Zawiał wiatr wtem od północy
Zerwał resztę liści z drzew
I pofrunął dalej, prosto
Wciąż wodzony śpiewem mew.
Zerwał chmury z nieboskłonu
I otworzył drogę światłu
Potem zdmuchnął śnieg do domu
Łąkom dodał troszkę taktu.
Zwołał ptaki, zbudził misie
Wezwał jeże i wiewiórki
Dalej sen już nie śni im się
Mogą zrzucić tłuszcz spod skórki.
Wiatr otworzył okiennice
Drewno uderzyło w mury
Ożywiły się dzielnice
Gryzonie wybiegły z dziury.
I zaczęło się znów życie
Krąg przyrody nabrał siły
O tym ludzie mówią skrycie
Bo czas jeszcze nie jest miły.
CZYTASZ
Red Roses
PuisiPoezja pisana duszą i sercem. Chwile zapomnienia, najskrytsze emocje bez porozumienia z umysłem. Czysty chaos.
