Obudziłam się o 10:00, ubrałam się i zeszłam na dół.
Eric: Już planowałem cię budzić. - Powiedział, jak tylko weszłam do kuchni. - Zapraszam do stołu, dzisiaj to ja zrobiłem śniadanie.
Zjedliśmy śniadanie, chwilę później wyszliśmy. Cały dzień chodziliśmy po mieście, już wiem jak trafić z domu do sklepu, galerii czy wytwórni itd.
Eric: Powinniśmy coś zjeść, długo już chodzimy.
HyeMi: Nic mi nie będzie.
Eric: Idziemy jeść. - Weszliśmy do McDonalda. Podeszliśmy, by zamówić jedzenie. - Wybierz coś sobie. - Wybrałam sałatkę i szejka orzechowego. - Tylko to? - Pokiwałam głową. - Zjesz jeszcze to. - Dorzucił coś i zaczął wybierać sobie. - Możesz nam zająć stolik. - Zajęłam stolik dla dwóch osób, przy oknie. Usiadłam tyłem do grupy chłopaków, mam wrażenie, że to Logan i jego znajomi.
Eric: Teraz musimy czekać. - Ustawił na stole numer zamówienia.
(?): HyeMi? - Usłyszałam znajomy głos. Spojrzałam się na tę osobę.
HyeMi: Co tu robisz Zico?
Zico: To ja cię o to powinienem zapytać.
HyeMi: Jestem na wymianie. Poznaj Erica.
Eric: Znamy się z widzenia.
Zico: To prawda.
HyeMi: A ty co tu robisz?
Zico: Koncertuje. Długo tu będziesz?
HyeMi: Pół roku.
Zico: Może przyjdziecie jutro na koncert. - Podał mi dwie wejściówki.
Eric: Czemu nie. - Eric i Zico zaczęli rozmawiać między sobą, a ja poszłam do łazienki. Gdy wracałam, przeszłam obok grupki chłopaków.
Alex: Mówiłem, że to jest HyeMi.
Logan: Co tu robisz?
HyeMi: Przyszliśmy zjeść. - Wskazałam na dwójkę chłopaków, którzy dalej byli pogrążeni w rozmowie.
Rhys: Kim jest ten chłopak?
HyeMi: Moim przyjacielem.
Rodrigo: Czy to nie jest koreański raper, jak mu było?
Max: Zico. - Pokiwałam głową.
Zico: Młoda siadaj jeść.
HyeMi: Zaraz przyjdę.
Max: Zapoznasz mnie?
Alex: Jest jego ogromny fanem.
HyeMi: Chodź. - Podeszliśmy razem do stolika.
Zico: Kim on jest? - Spojrzał na chłopaka obok mnie.
HyeMi: Znajomym ze szkoły i twoim wielkim fanem, Max poznaj Zico.
Zico: Miło mi cię poznać.
Max: Mi ciebie bardziej. Mam tyle pytań do ciebie.
Zico: Postaram się na nie ci odpowiedzieć. Zostawmy ich, by zjedli. Masz zjeść wszystko i nie zapomnij o lekach. - Spojrzał na mnie.
HyeMi: Idź już sobie. - Uśmiechnął się i przesiadł się do chłopaków.
Eric: Twój były?
HyeMi: Nie, mój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa, jest dla mnie jak brat. - Eric pokiwał głową i wrócił do jedzenia.
Eric: Czy on przy sobie nosi bilety?
HyeMi: Czemu tak mówisz?
Eric: Właśnie wręczył im 5 biletów.
HyeMi: Podejrzewam, że mój kuzyn powiedział mu, że będzie w tym samym mieście co ja, dlatego był przygotowany.
Eric: Wszystko jest możliwe. - Skończyliśmy jeść.
HyeMi: Do jutra Zico.
Zico: Leki.
HyeMi: Wzięłam. - Westchnęłam.
Zico: Najlepiej wracajcie już do domu.
HyeMi: Nie jestem dzieckiem.
Zico: Po prostu martwię się o ciebie.
Eric: Zico ma rację, zresztą już wszystko wiesz.
Rhys: O jakie leki chodzi?
HyeMi: Nieważne, Zico masz siedzieć cicho. - Wyszliśmy i wróciliśmy do domu.
Eric: Wydaje mi się, że Zico wcale nie traktuję cię jak przyjaciółkę.
HyeMi: Co masz na myśli?
Eric: Nic, może mi się tylko wydaje. - Czyżby? Nie.. Pokręciłam głową.
HyeMi: Dobranoc. - Poszłam do siebie.
CZYTASZ
Dream/ Min Yoongi
FanficKontynuacja książki Utracona kuzynka/ Min Yoongi (Druga część Utracona kuzynka/ Min Yoongi)
