Rozdział 15

115 7 0
                                        

Rano wstałam dzięki budzikowi, który nie pamiętam, kiedy nastawiłam. Wzięłam ubrania i poszłam do łazienki. Zeszłam na dół, gdzie zobaczyłam Erica tańczącego w kuchni.

HyeMi: Hej. - Przywitałam się z nim. Na co on podskoczył i odwrócił się do mnie.

Eric: O matko przestraszyłaś mnie.

HyeMi: Nie chciałam cię wystraszyć, coś się stało?

Eric: Nie po prostu szła w radiu moja ulubiona piosenka. - Pokiwałam głową, że rozumiem. - Mam nadzieję, że lubisz jajecznicę.

HyeMi: Uwielbiam. - Uśmiechnęłam się i usiadłam do stołu.

Eric: Mogę cię dziś podwieźć do szkoły.

HyeMi: Jeżeli to nie będzie kłopot.

Eric: Żaden kłopot, będę miał szkołę po drodze. - Gdy wysadził mnie pod szkołą, obok mnie pojawił się Jay.

Jay: Jak tam samopoczucie?

HyeMi: Dobrze

Jay: Posiadasz insta? - Zapytał, a ja pokręciłam przecząco głową. Skłamałam, posiadam, ale wolę jak na razie to konto zostawić w tajemnicy przed osobami z tej szkoły.

HyeMi: Mam Kakao talk.

Jay: Musimy założyć ci go, łatwiej będzie mieć kontakt.

HyeMi: O czym mówisz?

Jay: Zostaliśmy przypisani jako grupa na praktycznie każdych zajęciach

HyeMi: Nie rozumiem.

Logan: Na koniec roku na każde zajęcia trzeba w duecie coś zaprezentować, dlatego że jesteście nowi, nauczyciele stwierdzili, że dobrze będzie was razem połączyć. Własna melodia, tekst i układ stworzony wspólnie. - Pojawił się obok nas Logan.

HyeMi: Teraz rozumiem, a nie możemy się kontaktować w inny sposób?

Jay: Nie żyjesz w epoce kamienia łupanego. - Spojrzał się na mnie krytycznie.

HyeMi: Niech ci będzie, na przerwie obiadowej możemy to zrobić. - Poddałam się.

Jay: Świetnie, chodźmy na lekcje. - Na lekcji usłyszałam jeszcze raz, to co mówił Logan. Nim się obejrzałam nastała przerwa obiadowa. Jay zaciągnął mnie do stołówki.

Jay: Najpierw musisz coś zjeść. - Stwierdził.

HyeMi: Niezbyt jestem głodna.

Jay: Nie wyglądasz najlepiej.

HyeMi: Dzięki. - Burknęłam, wzięłam niewiele jedzenia, tylko po to by odczepił się ode mnie Jay. Usiedliśmy przy stoliku.

Jay: Powinnaś wziąć więcej mięsa. - Przyłożył ze swojego talerza na mój Kilka kawałków.

HyeMi: Niepotrzebnie. - Chciałam mu je oddać, ale mnie zatrzymał.

Jay: Jedz i nie marudź, rzadko kiedy dzielę się jedzeniem. - Uśmiechnęłam się do niego.

Lucy: Mimi.

HyeMi: Hej Lucy.

Lucy: Kto to jest? - Wydawało mi się, że zna odpowiedź na to pytanie, ale Jay sam się dla niej przedstawił.

Jay: Jestem, Jay Park. - Podał rękę dla Lucy.

Lucy: Czemu wybrałeś tę szkołę? Słyszałam, że miałeś wiele innych rozwiązań. - Dobrze myślałam. Założę się, że wie więcej o nim niż ja.

Jay: Miałem ją najbliżej domu, zresztą kojarzę Erica. - Spojrzałam na niego niezrozumiale, na co on machnął ręką. Zjedliśmy razem jedzenie, po czym Jay przesiadł się obok mnie. - Włącz telefon. - Włączyłam go po czym, Jay mi go zabrał. Całe szczęście, że usunęłam wcześniejszą aplikację. Po chwili ją pobrał i oddał mi telefon.

HyeMi: Jakiś pomysł na nazwę? - Zapytałam ich oboje.

Lucy: Mimi.

Jay: Dobrze to brzmi. - Wpisałam Mimi, uzupełniłam resztę, podając drugiego maila, na którego nie miałam jeszcze konta.

Jay: Musimy zrobić ci zdjęcie.

Lucy: W ten weekend robię imprezę urodzinową, zapraszam was oboje.

HyeMi: Czemu mi wcześniej nie powiedziałaś, że masz urodziny?

Lucy: Nie miałam kiedy, pomogę ci z makijażem i wtedy zrobimy ci zdjęcie.

Jay: Dobry pomysł. - Myślę, że to kiepski pomysł.

HyeMi: Obowiązuje jakiś dress code?

Lucy: Nie, ale w piątek idziemy na zakupy i coś ci kupimy.

HyeMi: Po co? Będę miała w co się ubrać.

Lucy: Praktycznie codziennie widzę cię w dresach, nie zaprzeczam, wyglądasz w nich obłędnie, co potwierdza stado śliniących się samców alfa. - Wskazała na grupkę chłopaków patrzących w naszą stronę. - lecz chciałabym zobaczyć cię w czymś innym.

HyeMi: Nie mam już siły na dyskusje.

Lucy: Której byś i tak nie wygrała. W piątek podam wam konkretną godzinę i adres. - Zadzwonił dzwonek. Cholera.

Jay: Musimy lecieć. - Złapał mnie za rękę i pobiegliśmy w stronę sali. Zdążyliśmy przed nauczycielem, który nie za bardzo tolerował spóźnienia.

Dream/ Min YoongiOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz