Jednym z sobowtórów Amary była Katerina Petrova, urodziła się w Bułgarii, zachodząc w ciążę w wieku szesnastu lat z nieznajomym chłopakiem została wygnana z domu i wysłana do Wielkiej Brytanii. Wracając do jej domu po przemienieniu się w wampira zob...
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Ivanka Petrova Pov.
Stałam na dole schodów oczekując aż Damon, jego brat i pieprzona dziewczyna, po którą tu przyjechaliśmy szybko się pofatygują bym nie musiała rozmawiać akurat z tym pierwotnym, miałam nadzieję że spotkam Rebekah, której nie widziałam szmal czasu. Stefan zbiegł z Eleną na dół i powiedział byśmy jak najszybciej się stąd zbierali.
— Poczekam na Damona — Stwierdziłam a Stefan przytaknął idąc w kierunku wyjścia z jego dziewczyną.
Zastanawiałam się czemu mojego dawnego przyjaciela tak długo nie było, mam nadzieje że zaraz nie będę musiała go ratować przed Elijah. Wyciągnęłam telefon i napisałam do przyjaciela, miałam nadzieję że się tu zjawi by opanować swojego brata lecz ten odparł że nie a czasu. Usłyszałam trzask więc szybko zaczęłam biec w stronę wielkiej sali, jednak musieli mnie tam zaciągnąć. Zauważyłam Damona z kołkiem w ręcę, stał nad Elijah, nie mogłam pozwolić na to by go przebił.
— Damon nie! — Krzyknęłam go popychając, z trudu oddychania przestałam myśleć racjonalnie, przecież pierwotnych nie da się zabić zwykłym kołkiem. Wyrzuciłam to co brunet trzymał w ręce za okno przy tym wybijając szybę — O co ta cała szopka?!
— Mój durny brat usiłuję zabić Elenę by zostać hybrydą — Powiedział wstając mężczyzna, poczułam coś dziwnego gdy zaczął się do mnie zbliżać — Nie pozwólcie mu tego zrobić, chciałem ją tylko zabrać w bezpieczne miejsce,
— Zabijając Trevora? — Zapytała łkając kobieta, której wcześniej tu nie zauważyłam — Zaprosiłam cię tu byście już nas nie gonili.
— Stanął mi na drodze — Uśmiechnął się w jej stronę i znów na mnie spojrzał, byłam na niego wkurzona bo nie znałam go od tej strony — Widzimy się.
Nagle zniknął a ja poczułam jego oddech na swojej twarzy, szybko się otrząsnęłam prosząc Damona byśmy natychmiast stąd pojechali. Dopiero w samochodzie patrząc na Elenę, skapnęłam się że skądś ją znam, była bardzo podobna do mojej matki a wręcz wyglądała tak samo, to też było bardzo dziwne. Zerknęłam przez okno, zobaczyłam kogoś za drzewem ale byłam prawie pewna że to było tylko durne przewidzenie.
Elijah Mikaelson Pov.
Gdy zauważyłem przejeżdżający czerwony samochód uśmiechnąłem się pod nosem, nie mogłem uwierzyć w to że znów ją zobaczyłem, zdziwiłem się że jest w towarzystwie osób, które są znajomymi dziewczyny, którą chce zabić Niklaus. Pamiętałem o tym że była kiedyś uwięziona wraz z Damonem w więzieniu lecz nie chciałem by znów się spotkali, wiem że kiedyś coś pomiędzy było, skąd ? To nie jest ważne. Musiałem szybko się pojawić pod domem Doppelgangera by zawrzeć z nią mały układ, miałem też nadzieję że nie wymarzą jej mnie z pamięci bo bardzo często będę się u nich pojawiał.
--------------
Gdy czerwony samochód podjechał pod dom Gilbertów wysiadła z niego brunetka żegnając się z innymi, zerknąłem na Ivy ostatni raz gdy odjechała wraz z dwojgiem braci. Słysząc zamknięcie drzwi wyszedłem zza drzewa i zadzwoniłem dzwonkiem, miałem nadzieję że otworzy mi właśnie Elena Gilbert, zapewne nie zdążyła nawet odejść od korytarza. Uśmiechnąłem się na widok brunetki, ona też to zrobiła co było dość dziwne.
— Czegoś potrzebujesz? —Zapytała a ja przytaknąłem — A no i dziękuję za uratowanie.
— Może zawrzemy mały układ? Taki tam układ z diabłem — Stwierdziłem chcąc ją wystraszyć.