W szkole nie jesteś i nigdy nie byłaś zbyt popularna. Odizolowana od ludzi z małą garstką przyjaciół. Wśród nich znajdował się Peter. Przystojny chłopak z mieszkania obok. Może nie byliście nigdy w jakiś mega bliskich relacjach ale możesz nazywać go swoim przyjacielem. Obecnie szłaś zatłoczonymi ulicami Nowego Yorku. Coś się działo a ty nie wiedziałaś co. Twoja ciekawość zwyciężyła. Przedzierałaś się wśród ludzi i zobaczyłaś. Znany wszystkim Spider-Man walczył z Sandman'em. Niespodziewanie zostałaś odrzucona przez złoczyńcę na szczęście Spider-Man złapał cię w odpowiednim momencie. Objął cię w pasie i poleciał na dach wieżowca
-Nie ruszaj się stąd zaraz wrócę-powiedział bohater
-Nie mam zamiaru się ruszać bo nawet nie wiem jak zejść-zaśmiałaś się ale po chwili coś zrozumiałaś-czekaj...skądś znam ten głos-zaczęłaś się zastanawiać a chłopak zdjął maskę. Ujrzałaś Petera
-Peter to ty? Naprawdę wow. Nie sądziłam że przyjaźnie się z bohaterem. Takim zn...-widać za dużo gadałaś bo Peter postanowił uciszyć cię pocałunkiem. Nie wiesz ile w takim stanie byłaś ale wiedziałaś że nie chcesz bo to się kończyło. To był pierwszy i zdecydowanie najlepszy pocałunek w twoim życiu. Mimo to ta chwila musiała się skończyć
-Pogadałbym jeszcze ale muszę zwalczać przestępczość. Obiecuje ci że przyjdę do ciebie wieczorem więc nie zamykaj okna a teraz odstawię cię na dół i nie oglądając się za siebie uciekniesz do domu dobrze?-zapytał troskliwe Peter na co ty tylko przytaknęłaś. Chłopak się uśmiechnął i odstawił na to a ty wykonałaś jego prośbę.
*kilka godzin później*
Tak jak obiecałaś zostawiłaś otwarte okno na wypadek gdyby chłopak przyszedł. Dużo rozmyślałaś na temat tego co się stało. Peter cię pocałował a tobie się podobało. To było niesamowite. Dość długo siedziałaś i myślałaś o tym pocałunku że nawet nie zauważyłaś że nie jesteś sama w pokoju. Chłopak zauważył że nawet nie zorientowałaś się że przyszedł
-Hej T.I. T.I!-krzyknął cicho chłopak
-O jej Peter to ty. Wybacz zamyśliłam się. Myślałam że nie przyjdziesz-powiedziałaś szczerze
-Wiesz...-podrapał się po karku-myślałem nad tym co się stało-powiedział wąchając się-ten pocałunek...on był świetny i wiem że dla ciebie mogło to ni...-pocałowałaś go. Tak ty go pocałowałaś. Po tym jak powiedział że wasz pocałunek mu się podobał myślałaś o tym by powtórzyć to co się stało. Znów jakby świat się zatrzymał tylko na was i tym momencie. Byliście tylko wy. Ty i on. Po chwili oderwaliście się od siebie
-Pet to co się stało...znaczyło dla mnie dużo. Nie myśl sobie że tak mówię bo jesteś bohaterem. Nie. Od początku cię lubię od momentu kiedy zaczęliśmy rozmawiać. Nigdy nie wiedziałam jak zagadać. Bałam się.-przyznałaś się szczerze na co chłopak się uśmiechnął. Rozmawialiście cały wieczór. Następnego dnia mogłaś się śmiało nazywać dziewczyną Peter'a Parkera.
*Piszcie w komentarzach z kim następny One shot*
CZYTASZ
Marvel Preferencje
FanfictionZnajdziecie tu bohaterów takich jak: Tony Stark💸 Steve Rogers🇺🇸 Clint Barton🏹 Loki😈 Thor⚡️ Peter Parker🕷 Pietro Maximoff🏃🏼♂️ Bucky Barnes❄️
