Jak pisać? Jest to pewnie pytanie, które zadaje sobie wielu. Przeklikuje strony szukając odpowiedzi i uwaga, nie dostaje nic. Sama tak robiłam. Teraz proszę oddać mój stracony czas.
Zacznijmy od narracji. Nie wiem, dlaczego ludzie tak kurczowo trzymają się nazw narracji z podstawówki: pierwszoosobowa, drugosobowa i oczywiście trzecioosobowa. Masz se wybrać jedną i się jej trzymać. Zabawne jest to, że jak zaczniemy się w to wgłębiać, to okaże się, że jest wiele typów narracji, które różnią się szczegółami. W dodatku między typami toczy się wojna o to, który jest najlepszy. A najlepszy jest ten, który wam odpowiada. Po co się rozdrabniać? Powiem więcej, narrację możecie mieszać. Lalka ma dwie i żyje (po prawda ta "druga" część Lalki jest w uj nudna, ale widać, że Prus poleciał na kasę :v).
Nie oszukujmy się, myślenie nad stylem w trakcie pisania poskutkuje tym, że nic w życiu nie napiszcie, a już na pewno nie skończycie. Słyszałam też opinię, że nie powinno się poprawiać tekstu do czasu skończenia historii. Może ma to sens, pisząc książkę, ale jeśli piszemy opoko np. na Wattpadzie, to między rozpoczęciem, a zakończeniem mija zwykle kilka lat. Urojenie (licząc od 1 wersji) pisałam 7 lat. Nie ma tu mowy o niepoprawianiu w trakcie, bo nie miałoby to żadnego sensu. Jeśli po jakimś czasie (roku czy dwóch) czytamy nasze opko jesteśmy w stanie zobaczyć nasz progres oraz zobaczyć błędy, których wcześniej nie widzieliśmy. Dziwne konstrukcje zdań itp. Pomoże nam to zwrócić na to uwagę i unikać tych błędów w przyszłości.
Są to drobne zmiany. Jeśli mielibyśmy myśleć o milionach błędów, które możemy zrobić lub robimy, to pisanie jednego zdania zajmie nam wieczność. Jedynym sposobem na rozwój są ćwiczenia, więc piszmy, mając w dupie opinię innych. Czyli jak zawsze XD
Drugą ważną sprawą jest ortografia i interpunkcja. Polecam Worda, bo podkreśla błędy. Nie polecam za to dokumentów Google, bo dla nich podstawą opcją jest męska i klikając na szybko poprawki, można łatwo namieszać w płci bohatera. Dodatkowo Word ma opcję recenzenta i wstawi przecinki w podstawowe miejsca. Więcej nie pomogę, bo sama nie umiem w poprawne pisanie. I trochę wkurwia mnie przypierdalnie się ludzie o to, na zasadzie "nie da się tego czytać", bo na rozdział zdąży się jeden błąd ortograficzny i ucieknie gdzieś przecinek. Trochę zazdroszczę, że ludzie to widzą, ale z drugiej strony, na miłość Boga nieistniejącego, to jest opko na odpadzie, a nie wydana książka. Pominę już fakt, że w wydanych książkach, po korekcie, też zdążają się błędy. Błąd rzeczy ludzka. Przypierdalając się o małe błędy, dla mnie, taka osoba stawia się w roli nieobłędnej i aż kusi, żeby wejść do niej i się poprzypierdalać.
Nie oznacza to, że nie można wytykać błędów i krytykować. Można, a nawet trzeba, ale to też trzeba umieć, żeby nie wyjść na debila i człowieka o bardzo smutnym życiu. Nie zawsze też autor oczekuje korekty. To jest gówno apka, nie zebranie przyszłych artystów. Niektórzy wrzucają tu opka, bo chcą coś wrzucić online i nie trzymać dla siebie. Nie chcę być wielkim pisarzem z milionem sprzedanych egzemplarzy. Zaskakujące jak mało ludzi to ogarnia. Muszą mieć bardzo smutne życie, skoro nie robią niczego dla zabawy.
Przypomina mi to komentarze, które otrzymywałam od jakiegoś randoma pod moimi rysunkami (tak, istniała tu kiedyś książka z rysunkami). Na początku to była zwykła krytyka, a potem za punkty honoru objęła sobie... w sumie nie wiem co, ale głównym było to skrytykowanie każdej kolejnej pracy. W tamtym momencie miałam strasznego doła rysunkowego i nic mi się nie chciało, o czym jeszcze pisałam w postach. Jej komy nie pomagały. W efekcie ją zablokowałam, bo ile można (co zabawne, jej rysunki były na widoczne niższym poziomie XD).
To samo może się tyczyć opek. Tak, opka młody osób, mogą być zabawne, bo nie potrafią jeszcze pisać. Nie, zjechanie ich w niczym im nie pomoże. Ciężko może to zrozumieć, ale nie podoba się, to nie czytaj XD Ja wiem, publiczne, wolność słowa, hur dur. Do takich ludzi mam jedną wiadomość. Wasze żale i wysrywy też są publiczne, działa to w obie strony 🙃
Kończąc ten bezsensowny wywód. Czy do was też przypierdolili się obrońcy uj wie czego? Albo widzieliście taką odklejkę? Jak tak, to napiszcie, kocham słuchać o takich historiach i komentować. Po to w sumie jest ta cała "książka" XD
CZYTASZ
Narzekanie na creepky
FanfictionTak naprawdę nie tylko narzekanie, ale szanujmy się jako, że jest to nasz sport narodowy, to głównie to tutaj będzie 💁♀️ Z nudów będę tu omawiać różne rzeczy związane z creepypastami, czy pisaniem fanfika. Ogólnie to nie polecam, zajmijcie się czy...
