Last Kiss.

411 17 0
                                        

Niklaus Pov

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Niklaus Pov.

Wieczór.

Siedziałem w salonie wraz z moją siostrzyczką, mój brat gdzieś wyszedł jak poparzony, miałem wrażenie że to przez tą dziewczynę, z którą zamknął się w pokoju po zobaczeniu mnie. Wpadłem na pomysł by odnaleźć Elijah i dowiedzieć się co mu strzeliło do głowy by wyjść o dwudziestej z domu, zazwyczaj gdy mieszkaliśmy w Nowym Orleanie trzymał się z daleka od takich godzin, wiedział że mieliśmy tam trochę wrogów.

— Wrócę z Elijah —  Zwróciłem się do Rebekah'i, blondynka tylko wywróciła oczami coś szepcząc pod nosem.

Wziąłem swoją kurtkę i udałem się do najbliższego baru, spodziewałem się że tam będzie, spodziewałem się też tego że może nie być w za dobrym stanie. Gdy byłem już pod barem zauważyłem że mój brat siedzi na schodach i pije jakiś alkohol, widząc mnie wywrócił oczami i cicho jęknął.

— Spodziewałem się ku twojego boku jakąś brunetkę — Uśmiechnąłem się w jego stronę a on próbował wstać, co mu się oczywiście nie udało, musiałem go znów posadzić na schodach.

Zacząłem mu tłumaczyć, że picie w miejscu publicznym jest zabronione i w ogóle, ale jak to mój brat nie słuchał się mnie, wolał łamać zasady, przyznam szczerze że mi się to podobało.

— Elijah, rozumiem że nie jesteś zbyt gościnny ale uciekać od...

— Pocałowałem ją — Przerwał mi i wypił do dna alkohol, spojrzałem na niego pod wrażeniem.

Mój brat zbyt szybko się zakochał? Nie zdziwiłbym się gdyby wykorzystał ją do zapomnienia o tym że przybyłem do ich domu. Spojrzę na to z drugiej strony, mogła go omotać a mój naiwny braciszek jej uwierzył, teraz się w niej zakochał i ma wyrzuty sumienia, hmmm chyba pierwsza opcja jest najbardziej realna choć druga kusząca.

— Okej, co z tego? — Zapytałem śmiejąc się po cichu, wziąłem go pod ramię i zacząłem prowadzić do domu.

— Nie powinienem, chyba musiałem odreagować — Przyznał mi rację o której myślałem.

— Jestem ciekawy jej reakcji, gdy dowie się że ją wykorzystałeś — Stwierdziłem zabierając mu butelkę, wyrzuciłem ją w jakieś krzaki i szłem dalej z moim pijanym braciszkiem — Ja cię nie wydam.

Zauważając mały grymas na jego twarzy wywróciłem oczami i szedłem dalej,pojawiłem się po tylu latach i w pierwszy dzień muszę ogarniać Elijah bo pocałował jakąś dziewczynę, którą zna parę dni.
Po dziesięciu minutach, otworzyłem drzwi od domu i nie zamykając ich, podszedłem do kanapy na którą rzuciłem brata. Zdezorientowana Rebekah podeszła do niego i nakryła go kocem.

— Co tu się stało, Nik? — Zapytała a ja się chytro Uśmiechnąłem.

Gdy miałem jej odpowiedzieć do salonu zeszła brunetka, była ubrana w sukienkę w kwiaty, na głowie miała parę spinek. Wygląda na zapłakaną, Rebekah zaczęła kiwać w moją stronę głową bym jakoś zareagował. Podszedłem do dziewczyny chcąc się przedstawić.

— Ivanka Petrova — Odpowiedziała ściskając moją dłoń, to nazwisko było mi bardzo dobrze znane — Tak, moją matką jest Katerina.

Przegryzłem wargę słysząc to imię, szukałem jej tylko przez parę lat, potem się poddałem słysząc że została wampirem, to dość zabawne bo słyszałem że ona wciąż przede mną ucieka.

— Ej ty płakałaś? — Zapytała zmartwiona blondynka, zaśmiałem się pod nosem, ona jeszcze nie wiedziała, lub nie będzie wiedzieć — Co cię bawi ?

— Nie, nic — Odpowiedziałem poważnie stając na baczność, brunetka spojrzała na mojego brata, potem przy nim usiądą na małym taborecie.

— Możecie iść spać, zajmę się nim.

Augustine Vampire / The Vampire Diares Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz