Epilog

115 5 29
                                        

Yuqi

Dzisiaj już mój debiut.

Nadal nie mogę w to uwierzyć.

Jest chyba północ i siedzę przy kompie, żeby zobaczyć mv do mojej debiutanckiej piosenki.

Niestety, ale wytwórnie nie dają zobaczyć jak wygląda teledysk i trzymają artystów w nie pewności.

Pamiętam jak przychodziłam do kawiarni i Soy mi pomogała z pisaniem tekstów. A teraz tą dziewczyna siedzi obok mnie i uspakaja, głaszcząść mnie po plecach. Byłam wdzięczna jej za to, że jest przymnie i mnie wspiera, przy tak ważnym momencie mojego całego życia.

Przygotowania do tej piosenki przez ostatni rok, był dla mnie męczący i byłam blisko zrezygnowania tego, ale były przy mnie najważniejsze osoby w moim życiu. Miyeon, Minnie, Soojin, Soyeon i Shuhua. Bez nich bym zapewnie rzuciła wszystko gdzieś i bym żyła nowym życiem i nie znajdowała się teraz tutaj.

Moje serce zaczęło mocniej bić jak zostało jeszcze kilka sekund do północy. Chciałam obejrzeć teledysk i usłyszeć piosenkę, ale nie byłam na to przygotowana.

Zbyt mocno się bałam.

Zaczęłam się wiercić przed laptopem i miałam ochotę wstać z kanapy i iść spać, ale Soy mnie powstrzymywała.

— Będzie wszystko dobrze. Napewno będzie to zarąbiste — Powiedziała Jeon i przytuliła mnie od tyłu.

— Boże, już jest! — Krzyknełam i nie świadomie kliknęłam w piosenkę. Słuchałam jej i oglądałam teledysk jakbym była w teatrze. Nie spodziewałam się takiego produktu finalnego, ale nie rozczarowała się nim za grosz.

Po skończeniu piosenki wstałam z kanapy i krzyczałam głośno jak się dało. Zapewnie sąsiedzi rano będą skargi przynosić, ale teraz mnie to nie obchodziło. To tego jeszcze skakałam że szczęścia, więc sąsiedzi zapewnie już naprawdę mnie znienawidzieli.

— Unnie! Udało mi się! — Przytuliłam niższą i skakałyśmy razem.

— Mówiłam ci, że będzie wspaniałe!

— Dziękuję Soyeon! — Uśmiechnęłam się do niej. Jej wargi stały się bardziej kuszące, ale musiałam się powstrzymywać. Już powiedziałyśmy sobie, że lepiej będzie jak będziemy tylko przyjaciółkami, ale w rej chwili zignorowałam to.

Pod wpływem impulsu pocałowałam ją. Starsza była zaskoczona na mój ruch, ale później oddała mi pocałunek. Dopiero oderwaliśmy się jak skończył nam się tlen w płucach.

— Zoataniesz moją dziewczyną, Yuqi? — Zapytała się mnie a ja bez zastanawiania odpowiedzałam:

— Tak! — Przytuliłam ją i jedna łza szczęścia poleciała mi z oka — Nie wiesz jak bardzo cię kocham.

— Teraz już wiem — Zaśmiała się — Kocham cię Yuqi.

The End

Zapewnie nik się tego nie spodziewał...

BYWA

Czy zrobię jakiś bonus z reakcją dziewczyn na związek Yuyeon I ????/?

Nie wiem, ale może zrobię.

Jak to nie ma sensu, to sory, bo teraz jak to pisze jest 00:00

Miłej doby

L O V C I A M  W A S 😘

Love Vs Life || YuYeonOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz