Gombao 33kurwo
Szczepan: Ktoś na schodki?
Mata: ja z Olą odpadam
Wyguś: Szykować się na status wujka?
Mata: Ty pojebany jesteś
Szczepan: kurwa ludzie nudzi mi się coś wymyślmy.
Mata: To se dziewczynę znajdź a nie mi życie zatruwasz
Wyguś: Kurwa Szczepan zbiera swoją dupe z chaty Michał i Ola też kurwa idą bo jak nie to ja po was przyjdę.
-chcesz iść na schodki? -zapytał się mnie Michał.
-nie, jak chcesz to idź -odpowiedziałam chłopakowi.
-Dlaczego nie chcesz?
- po prostu nie mam ochoty wychodzić z łóżka- odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
-to leżymy-powiedział michał z uśmiechem. Leżeliśmy, śmialiśmy się, rozmawialiśmy aż ktoś wszedł do pokoju.
-Małe kurwiszony na schodki zapierdalaj teraz zapierdalać dwa razy się nie będę powtarzać-powiedział wyguś.
-Japierdole wyguś wypierdalaj- powiedział wyguś.
-nie kurwa wypierdalaj tylko wy wypierdalać na schodki!
-Wyguś-jęknęłam-jestem chora nie mogę-powiedziałam licząc ze mnie zostawią w spokoju
-no i chuj nie umrzesz na katar-powiedział wyguś.
-ale jak pójdę to będę jeszcze bardziej chora i nie będę mogła chodzić do szkoły i będę mieć zaległości i będę siedzieć nad książkami i nie będę miała czasu żeby chodzić z wami na afterki-wyjaśniłam. Wyguś in ten jego dar przekonywania teraz przeklinam siedzę w łóżku z netflixem i czuje się do dupy bardziej niż zawsze na dodatek mam okres. Jak myślę zaległościach to mi się nie dobrze robi. Michał ma dzisiaj do mnie przyjść więc przynajmniej nie będę się nudzić.
-CO tam robaczku?-zapytał się mnie michał wchodząc do mojego pokoju.
-A jak myślisz?
-słodko wyglądasz jak tak leżysz w mojej bluzie -powiedział. A ja uśmiechnęłam się niewinnie. Kurwa zapomniałam jej zdjąć.- jak chcesz to mogę ci kupić taką samą-powiedział kładąc się obok mnie.
-ale ja chce twoje a nie moje-powiedziałam wtulając się w chłopaka na co ten uśmiechnął.
-Nie umiem się na ciebie gniewać taka słodziutka jesteś
-zaraz cukrzycy dostaniesz uważaj-powiedziałam na co ten się zaśmiał. Resztę dnia leżeliśmy i rozmawialiśmy bardzo czasami potrzebuje z nim porozmawiać.
Wróciłam do szkoły i myślałam że będzie gorzej, ale bywało gorzej. Siedziałam na korytarzu i rozmawiałam z Agatą o pierdołach. Nagle jakiś chłopak usiadł koło mnie.
-hej
-hej? Znamy się?
-Nie ale możemy- japierdole nie lubie takich ludzi ogółem ludzi ale to inna historia. -co robisz po południu?
-mam plany -odpowiedziałam z myślą że sobie pójdzie.
-nie masz 15 minut wolnego czasu żeby pójść ze mną na kawę?
-nie
CZYTASZ
122 days//Mata
RomanceOna dziewczyna z ulicy, niespodziewanie staję się Warszawską księżniczką. On kompleks bananowego dzieciaka. Uwaga!!! -Opowieść zawiera wulgarny język- -Opowieść nie jest prawdziwa, żadna z tych scen nie działa się naprawdę-
