Rozdział 2

183 7 2
                                        

(?): Jestem...Lucy.

HyeMi: Miło mi ciebie poznać. Nazywam się HyeMi, możesz mi mówić Mi.

Lucy: Mi? Mogę mówić ci Mimi?

HyeMi: Jasne. - Uśmiechnęłam się.

Lucy: Dokąd zmierzałaś?

HyeMi: Do skrzydła dla tancerzy i...

Lucy: Kompozytorów. Mogę cię tam zaprowadzić, potem pokaże ci resztę szkoły. - Złapała mnie za ramię i pociągnęła, w przeciwnym kierunku niż zmierzałam, nim się obejrzałam, stałyśmy pod moją szafką. Próbowałam zapamiętać drogę, ale pamiętam z niej niewiele. Jutro będę błądzić.

Zerknęłam mniej więcej, w jakich salach będę miała lekcje i poszłyśmy dalej. Lucy opowiedziała mi o innych kierunkach. Dowiedziałam się, że ona jest na modelingu. Jak i o ciekawych miejscach. Pokazała mi stołówkę, aule i bibliotekę.

HyeMi: Dziękuję, że mnie oprowadziłaś.

Lucy: Nie ma za co. - Zadzwonił mój telefon. Dzwonił Eric.

HyeMi: Tak?

Eric: Skończyłem już i idę w kierunku auta.

HyeMi: Za chwilę się widzimy. - Rozłączyłam się. - Muszę już lecieć.

Lucy: Jasne znajdę cię jutro Mimi. - Przytuliła mnie do siebie. - Jak przejdziesz przez dziedziniec, to trafisz na parking. - Wskazała mi drogę.

HyeMi: Dziękuję. Do jutra. - Poszłam we wskazanym kierunku.

Eric: Nie zgubiłaś się?

HyeMi: Pomogła mi jedna dziewczyna.

Eric: Potrzebujesz coś kupić?

HyeMi: Nie, wydaje mi się, że nie. - Wsiedliśmy do samochodu. Nim Eric odpalił silnik, zadzwonił jego telefon. Rozmawiał chwilę z osobą, po czym zakończył rozmowę.

Eric: Masz ochotę poznać moją przyjaciółkę?

HyeMi: Nie będziecie mieli nic przeciwko mojemu towarzystwie?

Eric: Nie. Amber chce cię poznać.

HyeMi: Więc nazywa się Amber.

Eric: Tak, jest w zespole F(x).

HyeMi: Słyszałam, że od jakiegoś czasu nie wydają piosenek.

Eric: Jako zespół nie, ale są solowe piosenki. - Pokiwałam głową. Nim się obejrzałam, byliśmy pod restauracją. Choć bardziej, bym powiedziała, że to bar mleczny.

Weszliśmy do środka, przy jednym ze stolików siedział osoba, która zaczęła do nas wymachiwać rękami. Podeszliśmy do niej.

Amber: Miło mi cię poznać. - Uśmiechnęła się w moją stronę.

HyeMi: Mi ciebie również. - Usiedliśmy wraz z Erikiem na wolnych miejscach.

Kelner: Mogę przyjąć wasze zamówienie? - Pojawił się przy naszym stoliku.

Eric: Tak. - Każdy z nas złożył zamówienie i kelner od nas odszedł, mówiąc, że nasze zamówienie będzie gotowe za 20 minut.

Amber: Wiele o tobie słyszałam. - Spojrzała się na mnie.

HyeMi: O mnie?

Amber: Było głośno o tym, że jesteś kuzynką Sugi. Było o tym głośno.

HyeMi: Racja.

Amber: Jak również o twoim związku z...

HyeMi: Nie jesteśmy już razem. - Wcięłam się dla niej w zdanie.

Amber: Przepraszam.

HyeMi: Nic nie szkodzi. - Uśmiechnęłam się smutno.

Amber: Jak tam twój album? - Zwróciła się w stronę Erica.

Eric: Nadal pod znakiem zapytania, a twój?

Amber: Tak samo. Choć planuję wydać jedną piosenkę.

Eric: Jaką?

Amber: Dowiesz się, jak wyjdzie.

Eric: Nie bądź taka.

Amber: Będę. A ty HyeMi planujesz coś wydać?

HyeMi: Może kiedyś. Jak na razie wolę pisać dla kogoś.

Amber: To może pomożesz dla Erica.

HyeMi: Z chęcią. Tobie też mogę pomóc.

Amber: Będę wdzięczna. - Zaczęliśmy rozmawiać, na temat muzyki w międzyczasie dostaliśmy zamówienie. Gdy skończyliśmy, posiedzieliśmy jeszcze chwilę i wyszliśmy. Pożegnaliśmy się z Amber i pojechaliśmy do domu. Jak tylko weszliśmy do środka, zadzwonił mój telefon.

HyeMi: Będę u siebie. - powiedział do Erica i pobiegłam na górę, po drodze odebrałam telefon.

Suga: Zapomniałaś o nas?

HyeMi: Nie zapomniałam. Wczoraj byłam zmęczona, a dziś byłam u lekarza i zwiedziłam szkołę.

Jimin: Jak samopoczucie?

HyeMi: Nie jest źle. - Rozmawiałam z chłopakami przez długi czas, aż w końcu Namjoon zorientował się, która jest tu godzina i chłopacy pogonili mnie spać.

Dream/ Min YoongiOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz