Rozdział 22

144 4 0
                                        

Niedzielę spędziłam w domu, pół dnia pisałam tekst do melodii, jak i wymyśliłam kilka kroków. Drugie pół zadzwonił do mnie kuzyn, rozmawialiśmy do późna. W poniedziałek rano Eryk musiał mnie dosłownie ściągać z łóżka. Na dole zastałam Jaya.

Jay: Co robiłaś w nocy?

HyeMi: Rozmawiałam z kuzynem. - Usiadłam obok niego. - Napisałam wczoraj tekst. - Wyjęłam z plecaka kartkę i podałam ją dla Jaya. - Jak coś jest nie tak, to śmiało zmieniaj.

Jay: Przeczytam na lekcji. - Złożył kartkę i schował do kieszeni kurtki dżinsowej.

HyeMi: Nie ma sprawy. - Skończyłam jeść, wzięłam jeszcze tabletkę i wyszliśmy razem z domu. Pierwsze lekcje do przerwy na lunch minęły nam spokojnie, zauważyłam, że nie było Logana i reszty. Jestem ciekawa czy coś się stało.

Jay: Idziemy jeść. - Złapał mnie za rękę i poszliśmy na jadalnię. Każdy z nas wziął to, co chciał i usiedliśmy przy wolnym stoliku.

Lucy: Miałam nadzieję, że was tu spotkam. - A ja miałam nadzieje, że jej też tu nie ma.

Jay: Co chcesz nie żebym coś miał do swojej orientacji, ale...

Lucy: Wiem, co próbował zrobić mój brat. Przepraszam cię.

HyeMi: Nic mi nie zrobiłaś więc dlaczego mnie przepraszasz. Nie odpowiadasz za czyny swojego brata.

Lucy: Byłam pewna, że go nie będzie.

HyeMi: Nie przepraszaj mnie. Po prostu nie mówmy już o tym.

Lucy: Czyli między nami jest w porządku?

HyeMi: Nie wiem, przepraszam, ale na razie chce się skupić na zaliczeniach.

Lucy: Rozumiem. Jak coś to wiesz gdzie mnie szukać. - Pokiwałam głową.

Jay: Jesteś zbyt miła. - Wzruszyłam ramionami. - Zmieniłem w kilku miejscach tekst. - Przekazał mi kartkę. Nagrajmy ją jutro po lekcjach, jak masz czas.

HyeMi: Czemu nie. - uśmiechnęłam się. Reszta lekcji minęła spokojnie tak jak pierwsze. Jay odwiózł mnie do domu, byłam zmęczona, więc poszłam wcześnie spać. Następnego dnia wstałam z przeczuciem, że coś złego się dziś wydarzy. Nie zastałam w kuchni Eryka, za to był Jay.

Jay: Może odpuścimy dziś zajęcia?

HyeMi: Niby czemu? - Coś jest nie tak. - Jedziemy do szkoły. - Postawiłam na swoim i pojechaliśmy do szkoły. Każdy coś szeptał między sobą, patrząc na mnie.

Rhys: Miałeś ją zatrzymać w domu.

Jay: Jak się uprze, jest nie do przegadania. - Zauważyłam, że każdy z chłopaków trzymał jakieś ulotki. Wyrwałam jedną dla Alexa. Pisało na nich: "Jak uczennica może mieszkać z nauczycielem?" i były dodane nasze wspólne zdjęcie, jak wchodzimy razem do domu.

HyeMi: Gdzie jest Eric? - Spojrzałam na chłopaków. - Nie testujcie mojej cierpliwości.

Max: U dyrektora. - Od razu pobiegłam w stronę jego biura.

Logan: HyeMi nie biegaj! - Wbiegłam do pokoju.

Dyrektor: Cieszę się, że się pojawiłaś. Eric powiedział mi o twoim problemie, jednak nie możecie mieszkać razem.

Eric: Zwolnię się z pracy.

HyeMi: Nawet o tym nie myśl. Trzeba powiedzieć, że to nieporozumienie i mieszkałam tam tylko na kilka dni. Wyprowadzę się od Erica. I będzie po sprawie.

Dyrektor: To by było najlepsze rozwiązanie.

Eric: Ale...

HyeMi: Pozwoli Pan, że zwolnię się z dzisiejszych lekcji.

Dyrektor: Nie ma sprawy. - Wyszłam wraz z Erikiem na zewnątrz.

Eric: Oszalałaś. Gdzie chcesz się wyprowadzić.

HyeMi: Coś wymyślę.

Jay: Ja mam wolny pokój. - Prawie zapomniałam, że zaproponował mi wspólne mieszkanie.

HyeMi: Skoro tak bardzo chciałeś się urwać z lekcji, to pomożesz mi z przeprowadzką. Na razie się zatrzymam u ciebie i wymyśle coś innego.

Rhys: Domyślacie się, kto to mógł zrobić?

Eric: Możliwe, że moja była. - Westchnął.

HyeMi: Szkoda dnia. Jay jedziemy do Erica.

Rodrigo: Pomożemy wam.

HyeMi: Damy sobie radę. Napiszcie nam, co było na zajęciach. - Wyszłam wraz z Jayem ze szkoły, kilka minut później byliśmy w domu Erica, Jay pomógł mi się spakować.

Eric: HyeMi, zaczekaj, załatwię to.

HyeMi: Spokojnie będę nie daleko. Zresztą Jay wie o mojej przypadłości.

Jay: Zaopiekuje się nią.

Eric: Będę was odwiedzał.

HyeMi: Dziękuję ci za wszystko. - Wyszliśmy z mieszkania i pojechaliśmy do Jaya. Zajęłam pokój, w którym ostatnio nocowałam. Razem stwierdziliśmy, że nie ma już sensu jechać do szkoły, więc zostaliśmy u Jay. Skończyliśmy piosenkę i nawet mamy już gotowy układ.


Dream/ Min YoongiOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz