Ach, te Twoje malinowe usta. Dzisiaj w nocy znowu zdziwilam sie ich smakiem. Objelam Cie wszystkimi rekami i nogami, i wtapiajac sie w drapiacy asfalt zimnego, nocnego boiska – umarlam. Nie pamietam, co mowiles, nie pamietam, co myslalam. Milosc w powietrzu i te same gwiazdy, ktore nie sprzyjaly nam w 2007. Patrzyly na nas z gory, nie usmiechajac sie.
CZYTASZ
R
RomancePrawde mowiac.. nawet nie lubie malin. Sa zbyt kwasne, pestkowate, rozmymlane. I prawie zawsze robaczywe. Tu chodzi o to, ze On mnie tak nazywal. On mowil RZBKSM. Rycerzyk zawsze bedzie kochal swoja Malinke. Ja bylam Malinka. On byl Rycerzykiem. Nie...
