Jednym z sobowtórów Amary była Katerina Petrova, urodziła się w Bułgarii, zachodząc w ciążę w wieku szesnastu lat z nieznajomym chłopakiem została wygnana z domu i wysłana do Wielkiej Brytanii. Wracając do jej domu po przemienieniu się w wampira zob...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Elena Gilbert Pov.
Drogi pamiętniku, nie mam pojęcia co się dzieję w moim mieście ale jest coraz więcej przypadków ugryzienia "zwierząt", mam przeczucie kto za tym stoi więc muszę ją powstrzymać, dziś do miasta ma wrócić Katherine, Damon zorganizował przykrywkę by poznać Ivy z jej matką. Muszę się ukrywać przed pierwotnym, Elijah wyjaśnił mi na czym ma polegać jego przemienienie hybrydę. Jenna zauważyła że coś jest nie tak lecz Alaric próbuje wybić jej to wszystko z głowy, poważniejszy problem jest z Jeremy'm , był zakochany w pewnej wampirzycy lecz umarła a on się pogrążył w gorszym smutku niż gdy umarli rodzice.
Włożyłam swój pamiętnik pod poduszkę gdy usłyszałam stukot szpilek zbliżający się do mojego pokoju, ujrzałam w drzwiach Ivy więc cichą jęknęłam. Zdziwiłam się że z nią przyszła Caroline, wstałam z łóżka i zamknęłam za nimi drzwi. Spojrzałam na blondynkę, która stała z lekkim uśmiechem na mnie patrząc. Ivy rozglądała się po moim pokoju, byłam zdezorientowana widząc je obie.
— Niklaus przybył do miasta — Powiedziała brunetka patrząc na mnie przelotnie — Stefan kazał cię zabrać do ich willi więc przyjechałam, akurat przed twoim domem spotkałam Caroline i się z nią poznałam.
Zaśmiała się chytro, nie mam pojęcia dlaczego akurat to ją Stefan tu wysłał ale miałam nadzieję że go nie omotała, Petrovy takie są i będą więc zaczęłam obawiać się o mój związek lecz szybko odrzuciłam tą myśl. Brunetka wyciągnęła telefon i zaczęła z kimś pisać, wciąż b.yła uśmiechnięta a na jej policzkach zauważyłam małe rumieńce. Zgodziłam się z nimi jechać i założyłam jeansową kurtkę na plecy. Zeszłyśmy w trójkę na dół a ja powiadomiłam Jennę o tym że wychodzę. Wsiadłam do samochodu dziewczyny, Caroline usiadła z przodu obok Ivy.
— Jesteś bardzo podobna do Katherine — Stwierdziła blondynka patrząc na córkę mojego sobowtóra — Zresztą jak do innych doppelgangerów też.
Podjechaliśmy pod dom Salvatore, wysiadłam z samochodu i nie czekając na dziewczyny weszłam do środka, w salonie siedziała Katherine rozmawiająca z Damonem, widziałam że rozmowa im się nie układała.
— Gdzie Stefan? — Zapytałam i usłyszałam prychnięcie ze strony dziewczyny, drzwi za mną się otworzyły.
— Kolejny sobowtór prawie podobny do nas? — Zaśmiała się wstajac z kanapy — Więc dlaczego mnie tu wezwaliscie, na pewno nie by mnie oszukać.
— Nie oszukalibyśmy cię — Zaśmiał się chytro Damon, wywróciłam oczami wiedząc co się święci — Chcielibyśmy cię z kimś zapoznać.
Zerknęłam kontem oka na uśmiechającą się chytro Ive, Katherine była zdezorientowana a moi przyjaciele zaciekawieni jak dalej potoczy się dalej sytuacja. Kobieta była zła na Damona że ją tu wezwał tylko po to, Klaus był blisko a my zajmowaliśmy się znalezieniem matki dziewczyny,która mnie nie lubi.
— Marnujecie mój cenny czas — Jęknęła z niezadowolenia — Więc? Z kim chcecie mnie zapoznać by jeszcze bardziej zniszczyć mi dzień?
Ivy wyszła zza Damona i uśmiechnęła się w stronę Katherine, brunetka uniosła brew w stronę Stefana a ja zmrużyłam oczy.
— Nie poznajesz własnej córki? Słaba z ciebie matka — Zaśmiał się Stefan wreszcie odzywając.
— Jak masz na imię? — Zapytała warcząc w stronę dziewczyny stojącej przed nią — To jakaś podpucha?