Rozdział 18 - ,,If I only knew"

2.1K 97 48
                                        

 ,,If only I knew what I know today,

I would hold you in my arms,

I would take the pain away.

Thank you for all you've done,

Forgive all your mistakes" *




- Sekcja zwłok wykazała, że Jackson Stevens został zamordowany -głos pana Darevooda przeszył mnie na wylot. Nerwowo przełknęłam ślinę. Gdy niecałą godzinę wcześniej, dowiedzieliśmy się, że Jackson wcale nie popełnił samobójstwa, zamurowało nas. 

Teraz siedzieliśmy przy stole i patrzyliśmy na tatę Chase'a, który siedział obok niego, z jednej strony chcąc poznać nowe informacje, a jednocześnie bojąc się je usłyszeć.

Mój tata milczał, głęboko zamyślony -tak jak i ja. Za to Thomas w oczekiwaniu patrzył na policjanta Darevooda, czekając aż powie coś jeszcze. Lecz on również siedział cicho. 

~~~

Komendant nie powiedział nam zbyt wiele - dowiedziałam się tylko, że w krwi Jacksona wykryto dużą ilość narkotyków. Jednak to nie one były przyczyną śmierci. Chłopak został pobity i zmarł w wyniku obrażeń wewnętrznych. Gdy dowiedziałam się o tym wszystkim, ciarki mnie przeszły. 

Samobójstwo było ustawione - domyśliłam się, że osoba odpowiedzialna za śmierć nastolatka chciała odwrócić od siebie uwagę policji, dlatego już po zgonie Stevensa powiesiła martwe ciało w kantorku woźnych, tuż obok sali gimnastycznej, na której drużyna miała odbyć swój trening. Według sekcji zwłok, osiemnastolatek zmarł około dwudziestu minut przed znalezieniem go przez woźnego. 

Siedząc w swoim pokoju, ponownie zaczęłam rozmyślać nad swoją teorią. Teraz, gdy już wiedziałam, że Jackson został zamordowany, związek między tym a zabiciem Lindsay stał się jeszcze bardziej możliwy.

Przypomniałam sobie podsłuchaną rozmowę i próbowałam  złożyć wszystko w sensowną całość. Może Jackson i Tod zgwałcili Lindsay, jednak ten pierwszy miał po tym wyrzuty sumienia, zaczął wariować. A morderca był współwinny, więc postanowił się go pozbyć? To by oznaczało, że Tod mógł pociągnąć za spust oraz uśmiercić Stevensa. Aby ich uciszyć i nie dać się złapać.

O mój Boże. 

Druga opcja była taka, że Jackson przyłapał Toda na gwałcie i chciał zgłosił to na policję, dlatego został zabity.

Automatycznie zaczęłam się trząść, przeszły mnie ciarki i pojawiła się gęsia skórka. Wzięłam kilka głębokich oddechów, starając się uspokoić i skupić. 

Nagle uświadomiłam sobie kolejny fakt - od dawna nie dostałam żadnego liściku od mordercy. Może pomyślał, że zabijając kolejną osobę uciszy również mnie? Przestraszy?

Nie pomyślał jednak, że z każdą chwilą byłam coraz to bardziej zdeterminowana, aby go złapać?

Shadow wciąż był na wolności. Od dwóch miesięcy. Zabił Lindsay, postrzelił mojego ojca i prawdopodobnie był odpowiedzialny za zgon Jacksona Stevensa. 

Nagle usłyszałam otwieranie drzwi, na co podskoczyłam. Spojrzałam w ich kierunku i dostrzegłam Thomasa. Chłopak cicho zamknął za sobą drzwi i bez słowa usiadł obok mnie. Przez jakiś czas trwaliśmy tak w ciszy, każde pogrążone we własnych myślach. Jedynie nastolatek zerkał w moim kierunku co jakiś czas, za to ja w skupieniu wpatrywałam się w jeden punkt. Nie chciałam patrzeć na Thomasa. Wiedziałam, że muszę opowiedzieć mu o podsłuchanej rozmowie oraz o własnych podejrzeniach. Bałam się jednak jego reakcji. 

ShadowOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz