Rozdział 14

111 5 0
                                        

Straciłam przytomność, ktoś mnie złapał, nim upadłam na podłogę.

Obudziłam się w sali szpitalnej. Ktoś siedział obok mnie.

Jay: Wystraszyłaś mnie.

HyeMi: Nic mi nie jest.

Jong-suk: A mogło być, gdyby cię nie złapał.

HyeMi: Dziękuję.

Logan: Już się obudziłaś. Dobrze się czujesz? - Wszedł do środka a za nim reszta chłopaków.

HyeMi: Już tak.

Rhys: Mogłaś nam powiedzieć, że źle się czujesz. Dalibyśmy ci odpocząć.

HyeMi: Nie daliście mi dojść do głosu.

Alex: Przepraszamy, masz racje, nie zapytaliśmy cię nawet o zdanie.

Jong-suk: Muszę ci niestety zwiększyć dawkę. - Cholera.

Max: Eric już jedzie.

Jong-suk: Powinnaś zwolnić.

HyeMi: Zwolnić? - Co on ma na myśli?

Jong-suk: Mniej tańczyć, kłaść się wcześniej i więcej jeść.

Eric: Już jestem.

Jong-suk: Chodź ze mną. HyeMi jak wróci Eric, będziesz mogła wrócić do domu. - Pokiwałam głową i razem wyszli z sali.

Max: Wystraszyłaś nas.

HyeMi: Przepraszam.

Rodrigo: Ważne, że jesteś cała. - Zaczęłam odczepiać od siebie wszystkie niepotrzebne kable.

Max: Pomogę ci. - Udało nam się szybko uporać z niepotrzebnymi kablami.

HyeMi: Dziękuję. - Do sali wszedł Eric.

Eric: Możemy się zbierać, jutro zostaniesz w domu.

HyeMi: Dlaczego?

Eric: By odpocząć.

HyeMi: Nie ma takiej potrzeby.

Eric: Czyli mam zadzwonić do twojego kuzyna?

HyeMi: To jest szantaż.

Rhys: Eric ma racje, musisz odpocząć.

HyeMi: Wracajmy do domu.

Jay: Widzimy się w środę. - Chłopacy się z nami pożegnali i wyszli pierwsi, chwile później my również opuściliśmy to miejsce.

Eric: Po drodze musimy podjechać do apteki. - Wracając, podjechaliśmy do apteki i wróciliśmy do domu. - Trzymaj. - podał mi pudełko leków.

HyeMi: Mam nadzieje, że nie dzwoniłeś do mojego kuzyna.

Eric: Jeszcze tego nie zrobiłem.

HyeMi: I nie rób tego. Jak tylko to usłyszy, że coś się wydarzyło, to zechce mnie ściągnąć do Korei.

Eric: Niech ci będzie, ale jutro zostajesz w domu. - Pokiwałam twierdząco głową.

HyeMi: Dziękuję. - Przytuliłam się do niego. - Idę spać.

Eric: Dobranoc. - Pocałował mnie w czoło. Poszłam do siebie, gdzie przebrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka.

Wstałam koło 12. Chyba naprawdę potrzebowałam dnia wolnego. Zeszłam na dół, by zrobić sobie coś do jedzenia. Gdy zjadłam, postanowiłam, że wyjdę do studia, skoro nie mogę iść do szkoły, gdybym włączyła swój laptop, Yoongi mógłbyś się zorientować, że aktualnie powinnam być w szkole. Wolę nie ryzykować i nie wysłuchiwać jego pytań. Weszłam do wytwórni niezauważona i zaszyłam się w studiu Erica.

Napisałam kilkanaście piosenek, jak i melodii. Jedną z nich napisałam z myślą o Bts. Jak wrócę do domu, to wyślę ją dla Namjoona, może im się przyda.

Eric: Tak myślałem, że tu ciebie znajdę. Miałaś odpoczywać. - Skarcił mnie.

HyeMi: Nudziło mi się.

Eric: Jadłaś coś?

HyeMi: Tak, jak wstałam.

Eric: Nic poza tym nie jadłaś? - Pokręciłam głową na nie. - Zbieraj się, jedziemy cię nakarmić.

HyeMi: Nie jestem dzieckiem. - Burknęłam.

Eric: Jest już po 20:00, a ty jadłaś tylko śniadanie. - Co? Spojrzałam na zegarek.

HyeMi: Zasiedziałam się.

Eric: Wyłączaj komputer i wychodzimy.

HyeMi: Już, już. - Wyłączyłam komputer i zabrałam swoje rzeczy. Eric złapał mnie za rękę i wyszliśmy ze studia.

Eric: Nawet nie odbierałaś telefonu.

HyeMi: Przepraszam.

Eric: Będę bardziej czuwał nad twoim posiłkami. - Chyba sobie teraz żarty stroi.

HyeMi: To się więcej nie wydarzy.

Eric: Bo ja tego przypilnuję. - Westchnęłam, wsiedliśmy do samochodu. Pojechaliśmy do restauracji z wołowiną. Eric złożył zamówienie. Dopiero teraz zaczęłam się robić głodna.

HyeMi: Wiesz może, czy było dziś coś ważnego? - Zapytałam, by nie myśleć o jedzeniu.

Eric: Spokojnie nic ważnego cię nie ominęło. Jutro jesteś zwolniona z wf-u.

HyeMi: Czemu?

Eric: Tak zdecydował lekarz, przypominam również o trzech godzinach wokalnych.

HyeMi: Wolałabym lekcje kompozytorstwa w to miejsce.

Eric: Za tydzień tak będzie.

HyeMi: To dobrze. - Dostaliśmy swoje zamówienie i zaczęliśmy jeść, gdy zjedliśmy, wróciliśmy do domu. Zmęczona poszłam do siebie, przebrałam się w piżamę i położyłam się do łóżka.


Dream/ Min YoongiOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz