29.02.2024/01.03.2024

4 0 0
                                        

Piszę to kurwa o prawie pierwszej w nocy. Czemu? Nie mogę zasnąć. W końcu jest cisza w domu, jest tak przyjemnie i spokojnie. Chciałabym żeby tak było częściej. Jutro ledwo będę stać na nogach ale nie widzę problemu szczerze. Siedzenie w nocy do późna jest bardzo kojące, ale strasznie wtedy wrażliwa jestem. Na szczęście nie mam wtedy kontaktu z nikim.
Zastanawiam się, czemu moja przyjaciółka nagle nie chce ze mną nigdzie wychodzić. Ciągle z kimś innym, a jak ja jej zaproponuje coś, nawet pomoc jej w nauce to mówi że nie może. Nie wiem co robić. Odpuściłam sobie od jakiegoś czasu. Sądzę, że skupię się na wyjściach z innymi znajomymi. Po co mam polegać tylko na jednej osobie skoro znam ich sporo? No właśnie, może z nową znajomą się gdzieś przejdę. To jest chyba dobry pomysł. Złapałam z nią dobry kontakt ostatnio. Znaczy ostatnio, od jakiegoś czasu jak siedzi za mną na chemii. Przyznaje że polubiłam ją i jeszcze jedną znajomą. Myślimy aktualnie nad jakimś wyjściem.
Wracając do szkoły, zjebałam kartkówkę z polskiego. Ale nie czuje się z tym źle jakoś, będzie większy problem jak dostanę szmatę, jak mama to zobaczy. Chociaż wydaje mi się że ma w to wyjebane. Nie obchodzi mnie co pomyśli. Nie uczy się tego, nie była w liceum na cholernym biolchemie i nie użera się z moim panem z polskiego. Irytujące. Chociaż co ja mogę do cholery powiedzieć skoro jestem tylko pieprzonym bachorem, w chuj leniwym który tylko kurwa leży i się opierdala. Tak, to słyszę w domu. Czasami to prawda że leżę, ale po prostu nie mam na nic siły. Zmuszam się do wstawania z rana i wracania do domu. To tak cholernie ciężkie czasami, wstać z łóżka z rana i słuchać krzyków. Wrócić zmęczona ze szkoły, chcąc usłyszeć chociaż pytanie jak było, a nie wyzwiska. Kurwa, jak ja tego nienawidzę. Ignoruje to, ale czasami to po prostu siedzi w mojej głowie i męczy. Nagle przypominam to sobie w tych gorszych momentach, wtedy kiedy psychika mi już nie wyrabia i jestem zbyt słaba żeby się bronić przed myśleniem. Nienawidzę tego słowa, słaba, jak to brzmi. Ostatni zbyt często mnie opisuje

I needed love...Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz