Hell Lion

225 13 0
                                        

Klaus Mikaelson Pov

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.


Klaus Mikaelson Pov.

Słyszałem krzyki dziewczyny, którą tu zamknąłem, z chytrym uśmiechem zacząłem iść wzdłuż korytarza krzycząc jej imię. Miała być moją wymianą. Mój brat wydzwaniał do mnie jak szalony lecz wiedziałem czego chce. Ujrzałem mojego pomocnika wychodzącego z jednego pokoi.

— Dobrze cię widzieć — Uśmiechnąłem się w stronę bruneta, podał mi sztylet, który nie zabiją wampira lecz uśmierca go na parę dobrych lat.

— Kim ona jest? — Zapytał idąc wraz ze mną — Wiem że ma na imię Ivy.

— Jest moim krokiem do bycia wielkim, będę kimś większym od króla i Boga — Zaśmiałem się otwierając wielkie drzwi, chłopak stanął w drzwiach gdy zobaczył dziewczynę zakrwawioną— werbena ją osłabiła.

— Hellion? — Usłyszałem pytanie z jej ust, byłem zdziwiony że go zna, nie miałem pojęcia czy to jakieś jej zwidy ale imię się zgadzało, tak mi się chłopak przedstawił cztery lata temu.

Retrospekcja.

—Jak się zwiesz synu? — Zapytałem lecz ten nie odpowiadał, złapałem go lekko za szczękę a w jego oczach ujrzałem ból — Skąd pochodzisz?

— Jestem Hellion, pochodzę z Irlandii — Odparł a ja się Uśmiechnąłem wiedząc że mam nad nim władze.

— Zabiorę cię do domu, nikt cię tam nie znajdzie.

Koniec Retrospekcji.

W oczach dziewczyny zauważyłem to samo co w chłopaka cztery lata temu, była zagubiona i zdziwiona jego towarzystwem. Stałem wraz z nim nad brunetką aż usłyszałem krzyk kobiety, miałem nadzieję że ją tu ujrzę.

— Zostaw ją! — Krzyknęła wchodząc do pomieszczenia — Jak śmiesz szantażować mnie moją własną córką?

— Fajnie to brzmi,mamo — Usłyszałem zmęczony głos kobiety za mną, zdawało się że miały małą sprzeczkę ale ona i tak tu przybyła.

Katherine zabrała się za uwalnianie córki, odpięła jej werbenę a następnie wzięła za barki, zatrzymałem je dopiero przy wyjściu. Brunetka puściła córkę, która upadła z hukiem na ziemię, podbiegł do niej chłopak i wziął ją ręce.

— Znacie się? — Zapytałem a następnie skręciłem kark matce Ivy, dziewczyna była niee przytomna Więc skusiłem się by odebrać połączenie od mojego brata — Stary budynek na wybrzeżach.

Rozłączyłem się oczekując odpowiedzi Helliona, ten przytaknął kładąc dziewczynę na starym materacu.

— Przemieniła mnie i nauczyła tego wszystkiego — Stwierdził siedząc obok dziewczyny — Zabrała mnie od złych ludzi.

Usłyszałem trzask drzwi i rozbicie szyb, zostałem przygmocony do ściany, Uśmiechnąłem się gdy ujrzałem mojego brata.
Kiwnąłem głową w stronę dziewczyny, która słodko spała. Po sekundzie mój brat wraz z nią zniknął zostawiając mnie i jej przyjaciela sam na sam.

Elijah Mikaelson Pov.

Siedziałem nad dziewczyną leżąca w moim domu za miastem, wyglądała niewinnie, miała krew na nosie i mały ślad po oparzeniach werbeny. Nie mogłem uwierzyć w to że mój brat podjął się takich czynów by znaleźć Katerine i zamienić się w hybrydę, wiedział że zależy mi na Ivy ale i tak postawił na swoim.
Gdy zauważyłem że dziewczyna zaczęła się poruszać natychmiast zacząłem wymawiać jej imię by się przebudziła.

— Ivy, proszę — Podałem jej herbatę zrobioną parę minut przed jej obudzeniem, uśmiechnęła się lekko w moją stronę i syknęła próbując wstać do pozycji siedzącej.

Pomogłem jej usiąść i czekałem aż wróci na siły i będzie mogła normalnie funkcjonować, werbena powoli opuszczała jej organizm co mnie ucieszyło. Nic się do siebie nie odzywaliśmy, było to niezręczne ponieważ wczoraj przegadaliśmy całą noc ale nie dziwiłem się, mój brat porwał ją by zdobyć Katerine.

— Hellion tam był, pomaga Klausowi — Stwierdziła poprawiając się i biorąc łyk herbaty — Moja matka przyszła mnie uratować ale nie sama z siebie.

— Co masz na myśli?— Zapytałem na nią zerkając a ona spojrzała na mnie wywracając oczami.

— Nie zrobiła tego dla mnie, zrobiła to dla kogoś bo pewnie ktoś jej kazał — Odparła — A ja chyba wiem kto.

Augustine Vampire / The Vampire Diares Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz