8. Babciu .... !!!

824 50 7
                                        

Mag pov

7 rano ... obudził mnie dzwonek budzika . Pora iść do szkoły ... ech . Wygrzebałam się i wyjełam ubrania z szafy (zdjęcie). Wyszłam z pokoju i poszłam do kuchni , na stole leżała mała karteczka od mamy :

" Magus pamiętaj , że idziesz dziś do babci , weź ten szal który dla niej kupiłam . Zostawiam ci kase , leży na blacie 

                                       ox ox MAMUŚKA "

Odłożyłam kartkę i spakowałam szal i pienądze do plecaka . Autobus przyjedzie za 20 minut muszę się zbierać . A i jeszcze bluza Luka . Wziełam szarą bluze z krzesła z mojego pokoju . Ta bluza wręcz na mnie wisiała . 

Wychodząc dostałam sms'a

"Od:nieznanny

I jak tam poranek ? :D

Ja:

Yyyy ... znamy się ? 

Od:Nieznanny

Wczoraj takiemu jednemu dałaś buziaka "

To Luke ... ale ... z kąd on mam mój numer

Ja:

Z kąd masz mój numer 

Od:Luke 

Twoja mama mi go podała ... swoją drogą masz bardzo fajną matkę 

Ja :

Dzięki ... xd Spiesze się na autobus , do zobaczenia w sq.

Luke nie odpisał , a ja szłam na przystanek . Mieszakm dosyć daleko od szkoły . Za miastem jest wieś i w tej wsi jest taki wysoki pagórek wręcz góra i za tą górą jest moje "ranczo " . Idę na przystanek około 15 mint , przechodząc obok domu pani Marleny której pomagam czasme przy gospodarstwie , mówiła mi , że niedługo przyjedzie do niej jej wnuk i że chce żebym go poznała . 

W tej wsi jest pare domeczków i mały sklepik w którym dorabia sobie w wakacje.  Pravuje tam koleżanka mojej mamy i jest naprawdę bardzo miła.
***
Doszłam na przystanek o 7:50 autobus zaraz powinnien przyjechać.  Oprócz chłopaka z zielonymi włosami do szkoły jeżdżę ja i on .

Autobus przyjechał . Już na wejściu dostałam w twarz samolotem z napisem "dziwactwo" . NORMA .
Nałożyłam słuchawki i wczułam sie w muzykę , to ona daje mi chwile upragnionej wolności od tego zgiełku nazwanego przez nas życiem.

Gdy dojechaliśmy wysiadłam z autobusu jako ostatnia.  Wychodząc wpadłam na kogoś
-Ups... przepraszam . Pomogę ci - chłopak podał mi rękę i pozbierał moje rzeczy

-To ja przepraszam . Nie zadara ze mnie - wziełam od niego swój plecak

-Ale za to jaka śliczna - stop !  Czy on .... czy on powiedzia  , ze ...ja - Jestem Ashton z wymiany międzywzkolnej- chłopak podał mi rękę a ja lekko ja uścisnełam

-To super .... ja musze ten no .... pa- z nikim nie rozmawiałam dłużej niż 2 sekundy. Boże ale wstyd  co on sobie o mnie pomyśli , że jestem jakaś nienoramlna . Swoją drogą z kądś kojarze to imię .... OOOO NIEEEE to wnuk pani Marleny . 

Weszłam do szkoły i niespostrzerzenie ruszyłam w stronę szafki blądyn już tam czekał. 

-Hej Mag ... - 

-Hej Luke - chciałam jak najszybciej iść do piwnicy 

-Coś ... coś się stało ?..- przeszłam obok niego i poszłam do piwnicy

-Nie .... nie tylko ten chłopak z wymiany ..... on będzie mieszkał w tej samej wsi co ja - zeszłam ze schodów i szłam w stronę sali muzycznej 

Granice \L.H/Stories to obsess over. Discover now