V

131 19 42
                                        

Nikt początkowo nie sądził, że brak jakichkolwiek rozmów pomiędzy nastolatkami będzie trwał zbyt długo. Mijał już pierwszy tydzień. Oboje wcześniej myśleli, że zajmie im to znacznie krócej i dzięki temu będą już pewni swojej sytuacji. Tak jednak się nie stało. Oboje nie mieli pojęcia, co się dzieje z nimi ani tym bardziej między nimi. Było to zwyczajnie zbyt dla nich trudne.

Właściwie mówić można było jedynie o Yeonjunie. Przecież to od niego zależało dojście do prawdy, której zaczął szukać już wcześniej. W związku z tym powinno to oznaczać, że nie zajmie mu to zbyt długo, prawda? Bardzo chciałby, żeby tak było. Niestety wciąż męczył się z poszukiwaniem odpowiedzi na swoje, a raczej już nie tylko swoje pytanie.

Jeśli chodzi o Soobina, nie miał żadnego wyjścia poza wykazywaniem się cierpliwością. Ta mogła być jedynym kluczem do sukcesu. Niestety w międzyczasie był zmuszony również unikania pobytu w szkole. To nie było aż tak proste, jak mogłoby się wydawać. Jego rodzice coraz bardziej chcieli, żeby pojawił się w placówce, której obecnie nie chciał nawet widzieć na oczy.

Niestety przez to pojawiło się w jego życiu jeszcze więcej kłamstw. Wciąż unikał prawdy jak ognia. Na szczęście teraz był sam już przez dłuższy czas niż było to na początku. Sunhee przychodziła co jakiś czas, ale nie było to już spędzanie w domu rodzinnym całego dnia. Oczywiście z jednej strony mogło to się skończyć dobrze dla rodzeństwa, bo być może potrzebna była osoba do wyrzucenia z siebie wszystkich emocji.

Niemniej jednak wciąż istniała druga strona, według której Soobin zwyczajnie bał się mówić o wszystkim. Nie ufał swojej siostrze wystarczająco. W zasadzie jedynej osobie, której byłby w stanie zaufać był Yeonjun. Stan ten utrzymywał się już od dłuższego czasu, więc rodzina nastolatka nie wiedziała już większości rzeczy, jakie działy się w jego życiu.

Niestety nie było tutaj absolutnie żadnych wyjątków. Ten był zbyt zamknięty w sobie. Od samego początku liceum jego życie było wielką zagadką dla osób teoretycznie mu bliskich. Unikał tematów personalnie go dotykających. Zamiast tego gdy już musiał zamienić kilka zdań z kimkolwiek w domu, wybierał jakąś wiadomość ze świata czy też zaczynał mówić o jakimś celebrycie. W większości przypadków nie musiał dzięki temu opowiadać o swoim dniu.

Teraz takie postępowanie obracało się przeciwko niemu. Coraz bardziej bał się, że stracił tę jedną jedyną osobę, która wiedziała o nim najwięcej. Nie byłby w stanie sobie z tym poradzić. Już teraz praktycznie nie miał zaufania do nikogo, wtedy byłoby jeszcze gorzej. Kto wie jak długo zajęłoby mu otwarcie się przed kimś na nowo?

Co gorsza nie byłoby to nawet pewne. Wciąż istniała możliwość, że ten po prostu nie da rady. Być może nie byłby w stanie, skoro już teraz miał z tym takie ogromne problemy. To kolejna rzecz, której niesamowicie się bał w związku z odejściem Yeonjuna.

Soobin skłamałby, gdyby powiedział, że nie jest świadom wszystkiego, co mogła ponieść za sobą ta strata. Nie był głupi, miał jeszcze jakiekolwiek pojęcie, jakie niosłoby to za sobą konsekwencje. Nie zmieniało to jednak faktu, że jego obecne postrzeganie świata nie było tym najbardziej trzeźwym. Wydawało się być w jakiś sposób błędne. Być może takie nie było, ale z pewnością pokazywało to jego strach.

Tak naprawdę nie miał do końca pojęcia czy chciałby dalej utrzymywać się przy życiu, gdyby zostałby w nim sam. Wydawało mu się to być o wiele zbyt trudne. Co więcej kompletnie bezsensowne. Z tym właśnie wiązał się fakt, że czuł bliskość tylko względem jednej osoby. Nie potrafiłby już bez niej żyć. Dla niego obecnie zdawałoby się to być jeszcze większym cierpieniem niż śmierć. Niestety było to dosyć przerażające, ale jednocześnie z całą pewnością nie dało się temu zaprzeczyć.

Ghosting || YeonbinOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz