Kiedy mętlik w głowie mam
To staję w oknie z widokiem,
Wiem, że radę sobie dam
Z tym uciążliwym amokiem.
Cicho szepczę, co mnie dręczy
I spoglądam luźno w dal,
Już wysiłek mnie nie męczy
Jestem twarda jak ta stal.
Świecą oczy, błyszczą łzy
Już zaschnięte na policzku,
Choć przyczyną jesteś Ty
Piszę liścik na stoliczku.
Mądre ciotki wciąż mówiły
Żebym spokój sobie dała,
Lecz myślałam, że błądziły
I zostałam bez nich, sama.
CZYTASZ
Red Roses
PoetryPoezja pisana duszą i sercem. Chwile zapomnienia, najskrytsze emocje bez porozumienia z umysłem. Czysty chaos.
