18.

209 10 10
                                        

✦LOVER✦


Po paru godzinach wspólnego leżakowania, wstałam w celu sprawdzenia godziny. Była 1 w nocy.


M: O cholera


Powiedziałam gwałtownie wstając, budząc przy tym chłopaka.


Matt: Co się dzieje?

M: Jutro mam zajęcia na 8

Matt: Spokojnie odwiozę cię

M: Dziękuję strasznie- powiedziałam, całując go delikatnie w policzek


Zbiegłam na dół, pożegnałam się z resztą jeszcze raz ich przepraszając i udałam się do samochodu Matt'a. Z jego domu do mojego jechało się dosłownie chwilę, więc całą podróż przesiedzieliśmy w komfortowej ciszy, z ręką chłopaka na moim kolanie.


Matt: Już jesteśmy

M: Dziękuję Matt, naprawdę

Matt: Nic nie szkodzi

M: Może chciałbyś wejść do środka? Zostać ze mną na tą noc?

Matt: Malina bardzo chętnie, ale ja nie chce udawać, że wszystko jest dobrze, kiedy tak nie jest. Skrzywdziłaś mnie strasznie i nie jestem w stanie patrzeć na ciebie tak samo jak wcześniej. Nie zrozum mnie źle, kocham cię cholernie..

M: Ale mi nie ufasz, rozumiem- powiedziałam wcinając mu się w zdanie

Matt: Przepraszam potrzebujemy czasu

M: Rozumiem Matt to moja wina przecież. Zrobię wszystko żeby to naprawić.


I po tym zdaniu udałam się pod swój blok, a już po chwili zamknięta w swoim mieszkaniu, leżałam na podłodze praktycznie dławiąc się swoimi łzami. Dopadły mnie cholerne wyrzuty sumienia. Sama sobie zniszczyłam szansę na bycie szczęśliwą. I to wszystko przez to, że nie miałam kontroli i  sama nie umiałam sobie poradzić z nauką. Dam radę to naprawić. Muszę to naprawić.


Następnego dnia wstałam z okropnym bólem głowy. Spoglądając w lustro ujrzałam istną katastrofę. Przekrwione oczy i opuchnięta twarz. Zaczęłam szybko się ogarniać, by po chwili siedzieć kilka godzin na zajęciach. Przez wczorajszy dzień zupełnie nie mogłam się skupić na tym co się dzieje.


J: Hej, wszystko w porządku?

M: Tak Jake, po prostu się nie wyspałam.

J: Oj nie wydaje mi się. Wyglądasz jakbyś płakała całą noc





Oj





M: Co ty gadasz, nie mogłam po prostu zasnąć stąd te przekrwione oczy. Nie musisz się martwić.

J: Jak uważasz


Po skończonych zajęciach, wychodząc z uczelni zauważyłam znajomy samochód.


M: Anne?

A: Wsiadaj, a nie stoisz tam jak debil

M: Dziękuję, że po mnie przyjechałaś

A: Nic nie szkodzi. Chce ci tylko powiedzieć, że strasznie za tobą tęskniłam, nawet nie wiesz jak bardzo. Złamałaś mi serce tym, że nawet mi nie pogratulowałaś związku z Chrisem, ale kocham cię tak bardzo, że jestem w stanie ci to wybaczyć. Błagam nie spierdol tego.

LOVER, matt sturnioloOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz