Rozdział 3

145 7 1
                                        

Następnego dnia Eric zbudził mnie do szkoły.

Eric: Co ty byś beze mnie zrobiła? - Zapytał mnie, jak tylko zeszłam do jadalni.

HyeMi: Nie mam pojęcia. - Przytuliłam się do niego i zabrałam od niego talerz z jedzeniem. Jak tylko zjedliśmy, pojechaliśmy do szkoły.

Eric: Pierwszą lekcję mamy razem. - Wysiedliśmy z samochodu i razem udaliśmy się w stronę sali. Po drodze zadzwonił dzwonek na lekcje. - W tej sali będziesz miała większość zajęć. Oprócz muzyki tańca i wf. - Otworzył przede mną drzwi. - Klasa powitajcie nową osobę z wymiany.

HyeMi: Nazywam się HyeMi, miło mi was poznać. - Wstał wysoki blondyn w okularach.

(?): Witamy cię w naszej klasie. Nazywam się Rodrigo, jestem przewodniczącym klasy. - Uśmiechnęłam się do niego.

Zdziwiło mnie to, że w tej klasie jest tak mało dziewczyn. Widzę już, że się nie dogadamy. Zajęłam jedno z trzech wolnych miejsc. Wybrałam te na samym końcu sali przy oknie. Przede mną było wolne miejsce, jak i obok mnie. Pierwsza lekcja szybko minęła, nim się obejrzałam, zadzwonił dzwonek na przerwę. Eric wysłał mi wiadomość: „Dasz radę ;)" Pożegnał się z nami i wyszedł. Następną lekcję mamy angielski.

(?): Jestem ciekawa, co takiego zobaczył w tobie Eric. - Odezwała się jedna z dziewczyn.

Rodrigo: Nie zaczynaj Rene.

Rene: Po prostu się zastanawiałam. - Rozłożyła ręce.

(?): Przekonamy się nareszcie zajęć. - Podszedł do mojej ławki brunet. - Nie zwracaj uwagi na dziewczyny, są jędzami. - Ostatnie słowa wypowiedział, gdy pochylił się nad moją ławką. - Nazywam się Logan. - Odsunął się ode mnie i się uśmiechnął. Odwzajemniłam ten gest.

Chwilę później zaczęła się kolejna lekcja. Po skończeniu lekcji przeszliśmy na salę taneczną. Poszłam wraz z dziewczynami do damskiej szatni. Słyszałam, jak rozmawiały między sobą o mnie. Szybko się przebrałam w dresy i wyszłam na salę, na której jeszcze nikogo nie było, więc zaczęłam się rozciągać.

(?): Nazywasz się HyeMi? - Obok mnie pojawił się wysoki szatyn.

HyeMi: Tak.

(?): Nazywam się Jack, jestem nauczycielem tańca. Słyszałem od Erica, że jesteś całkiem niezła. Możesz coś zatańczyć do losowej piosenki?

HyeMi: Mogę spróbować. - Po chwili Jack włączył piosenkę. Chwilę pomyślałam nad krokami i zaczęłam tańczyć. Dałam ponieść się muzyce.

Logan: Już wiesz, co zobaczył w niej Eric. - Powiedział Logan, jak tylko skończyłam tańczyć.

Jack: Mogę się zgodzić z wyborem Erica. Dobrze się składa, że dziś brakuje jednej osoby, dobierzcie się w pary. Jedna para będzie mieszana. - Dziewczyn w tej klasie ze mną jest 5, reszta to chłopacy. - Podczas godziny macie stworzyć układ do piosenki, którą wybiorę dla każdej pary.

Logan: Będziemy razem?

HyeMi: Nie wolisz być z kimś innym?

Logan: Nie ma osoby, z którą zazwyczaj tańczę. - Podszedł do nas Jack i podał nam tytuł piosenki, miałam do niej pomysł. Pokazałam kroki dla Logana.

HyeMi: Może być?

Logan: Ty się jeszcze pytasz? Skąd bierzesz takie pomysły?

HyeMi: Z głowy. - Odpowiedziałam mu, a on się zaśmiał.

Logan: Jack możemy teraz zatańczyć, a na następnej lekcji mieć wolne?

Jack: Jak jesteście już gotowi, to zapraszam. - Zgodził się, więc stanęliśmy na środku sali i jak włączył muzykę, zaczęliśmy tańczyć. - Niesamowity układ. Macie zaliczone. Możecie iść na przerwę, tylko nie zapomnijcie, że macie jeszcze dziś zajęcia z kompozytorstwa.

Lucy: Mimi świetnie tańczysz. - Nawet nie wiem, kiedy pojawiła się na sali. Nim się obejrzałam, byłam uwięziona w jej uścisku.

HyeMi: Hej Lucy, muszę się przebrać.

Lucy: Dobrze słyszałam, że masz wolne?

HyeMi: Tak. - Weszłam do szatni, a zaraz za mną Lucy.

Rene: Ludzie nie z tego wydziału nie mogą tu wchodzić.

Lucy: Oj daj spokój Rene. Jestem tu tylko na chwilę.

(?): W ogóle cię tu nie powinno być. - Odezwała się brunetka.

Lucy: Emily miła jak zawsze. - Uśmiechnęła się do brunetki. Szybko przebrałam się i zabrałam swoje rzeczy.

HyeMi: Chodźmy już. - Złapałam Lucy i wyszłyśmy z szatni.

Lucy: Chodźmy na stołówkę coś zjeść. Przy okazji zapoznam cię z moimi znajomymi. - Pokiwałam głową.

HyeMi: Skąd znasz osoby z mojej klasy?

Lucy: Rok temu byłam wraz z nimi w klasie.

HyeMi: Serio? Czemu zmieniłaś kierunek?

Lucy: Lepiej się czuje w tym, co teraz robię.

HyeMi: Rozumiem. Również będziesz miała teraz wolne?

Lucy: Tak. Udało mi się skończyć szybciej zadanie.

HyeMi: Będziesz mogła powiedzieć mi więcej o osobach z mojej klasy?

Lucy: Jasne, ale to po tym, jak zjemy. - Weszłyśmy na stołówkę i wzięłyśmy jedzenie i podeszliśmy do znajomych Lucy. - Poznajcie Mimi.

(?): Już nadała ci pseudonim. Nazywam się...

Dream/ Min YoongiOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz