Sunny leżała na łóżku. W pokoju pachniało pomarańczami. Nie miała pojęcia, jak się tam znalazła. Podejrzewała, że stało się coś złego. Złapała się za szyję, szukając woreczka z kamieniem. Nie było go! Na jej ciele pojawiła się gęsia skórka. „Zgubił się!"
– Czegoś szukasz? – z drugiego końca pokoju rozbrzmiał drwiący ton głosu. Szeryf Hitch we własnej osobie.
– Tak! Miałam ten fajny kamyczek, ale już go nie ma. – Dopiero po chwili klacz zorientowała się, że nie powinna tak luźno o tym mówić. Cała się zaczerwieniła. – To nie tak...
– Zaufałem ci! Jak zawsze. Już powinienem się spodziewać, że nigdy nie liczysz się z moim zdaniem.
Hitch siedział zgarbiony na krzesełku. Miał smutny wyraz pyszczka i jeszcze bardziej przygnębione spojrzenie. Potrzebował kogoś, komu mógłby zaufać. Chciał mieć dobrego towarzysza, z którym niestraszne są potwory i starodawne alicorny. Jednak dostał nawiedzoną klacz, która ciągle pakuje się w kłopoty. Nie potrzebował dziecka do opieki, a coraz częściej czuł się jak samotny rodzic. Wiedział, że dalej tak być nie może.
– Chciałbym być na ciebie zły – Westchnął. – Ale ja ledwo mam siłę stać na kopytkach. Wraz z Zipp zbieram wszystkie kucyki do Zefirowych Wzgórz, razem będzie łatwiej się bronić. A ty rób co chcesz, mam cię szczerze dość. Liczyłem, że zrobisz coś z kryształami, a ty nawet do nich nie zajrzałaś. – Jego ton był pełen pretensji. Skończyły mu się pomysły, jak do niej dotrzeć.
– Ale ona tego chce. Zaatakuje, gdy będziemy razem – Mimo że szeptała, szeryf wszystko dobrze usłyszał.
– To zapraszam. Gdybyś choć trochę się interesowała, wiedziałabyś, że właśnie na to liczymy.
– Przepraszam.
W pokoju zapanowała cisza. Dwa kucyki patrzyły na siebie ze smutkiem. Hitch nie miał zamiaru jej wybaczyć, za wiele razy mówił, czego oczekuje. Chciał zobaczyć zmianę, a nie ciągle słyszeć słowa, które okazywały się fałszywe.
– Jakby ci zależało, nie musiałabyś tego mówić – rzucił ze smutkiem, wstał i wyszedł z pokoju.
CZYTASZ
My Little Pony G5: Powrót
FanfictionGdy wydawało się, że w nowym świecie kucyków zaczyna panować ład i porządek, pojawia się nowe zagrożenie. Sunny, jako inicjatorka pokoju, czuje się w obowiązku walczyć i tym razem o pojednanie. Jednak nie każdy chce współpracować, a w grę wchodzi e...