21.

141 8 5
                                        

                                                            
                                                                                                                                         ...

N: Malina nie uwierzysz co się stało!

M: Opowiadaj prędko!!

N: Tak więc, szliśmy sobie parkiem i on się mnie zapytał czy może jestem głodny, no i ja powiedziałem, że w sumie to bym coś zjadł. On zaczął wymyślać żebyśmy poszli na jakieś fancy jedzenie, na co ja powiedziałem, że mcdonalds, wendy czy taco bell mi wystarczą, na co on odpowiedział UWAGA cytuję ,,kocham cię"
ROZUMUESZ TO!? On powiedział, że mnie kocha!!!!!

M: Hahhaha niezmiernie się cieszę, jesteście dla siebie stworzeni, a ja chciałbym go bliżej poznać

N: Musisz koniecznie jesteś moją najlepszą przyjaciółką, a on prawie chłopakiem. Czuję że jeszcze kilka spotkań i będę w końcu w związku. Nie mogę się doczekać aaaaa

M: Strasznie się cieszę twoim szczęściem

Ze szczęścia nam obojgu poleciały łzy na co lekko się zaśmialiśmy i przytuliliśmy się wzajemnie.

N: Dobrze, koniec o mnie teraz opowiadaj jak tam na randce z Mattem.

M: Było CUDOWNIE. Nic dodać nic ująć. Moja wymarzona randka. Nie będę zdradzać szczegółów BO TAK, ale chyba najważniejszą częścią tej randki było to, że ZOSTAŁAM JEGO DZIEWCZYNĄ AAAAAA -zaczęłam krzyczeć ze szczęścia

N: O MÓJ BOŻE, O MÓJ BOŻE W KOŃCU!!!! Będę odliczać dni do waszego ślubu, jesteście dla siebie stworzeni PRZYSIĘGAM, najlepsza para EVER, tylko nie mów Ann i Chrisowi. Ale tak strasznie się cieszę, naprawdę, moja najlepsza przyjaciółka z moim bratem. Zostaniemy rodziną!!

Ponownie się wzruszyliśmy

M: Koniec tych płaczów, jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na ziemi, musimy to jakoś uczcić!!

N: Idziemy na matche?

M: Dosłownie czytasz mi w myślach- uśmiechnęłam się szeroko
aleee-dodałam po chwili

N: Tak ja zamówię- dodał chłopak, tym samym wchodząc mi w zdanie

M: Jak ty mnie dobrze znasz- uśmiechnęłam się do niego

Postanowiliśmy wybrać się do kawiarni, komunikacją miejską. Mogę przyznać, że to jeden z gorszych pomysłów na jakie wpadliśmy. Ilość ludzi jaka tam była, wręcz mnie przerastała, czułam się tam bardzo taka wybodźcowana. Nienawidziłam ludzi, ale z drugiej strony nie potrafiłam bez nich żyć. Dziwne.
Dużo ludzi podchodziło do nas po zdjęcia. Nick zauważył mój dyskomfort dlatego zadzwonił po Matt'a, który po 10 minut zjawił się pod kawiarnią.

Pov Nick

Matt: Heej Nick, coś się stało, że miałem szybko przyjechać?

Nic nie odpowiedziałem, tylko wskazałem głową na Malinę, która była atakowana przez młode dziewczynki, które były jej fankami. Widać było, że dziewczyna czuje się bardzo niekomfortowo, ale nie ma serca odmówić zdjęcia, czy autografów. W zasadzie nawet nie miała jak ich odmówić, bo była po prostu otoczona. W jej oczach pojawiły się łzy, widać było że bardzo chciała stamtąd zniknąć.

LOVER, matt sturnioloOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz