Father.

288 15 0
                                        

Ivy Petrova Pov

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Ivy Petrova Pov.

Zebraliśmy się w salonie, rozmyślałam nad tym co wydarzyło się wczoraj, nie powinnam tego robić mam wrażenie że Elijah ma do mnie dziwne nastawienie.

- Kto to Mikael? - Zapytałam zerkając na troje rodzeństwa, stali przede mną jakbym cos zrobiła.

- Nasz ojciec - Stwierdził Klaus a ja przytaknęłam - Szuka nas od wielu lat a nawet wieków.

Przytaknęłam, kiedyś coś słyszałam o jednym z Mikaelson'ów, że jest okrutny i nie zasługuje by żyć.

— Ja i Rebekah pójdziemy zobaczyć czy nie ma go gdzieś w mieście — Powiedział Elijah, wzdrygnęłam się — Klaus zostań z córką Kateriny.

Mężczyzna założył na siebie marynarkę, Klaus patrzył na niego morderczym wzrokiem, zdziwiłam się że rozkazał bratu ze mną zostać, mogłam zostać sama i tak musiałam się stąd wyrwać, nie chce im zawracać głowy.
Elijah wyszedł wraz z siostrą, zamykając drzwi nimi trzasnął.

— Zła suka z ciebie, czuje to — Warknął chytro się uśmiechając, Niklaus — Mam nadzieję że mój ojciec cię nie znajdzie.

— Jaki jest wasz ojciec? — Zapytałam zerkając na niego, uśmiech natychmiast zniknął z jego twarzy a zagościła złość.

Nie odpowiedział, poszedł na górę, usłyszałam trzask, mogły to być drzwi albo coś co Niklaus rozwalił. Wstałam i zaczęłam iść w górę, miałam nadzieję że chłopakowi nic się nie stało, jednakże coś mnie zatrzymało, drzwi od domu nagle skrzypęły, odwróciłam się, były otworzone na oścież. Pomyślałam że to przeciąg lecz żadne okno nie było otworzone, powoli podeszłam do drzwi i wyszłam na zewnątrz, poczułam silny ból w klatce piersiowej,zauważyłam kołek, nie był on jednak w sercu. Lekko dotknęłam drewna, syknęłam z bólu gdy ten ktoś wyjął mi go z brzucha.
Odwróciłam się, zauważyłam mężczyznę, uśmiechał się w moją stronę a następnie dotknął mojej twarzy.

— Mój syn nie ma gustu — Ścisnął mocniej, moje,zacisnęłam zęby patrząc na prawdopodobnie ojca moich przyjaciół — Gdzie jest Niklaus?

— Nie wiem — Warknęłam, zaśmiał się przekręcając w dłoni kołek — Jest w... — Starałam się wymyślić jakąś nazwę by nie przekonał się że go okłamuje — Nowym Yorku, niedawno wyjechał.

Prychnął i zniknął, zaczęłam głęboko oddychać. Wbiegłam szybko do domu zamykając go na zamek, usiadłam pod drzwiami. Klaus słysząc głośne zamknięcie drzwi zbiegł na dół. Spojrzałam na niego przerażona.

— Co się stało? — Zapytał, poczułam w gardle duża gule, nie mogłam oddychać, było to ciężkie.

— Wasz ojciec, chciał cię dorwać, was dorwać — Przyznałam podnosząc się powoli, trzymałam go za ręce a on mnie prowadził bym usiadła na kanapie.

Gdy to usłyszał złapał mnie za koszulke, nie słyszałam co mówił bo moje w moich uszach wciąż bębniły słowa tego mężczyzny, na ubraniach miałam swoją krew.

—Co mu powiedziałaś! — Krzyknął co tym razem usłyszałam, zaczęłam się lekko trząść co było do mnie nie podobne.

— Że wyjechałeś do nowego Jorku — Szepnęłam, odsunęłam się od niego, patrzyłam na twarz, która nie okazywała żadnych emocji, puścił moją koszulkę.

Ktoś zapukał do drzwi, obawiałam się że to ich ojciec ale on już dawno zaczął podróż szukania jego dzieci. Klaus powoli poszedł i otworzył drzwi, Elijah i Rebekah uradowani weszli do domu.

— Wyjechał z miasta — Stwierdziła Rebekah, oboje się uśmiechali

Spojrzałam kątem oka na bruneta, gdy jego rodzeństwo poszło na górę. Cały czas byłam przerażona, nie orientowałam się w tym co się działo.

— Wszystko w porządku? — Zapytał siadając obok mnie, wyglądał na ucieszonego tym że nie musiał skonfrontować się z ojcem.

— Widziałam go — Stwierdziłam — Wyjechał bo powiedziałam że Klaus jest daleko stąd.

Ledwo oddychałam, w mojej głowie nasunęła się myśl by uciec od pierwotnych i zacząć normalne życie. Spojrzałam na chłopaka, z moich oczu zaczęły lecieć łzy, podjęłam decyzje, której postaram się trzymać.

— Nie chce tu dłużej być — Stwierdziłam — Chce wyjechać, Elijah.

Augustine Vampire / The Vampire Diares Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz