,,I'm loving the pain,
I never wanna live without it.
So why do we try?" *
- Juliet? - usłyszałam cichy szept tuż nad moim uchem. Leniwie otworzyłam oczy, po czym rozejrzałam się wokół, nie za bardzo wiedząc co się dzieje i dlaczego zostałam obudzona - Za chwilę nasz przystanek.
Nagle uświadomiłam sobie, że wraz z Thomasem byliśmy w autobusie. A ja leżałam na jego kolanach. Wreszcie zrozumiałam dziwne spojrzenia ludzi wokół. Cała oblana rumieńcem, szybko wstałam, uśmiechając się przepraszająco.
- Jesteś bardzo zmęczona. Może powinnaś była zostać w domu i odpocząć - rzekł chłopak.
- Nie - zaprzeczyłam - Muszę być przy tacie.
- Rozumiem, ale powinnaś bardziej o siebie dbać.
W tym momencie autobus zatrzymał się na naszym przystanku. Wysiedliśmy i stanęliśmy przed dużym budynkiem szpitalnym.
- Teraz najważniejsze jest zdrowie mojego taty.
Pewnym krokiem ruszyłam w kierunku głównego wejścia. Nagle na kogoś wpadłam.
- Przepraszam bardzo - mruknęłam cicho.
- Cześć, Juliet - usłyszałam znajomy głos. Należał do Chase'a. To na niego wpadłam.
- Chase? - zdziwiłam się - Nie spodziewałam się, że przyjdziesz.
- Właściwie to już wychodzę - odchrząknął - Cieszę się, że z twoim ojcem wszystko w porządku - dodał, uśmiechając się delikatnie, a ja w odpowiedzi lekko kiwnęłam głową. Napięcie między nami było niemalże namacalne - Uhm... Jeśli chcesz wiedzieć, to nie jestem na ciebie zły. Tamtego dnia trochę przesadziłem z reakcją. Przepraszam. Tęsknię za tobą, bądźmy znowu przyjaciółmi.
Jego nagła zmiana myślenia bardzo mnie zaskoczyła. Pozytywnie, oczywiście.
- Też za tobą tęsknię, nie chcę, żeby między nami było tak niezręcznie - odparłam.
Chłopak uśmiechnął się szeroko, po czym podszedł do mnie i objął.
- Niestety muszę już iść. Mój ojciec mnie wezwał. Podobno dowiedzieli się czegoś nowego w sprawie śledztwa.
Spojrzeliśmy na siebie z Thomasem.
- Interesujące - uśmiechnęłam się lekko - Pojechałabym z wami, ale chcę być przy tacie. Dasz mi potem znać czego się dowiedziałeś.
- Jasne - odparł nastolatek - To ja idę, ale wrócę za niedługo. Na razie - dodał.
- Wow! Thomas, słyszałeś? Wiedzą coś! - ucieszyłam się - Mam nadzieję, że to coś przydatnego. Nie prześpię kolejnej nocy, wiedząc że ten psychopata jest w Thomson Town.
Thomas uśmiechnął się lekko, po czym objął mnie ramieniem, po czym weszliśmy do budynku.
~~~
- Cześć, tato - przywitałam się. Ledwo powstrzymałam łzy wzruszenia, widząc go, uśmiechajęcego się do mnie.
- Chodź tu - odezwał się słabym głosem.
Szybko podbiegłam do łóżka i wtuliłam się w ojca. Mogłabym go przytulać w nieskończoność.
- Jak się czujesz?
- Źle nie jest - zachichotał - Twój tata to silny facet. Nic mu nie będzie. Trochę tu poleży i przejdzie.
- Wiem, że dasz radę. Ale drań, który ci to zrobił, zapłaci za to.
CZYTASZ
Shadow
Mystery / ThrillerJako córka policjanta doskonale wiedziałam, że Thomson Town w którym się wychowałam, nie było niewinnym, małym miasteczkiem. Mimo to, naiwnie myślałam że znam jego mieszkańców i mogę ufać wszystkim bliskim mi osobom - w końcu znałam ich tak długo, c...
