Bycie siostrą kogoś takiego jak Iron Man potrafi być naprawdę przygnębiające. T.I Stark doskonale znała to uczucie. Ukryta przed światem młodsza siostra Tony'ego czuła się jak mały ptaszek zamknięty w złotej klatce. Nie miała znajomych bo nie miała gdzie ich znaleźć. Tony jako że był za nią odpowiedzialny zarządził że będzie uczyła się w domu. Nie wychodziła z niego a jedynym jej towarzystwem był Happy Hogan, który jako jedyny był do niej dopuszczany. Najbardziej bolał ją fakt że kilka pięter nad nią mieszkali niesamowici ludzie ratujący na codzień świat. Jej marzeniem było ich poznać choć wiedziała że to nie realne. Wiedziała że jeśli złamie zasady ustalone przez jej brata nie skończy się to dobrze. Nie sądziła jednak że uda jej się ich poznać i to w tak szybkim tempie. T.I Stark rozpoczęła ten dzień z myślą że nic jej dziś nie zaskoczy. Po cichu wiedząc że wszyscy domownicy, ktorych nie mają pojęcia o jej istnieniu jeszcze śpią postanowiła udać się do kuchni po gorącą czekoladę. Podśpiewując losową piosenkę z radia nie zauważyła że od kilku minut nie jest jedynym domownikiem w kuchni
-Czyli to jedna z tych rzeczy, które ukrywa przed nami Stark-zaśmiał się męski głos za nią. Powoli odwróciła się a jej oczom ukazał się przystojny mężczyzna z białymi włosami
-Jesteś Pietro prawda?-zapytała niewiele myśląc oczarowana chłopakiem
-Owszem. Zdradzisz mi swoje imię kwiatuszku-zapytał z pięknym uśmiechem na ustach
-T.I Stark-odpowiedziała niepewnie-proszę tylko nie mów Tony'emu że mnie widziałeś. Wścieknie się i nigdy już nie wypuści mnie z pokoju-powiedziała spanikowana na co otrzymała współczujące spojrzenie od Pietro
-Jesteś córka Stark'a czy coś w tym stylu-zapytał wyraźnie zaciekawiony reakcją dziewczyny
-Siostrą-odpowiedziała nawet na niego nie patrząc
-Nie powiem mu że się spotkaliśmy pod jednym warunkiem-w odpowiedzi dostał tylko oczekujące spojrzenie-to nie będzie nasze ostatnie spotkanie. Nikt nie musi wiedzieć że się widujemy-zakończył z leniwym uśmiechem
-Obiecujesz że nikt się nie dowie?-jedynie kiwnął głową na co T.I westchnęła-Zgoda. Teraz muszę iść za nim Tony się obudzi. Do zobaczenia-powiedziała i szybko uciekła z kubkiem w ręku. Od tamtego momentu Maximoff i Stark widywali się kilka razy w tygodniu a ich relacja rozkwitała. T.I była oczarowana wyglądem jak i charakterem białowłosego. Z każdym spotkaniem byli coraz bliżej siebie ciesząc się że nikt nie wie o ich relacji. No prawie nikt bo nic nie umknie czujnemu oku Tony'ego Stark'a, który nie śmiał przerwać szczeniackich schadzek jego siostry. Może to odpowiedni czas by poznała resztę domowników?
Wybaczcie że tyle musieliście czekać na rozdział. Nie do końca miałam pomysł jak napisać ten rozdział więc na wstępie chce was przeprosić. Coraz bliżej jestem napisania końcowych rozdziałów i zajęcia się moimi innymi projektami. Zachęcam was do zaobserwowania mojego profilu bo niedługo pojawią się nowe opowiadania. To tyle z mojej strony. Cześć👋🏻
CZYTASZ
Marvel Preferencje
FanfictionZnajdziecie tu bohaterów takich jak: Tony Stark💸 Steve Rogers🇺🇸 Clint Barton🏹 Loki😈 Thor⚡️ Peter Parker🕷 Pietro Maximoff🏃🏼♂️ Bucky Barnes❄️
