Znowu tu stoję, po tak długim czasie znowu jestem w stanie zobaczyć Hogwart Express. Na peronie było tyle ludzi, gdyby nie fakt że Narcyza trzyma mnie za rękę już dawno leżałabym pod czyimiś nogami. Oddałam torbę i ruszyłam w stronę Draco, który przyjechał tu wcześniej. Podbiegłam do niego i objęłam go w pasie, ten się tylko uśmiechnął. Gdy go puściłam odwróciłam się do Narcyzy, która poprawiła mi kosmyk włosów.
-Bądź bezpieczna, jedz dobrze i wrazie jakiegoś problemu odrazu do mnie pisz kochanie.- skinęła głową i mnie przytuliła.- Ty również Draconie i dbaj o nią.
-Dziękuję Narcyzo, ty również o siebie dbaj i nie daj się Lucjuszowi bo inaczej ja z nim porozmawiam.- zaśmiała się lekko i kiwnęła głową. Razem z platynowłosym wsiedliśmy do pociągu i ruszyliśmy w poszukiwania miejsca, nie trwało to długo. Z jednego przedziału wychyliły się dwie głowy, bardzo znajome twarze.
-ISAA!!!!
Tyle byłam w stanie usłyszeć gdy zostałam obalona na ziemię przez dwóch już całkiem potężnych ślizgonów.
-Isa czy ty wiesz jak za tobą tęskniliśmy?!- powiedział Blaise.
-Gdzie ty się wogóle podziałaś, tak się martwiliśmy.-dorzucił Theo.
-Spokojnie, nic mi nie jest. Też za was tęskniłam, nawet nie wiecie jak bardzo.-powiedziałam i już na spokojnie się do nich przytuliłam. Weszliśmy do przedziału i usiedliśmy tak jak dawniej, czyli ja przy oknie, Draco naprzeciwko mnie a chłopacy w sumie zawsze siedzieli obok nas albo na ziemi.
-A więc powiesz nam co się z tobą działo?- powiedział Theo.
-Przykro mi ale nie wolno mi nic mówić. Byłam poprostu zamknięta w domu.- powiedziałam, taka była prawda, nic specjalnego nie robiłam. Siedziałam, czytałam, jadłam i spałam. I tak w kółko.
-Ważne że nic jej nie jest.-powiedział Malfoy
-Dokładnie. Wracam do Hogwartu i to się liczy.
-No już nie mogłem się doczekać, nawet nie wiesz jak bardzo irytujący był Blaise gdy cię nie było.- zaśmiałam się na tą wiadomość.
-Ej, wcale nie. Poprostu nigdy mnie nie słuchasz więc mówiłem do ciebie głośniej bo myślałem, że jesteś głuchy.- Theo na to strzelił sobie w czoło. Spojrzałam się na Draco, który spoglądał za okno, wyglądał na zestresowanego. Chwyciłam jego dłoń i lekko ją ścisnęłam, chłopak odwrócił w moją stronę głowę i słabo się uśmiechnął, poczułam jak się rozluźnia. Wstałam i wygoniłam Blaisa, który kłócił się o coś z Theo, żeby usiąść obok Malfoya. Lekko się w niego wtuliłam, a ten objął mnie ręką. Moja glowa trafił na jego klatkę piersiową, słyszałam odbicia jego serca, które uspokoiły mnie do stopnia, w którym zaczęłam zasypiać, ostatnią rzeczą którą usłyszałam to Draco, który uciszał chłopaków. Po tym odleciałam do krainy Morfeusza...
CZYTASZ
RIDDLE II //THE END IS COMING
FanfictionRIDDLE II //THE END IS COMING Druga część opowiadania RIDDLE// córka voldemorta Isabella Riddle znajduje się w Malfoy Manor, gdzie jest uwięziona przez swojego ojca. Nie wolno jej wyjść, ani z kimkolwiek się kontaktować. W tym samym czasie w Hogwarc...
