Wake up.

330 13 0
                                        

Elijah Pov

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Elijah Pov.

Następny dzień.

Otworzyłem oczy, czułem się dość źle, moja głowa pulsowała a ja miałem ochotę zwymiotować. Zauważyłem że ktoś koło mnie siedzi, moje nogi były przez coś przygniatane więc lekko nimi poruszając.

— Hej, widzę że wstałeś — Usłyszałem a następnie spojrzałem w stronę dziewczyny siedzącej na drugim końcu kanapy, przeglądała coś w gazecie — Więc nic już po mnie.

Wstała zginając gazetę i zdjęła z siebie jakiś sweter, nie chciałem by szła, chciałem sobie wyjaśnić z nią to co się niedawno stało.

— Czekaj — Zatrzymałem ją, spojrzała na mnie z uniesioną brwią, wstałem ledwo z łóżka i podszedłem w jej stronę — Nie miej mi tego za złe.

— Elijah wiem że to był impuls, nic do siebie nie czujemy, rozumiem cię — Stwierdziła i odeszła idąc po schodach na górę.

Przymknąłem lekko oczy powoli oddychając, nie dała mi nic wytłumaczyć, lub nie chciała bym jej tłumaczył.
Usiadłem znów na łóżko i usłyszałem oklaski idące z kuchni, wywróciłem oczami i spojrzałem w stronę uśmiechniętego chytrze Klausa.

— Mój brat dostał kosza coś niespodziewanego — Zaczął kierować się w moją stronę — Musisz nauczyć się mojej taktyki. Nie możesz z nią być, to córka Petrovy i może nas oszukać, to że się całowaliście nic nie znaczy, przynajmniej dla ciebie.

— Kto z kim się całował? — Usłyszeliśmy za sobą głos naszej siostry, nie chciałem by wiedziała że okazałem chwilę słabości w stronę nowej lokatorki naszego domu.

Rebekah Pov.

Stałam ze splątanymi rękami na klatce piersiowej, podsłuchałam tylko koniec rozmowy pomiędzy moimi braćmi i przeczuwałam najgorsze. Elijah zapewnił mnie że nie czuje nic do Ivy a teraz dowiaduje się że z kimś się całował, jeśli teraz mnie okłamie to powiem co o tym myślę.
Klaus uniósł dłonie do góry i udał się w stronę góry, gdy usłyszałam że zamyka jedne z drzwi spojrzałam ponownie na bruneta.

— No to słucham, Nik napewno się z nikim nie całował — Stwierdziłam piorunując wzrokiem skacowanego Elijah.

— Ja i Ivy, miałem chwile słabości, to wszystko przez Klausa, musiałem odreagować — Powiedział, zauważyłam ciut kłamstwa w jego słowach, byłam pewna że w którymś momencie mnie okłamał.

— Widzę gdy kłamiesz, bracie — Prychnął na moje słowa — Poczułeś coś do tej dziewczyny, wiem to i nie waż się zaprzeczać.

Elijah nic się nie odezwał, wiedział że miałam rację ale nie chciał tego przyznać, po prostu nie umiał przyznawać nikomu racji, lubił jak on ma rację. Poszłam na górę, weszłam do pokoju dziewczyny, czułam że nas podsłuchała ale musiałam dowiedzieć się o jej wersji, co ona czuje, byłam taką jakby sfatką.

— Słyszałam co było pomiędzy tobą a Elijah'ą — Usiadłam obok niej a ona uniosła prawą brew do góry — Całowaliście się.

— Ah, no tak — Zaśmiała się uśmiechając w moją stronę — To nic nie znaczyło, bynajmniej dla mnie — Byłam pewna że moi bracia nas podsłuchują, było mi szkoda mojego brata, prawdopodobnie coś do niej poczuł.

Przytaknęłam i wyszłam z pokoju, czułam jej zdziwiony wzrok na swoich plecach, wyszłam i udałam się do swojego pokoju. Usłyszałam wibracje z mojego telefonu, ujrzałam na ekranie imię Marcela, natychmiastowo odebrałam.

Augustine Vampire / The Vampire Diares Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz