Na podstawie: Mordechaj Gebirtig "Arbetlose Marsz"
Tłumaczenie niedokładne z oryginału w jidysz
Raz, dwa, cztery trzy
Bezrobotni czyli my!
Od miesiąca ostatniego
Nie widziałem młota pracującego
Narzędzia zimne, zapomniane
Rdzą całe poharatane
A my maszerujemy ulicami
Walcząc z bogatymi i panami
Raz dwa cztery trzy
Bezrobotni czyli my
Bez domu i ubrania
Brak nam także i posłania
A gdy ktoś już coś posiada
Zaraz innym braciom nada
Zamiast wina dajcie wody
Wody, wody dla ochłody!
Raz dwa cztery trzy
Bezrobotni czyli my
Co przez lata harowali
Zamki, dwory budowali
Dla rozrzutnych, głupich panów
Najliczniejszy z wszystkich stanów
Co dostaliśmy w nagrodzie?
Głód, nędzę i bezrobocie
Głód, nędzę i bezrobocie
Raz, dwa, cztery trzy
Więc maszerujemy!
Bezrobotni, krok za krokiem
Nucąc pieśń głosem głębokiem
O tym kraju, nowym świecie
Gdzie wolność swą znajdziecie
Tam nie będzie bezrobotnych
Bo to kraj dla ludzi wolnych!
Bo to kraj dla ludzi wolnych!
________________________________
Prawdę mówiąc, nie umiem w tłumaczenie, ale cóż, bez spróbowania nigdy bym się tego nie dowiedział. Wyszło słabo, ale spróbujcie przełożyć coś z języka, który ledwie znacie...
Prawdę mówiąc początkowo chciałem przetłumaczyć bliższy mi (i w sumie wydarzeniom w kraju) "In ale gasn" (HEJ HEJ DALOJ POLICEJ DALOJ SAMODZIERŻAWIE W POJLN ), ale jakoś nie umiałem się za niego zabrać. Może kiedyś, jak nauczę się tłumaczyć pieśni, albo przynajmniej dostatecznie ogarnę jidysz
CZYTASZ
Wiersze
PoesiaCzaruj siostro, czaruj brachu, Noc jest ciemna, pełna strachu. Moje małe podejście do poezji. Liczę na dużo komentarzy i mam nadzieję, że się Wam spodoba. #10 w kategorii Poezja 02.01.21 r A z czasów, gdy inaczej tagi działały: #79 w kategorii Poe...
