No i nadszedł feralny dzień. Pierwszy dzień mojej pierwszej w życiu trasy koncertowej.
Moja kruszyna ma już pół roku. Najlepszy okres w moim życiu. W końcu po 3 miesiącach Candy przyjechała do LA. W sumie dużo świętowaliśmy. Właśnie kończyłam pakowanie moich ubrań i Madie, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi:
- Proszę!!! - do środka wszedł Andy
- Gotowe ? - zapytał przytulając mnie i biorąc Madie na ręce, uwielbiała go, nieraz chłopak był jedyną osobą, która potrafiła uspokoić dziewczynkę
- Prawie. Już kończę. - oznajmiłam dopakowując ostatnią torbę. Trasa miała trwać pięć miesięcy. Koncerty miały odbywać się kolejno w: NY, Las Vegas, Londyn, Barcelona, Porto, Berlin, Praga, Egipt i na końcu LA, po dwa koncerty z tygodniową przerwą w każdym miejscu. Mieliśmy podróżować busem z 2 pokojami, łazienką, małą kuchnią i miejscem z kanapami i stolikiem.
Mi, Madie i Candy przysługiwała sypialnia na końcu busa. Była całkiem spora biorąc pod uwagę, że to jednak pokój w pojeździe. Obok nas sypialnie mieli Andy i ugh... Samantha.
Do Nowego Yorku mieliśmy jechać dwa dni. Zapakowaliśmy wszystkie bagaże i ruszyliśmy.
Z początku szło w porządku zatrzymaliśmy się koło 22:00 na parkingu w jakimś miasteczku. Byłam tak wykończona podróżą, że niemal od razu padłam, mała tak samo. Candy poszła pozwiedzać tak jak Andy...
——————————————
Ze strony Candy
Postanowiłam, że pójdę pozwiedzać, nie często mi się zdarza, że mogę podróżować po świecie za darmo, też chcę coś z tego wynieść.
Trafiłam akurat na końcówkę zachodu słońca. Uwielbiałam je dlatego usiadłam na jakiejś ławeczce i po prostu oglądałam. Ktoś się jednak do mnie dosiadł:
- Hej Can
- No cześć Andy
- Co tam ?
- A w porządku, a u ciebie ?
- Też okej, jak tam Alexa się trzyma ? Mało ostatnio rozmawiamy...
- To przez Samanthę
- Co ?
- To przez nią mało rozmawiacie
- Nie rozumiem...
- Podeszła do Alexy w parku podczas jej spaceru i coś jej nagadała, żeby lepiej trzymała się od ciebie z daleka, bo inaczej to się źle dla niej skończy...
- Tak... to jest podobne do jej zachowania...
- Andy... wiem, że podoba ci się Alexa pomimo to nie rób jej złudnej nadziei, bo ty też jej się podobasz...
- Rozumiem to... naprawdę nie chcę jej skrzywdzić... dobrze o tym wiesz
- Wiem, ale jeśli tak się stanie będziesz miał odczynienia ze mną, a uwierz mi tego byś nie chciał...
CZYTASZ
Rebel Love Song
FanfictionNie robie dobrych opisów ale mi ta książka podoba się niesamowicie naprawdę zapraszam
