Rozdział 18

111 6 0
                                        

Rano, gdy zeszłam do kuchni, zastałam w niej nie tylko Erica, ale również Jaya.

HyeMi: Jay, co tu robisz?

Jay: Przyjechałem po ciebie.

HyeMi: Zamierzasz teraz codziennie po mnie przyjeżdżać?

Jay: Sama to zaproponowałaś. - Uśmiechnął się do mnie.

Eric: Siadaj jeść. - Postawił talerz z jedzeniem. Gdy zjadłam, wyszłam wraz z Jayem. Nim się obejrzałam, byliśmy pod szkołą. Gdy wysiadałam z samochodu, czułam wzrok każdego na sobie.

Rhys: Jak samopoczucie? - Dołączył do nas na korytarzu.

HyeMi: Lepiej.

Logan: Mów nam jak się gorzej poczujesz, nie czekaj do ostatniej chwili.

HyeMi: Postaram się. - Weszliśmy do sali i zajęliśmy swoje miejsca. Do przerwy na lunch nic się ciekawego nie działo. Na stołówce do mnie i do Parka dosiadła się Lucy. Złożyliśmy dla niej życzenia.

Lucy: Mam nadzieję, że nie zapomniałaś, że idziemy dziś na zakupy, a potem do mnie.

HyeMi: Pamiętam. Zapomniałam poinformować o tym Erica.

Jay: Rozmawiałem z nim na ten temat. Także już wie. Lucy miałaś mi przesłać adres.

Lucy: Już ci wysyłam.

HyeMi: Możemy nie iść na następne zajęcia?

Jay: Nie ma takiej opcji, musimy zacząć myśleć nad wspólną piosenką. Dziś na zajęciach możemy się zająć piosenkami.

HyeMi: Niech ci będzie. - Poszliśmy na kolejną lekcję. Minęła nam szybko, udało nam się wymyślić konspekt piosenki, mniej więcej co chcemy, by w niej było. Całe szczęście, że Lucy kończy o tej samej porze zajęcia.

Lucy: Ruszamy na polowanie. - Złapała mnie za rękę i pociągnęła do wyjścia.

Jay: Widzimy się u Lucy. - Pożegnaliśmy się.

Szofer: Panienko Lucy.

Lucy: Mimi, poznaj mojego szofera Georga. George to moja przyjaciółka Mimi. - Szofer raczej wygląda mi na ochroniarza. - Zawiezie nas do galerii, a potem do mnie. - Uśmiechnęła się. Wsiadłyśmy do samochodu. Po kilku minutach Georg zaparkował samochód na parkingu. - Zaczekaj tu na nas albo idź coś zjeść. - Pokiwał głową i wsiadł z powrotem do samochodu, a my weszliśmy do galerii.

HyeMi: To, od czego zaczynamy?

Lucy: Najpierw sukienka.

HyeMi: Nie możemy kupić spodni?

Lucy: Nie ma takiej opcji. - Zaciągnęła mnie do sklepu, nawet nie zwróciłam uwagi na nazwę. - Tą musisz zmierzyć. - Wcisnęła mi zieloną sukienkę.

HyeMi: Ten kolor nie będzie mi pasował.

Lucy: Najpierw ją załóż. - Wepchnęła mnie do przymierzalni. - Ja również coś zmierzę, będę obok. - Włożyłam sukienkę i nadal twierdze, że to nie jest mój kolor.

HyeMi: Ona mi naprawdę nie pasuje. - Stanęłam przed przymierzalnią, w której była Lucy. Po chwili wciągnęła mnie do środka.

Lucy: Zapniesz mi sukienkę. - Zapięłam dla niej sukienkę.

HyeMi: Wyglądasz niesamowicie. - Miała na sobie obcisłą czarną sukienkę, przed kolano.

Lucy: I tak samo się czuję. - Wyszłyśmy do większego lustra. - Masz rację, ten kolor ci nie pasuje.

Sprzedawczyni: Pasowałaby dla Pani sukienka w kolorze bordowym.

Lucy: A może nam Pani jakiś model zaproponować.

Sprzedawczyni: Za chwilę przyniosę kilka. - Wróciła z trzema sukienkami, jedną odrzuciłyśmy od razu, druga nie podobała się dla Lucy, a 3 była podobna, do tej sukienki co wybrała sobie Lucy, ale ta była na cienkich ramiączkach i śmiem twierdzić, iż była nieco krótsza.

Lucy: Zmierz tą. - Wzięłam sukienkę i weszłam do przymierzalni. Sukienka wcale nie była taka krótka. - Nałożyłaś już sukienkę?

HyeMi: Tak. - Wyszłam z przymierzalni.

Lucy: Kobieto, koniec ukrywania się pod adresami.

HyeMi: To nie dla mnie.

Lucy: Wyglądasz niesamowicie. Bierzemy je. - Pokiwałam głową. Ubrane już w swoje ubrania zapłaciliśmy za sukienki. Następnie znalazłyśmy się w sklepie obuwniczym. Lucy wzięła srebrne szpilki, a ja chciałam czarne balerinki, na co Lucy głośno zaprotestowała. - Do tej sukienki potrzebujesz szpilki.

HyeMi: Ja i szpilki to złe połączenie.

Lucy: Dasz radę. - Koniec końców wzięłam czarne szpilki. Z zakupionymi rzeczami wyszłyśmy ze sklepu obuwniczego, przechodziliśmy obok sklepu z biżuterią. Gdzie Lucy się zatrzymała i wpatrywała w srebrną biżuterię. Zadzwonił jej telefon. Wyglądała na zaskoczoną. - Muszę odebrać. Zaczekaj tu na mnie chwilę. - Pokiwałam głową Lucy odeszła kawałek dalej a ja...


Dream/ Min YoongiOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz