- Nathan, nie możesz tak wyjść - zaprotestowałam, patrząc na mojego przyjaciela.
- Czemu nie? - zapytał.
Zlustrowałam jeszcze raz mojego przyjaciela w ortalionie. Naprawdę miałam nadzieję, że to nie jego.
- Bo rebelianci pomyślą, że szukasz dilera - odpowiedział za mnie Edgar.
- Nieprawda! - zaprotestował blondyn, przeglądając się w lustrze.
Od jakiejś godziny ja, Edgar, Nathan i Kayden siedzieliśmy w magazynach Ravena szukając stroju, który pozwoli im nie zostać połączonym z Gwardią. Nie mogliśmy polegać na ich ubraniach, bo jednak wszyscy tutaj ubierali się w konkretnym, charakterystycznym stylu. Spomiędzy wieszaków wyszła Lyra i zmierzyła krytycznym spojrzeniem Nathana.
- Masz wyglądać jak normalny człowiek, a nie obywatel drugiej kategorii - rzuciła sarkastycznie i wręczyła mu naręcze ubrań.
- Lyra, nie ma czegoś takiego jak obywatel drugiej kategorii - upomniał ją Raven, wygodnie rozparty w obrotowym fotelu.
- Jestem osobą niezwykle tolerancyjną i ty o tym wiesz - przypomniała mu różowowłosa. - Ale są rzeczy, których nawet ja znieść nie mogę.
Nathan wyszedł zza parawanu w czerwonej bluzie, puchowej kamizelce i podartych spodniach. Z szyi luźno zwisał mu jego nieśmiertelnik, z którym się nie rozstawał od czasu dołączenia do Gwardii. Podeszłam i zerwałam mu go z szyi.
- Hej!
- Chyba nie sądzisz, że pozwolę ci mieć go na sobie - spojrzałam na niego unosząc brwi. - Zatrzymam go dopóki nie wrócisz.
Zawinęłam łańcuszek kilka razy wokół mojego nadgarstka jak bransoletkę.
- Widzisz? - uniosłam rękę. - Będzie ze mną bezpieczny.
- Dopóki nie wplączesz się w jakąś strzelaninę... - mruknął pod nosem Nathan.
Zignorowałam go i usiadłam na wielkiej zamkniętej paczce obok Ravena. Kayden dostał od Lyry czarną dżinsową kurtkę, żółtą koszulkę ze spranym nadrukiem i proste jeansy. Spojrzałam na ich obu z powagą.
- Dobra chłopcy, kim jesteście?
- Nazywam się Ryatt Salta, moi rodzice pochodzili z Kirkru, ojciec zmarł na raka jak byłem dzieckiem - Nathan bez problemu recytuje historyjkę, jaką mu ułożyliśmy. - Kiedyś pracowałem jako kaskader, ale odszedłem po wypadku na planie, w którym złamałem bark i rękę.
- Dlaczego chcesz dołączyć do rebelii? - zapytał go Edgar.
- Bo tego właśnie chciał dla mnie mój ojciec.
- Historyjka z ojcem jest ryzykowna - stwierdził starszy mężczyzna. - Jeśli wychował cię w nienawiści do Edenthrow, to będą się zastanawiać, czy znał jakichś innych buntowników. Przygotuj się na takie pytania.
Poczułam wibracje telefonu i najdyskretniej jak mogłam wyjęłam go z kieszeni.
Mówiłem już, że nienawidzę negocjacji?
Uśmiechnęłam się pod nosem, widząc tę wiadomość. Cavar wrócił dwa dni temu, a już rzucono go w wir obowiązków następcy tronu.
Przyzwyczajaj się, niedługo będziesz musiał umieć oczarować każdego.
Kiedy uniosłam wzrok napotkałam pytające spojrzenie Nathana.
- Anabelle ma problem z mężem - wzruszyłam ramionami, mając nadzieję, że to kupili.
CZYTASZ
Gwardzistka
AkcjaAmelie dorastała jako członek Gwardii Królewskiej, jej obowiązkiem była ochrona rodziny królewskiej i dbanie o bezpieczeństwo kraju. Teraz sprawy się nieco skomplikowały... Przyzwyczajona do prostego życia żołnierza dziewczyna wkracza w świat dworsk...
