2.0 - michael
Michael siedział po raz kolejny w swoim pokoju. Czuje, że praktycznie mieszka w tych małych i ciemnych lochach tylko żyjąc, aby jeść i chodzić do szkoły. Ma tylko dziewięć lat, ale chce być na zewnątrz. Mike chce oglądać wschód słońca, a później jego zachód. To wszystko przypomina mu, że bez względu na zły czas, zawsze będzie lepiej. Słońce wzejdzie po raz kolejny, a dzień zacznie się od nowa.
Podwinął lewy rękaw swojej bluzy. Poczuł swędzenie na skrawku skóry nad jego dwoma tatuażami. Jego blade palce przejechały po literce L. Zastanawiał się, czy ona jest piękna, czy pokocha go całą sobą lub czy skończą kłócąc się jak jego rodzice?
Mike uderza głową o drewniane drzwi, gdy słyszy po raz kolejny dźwięk tłuczonego o ścianę talerza. Jego rodzice nie byli bratnimi duszami. Żaden z ich pojedynczych tatuaży do siebie nie pasował, ale powiedzieli, że są w sobie zakochani. Powiedzieli, że do siebie pasowali, mimo że Bóg tak nie uważał.
Poniżej małego L znajduje się półksiężyc, prawie dwukrotnie większy od pierwotnego tatuażu. Michael nie wie co to oznacza. Czy oni zamierzają się spotkać, kiedy księżyc będzie wyglądał jak oczy kota? Czy tatuaż oznacza nawet coś jeszcze?
Dziewięcioletni ciemny blondyn zna wiele historii o tatuażach będących losowymi rysunkami zaśmiecającymi ciała jak sztuka, które nie całkiem dają wskazówki dotyczących ich bratnich dusz. Ci ludzie mają po prostu szczęście, że odnaleźli ich drugie połówki.
"Nie chcę z tobą być!" jego mama płakała piętro pod nim. Wypuściła z siebie krzyk, gdy rozbiło się kolejne szkło.
Głos jego ojca był głośny i wściekły. To raniło uszy Michaela. "Teraz mamy jebane dziecko, którym musimy się opiekować! To twoja wina!"
Michael przyciągnął do siebie kolana. Jego palce trą delikatny materiał flanelowej piżamy. Czy to wszystko jego wina? Tak się czuł.
Kiedy miał siedem lat, jego oczy zaczęły tracić kolor. Były puste, przypominające jedyną rzecz jaką czuł: nic. Kiedy miał siedem lat, chciał umrzeć. Nie wiedział czym tak naprawdę było umieranie.
Kiedy miał dziewięć lat, przyglądał się smutnej twarzy, która pojawiła się na jego lewym nadgarstku. Spał, a jednocześnie był na jawie. Nawet wiedząc, że tutaj był ktoś dla niego, wciąż chciał nigdy się nie urodzić.
CZYTASZ
lost [muke af] PL
Fiksi Penggemar"Ponieważ mam L na swoim nadgarstku i myślę, że to ty." tłumaczenie pracy: @fivesecondsofsheeran MPREG!!!
![lost [muke af] PL](https://img.wattpad.com/cover/55718144-64-k412985.jpg)