Jak napisać postać?

49 2 32
                                        

Tak, po 28 rozdziałach wpadłam na pomysł, aby zamiast pisać wam, róbcie co chcecie, wypadałoby napisać jak to zrobić. Tak wiem, genialna jestem.

Postaci są skąplikowane i muszą takie być. Tworząc je trzeba się zastanowić nad ich głównymi celami, nie muszą być one jasno określone. Nie każdy w końcu ma plan na życie. Ja nie mam i nie wiem w sumie co robie. Pracuje sobie w diagnostyce weterynaryjnej, piszę o creepypastach i zapierdalam w stajni. Po co? Nie cholery nie mam pojęcia.

Ale ogólnie, to chciałabym kiedyś napisać coś więcej i wydać. Mieć spoko pracę z git zarobkami. Dodatkowo fajnie byłoby mieć swojego konia. Nie są to jasne i określone cele, ale są.

Mogę też to przedstawić na przykładzie Lilliane. Jej głównym celem była psychologia. Pobocznie, przez problemy psychiczne próbowała znaleźć kogoś, kto podbuduje jej poczucie własnej wartości.

Trzeba wziąć też pod uwagę przeszłość. Postaci nie pojawiają się w momencie zaczęcia pisanej historii. Mają za sobą kawał życia. W przypadku Lilliane jest to 19 lat traum i manipulacji. Nie jest to coś, co trzeba od razu stworzyć. Ważne są główne podpunkty. Ją ukształtowało mieszkanie z babką i fakt, że reszta rodziny niejako się jej wyrzekła. To jest baza. Resztę się dorobi w trakcie historii i jest to w sumie normalne, bo pisząc postać kreuje się ją i powoli rozwija. Ja bardzo lubię grzebać w psychice i historii postaci, ale nie oznacza to, że jest to wymóg. Nie jest. Wystarczy tyle ile jest istotne w historii. Są rzeczy bezużyteczne, jak fakt umiejętności gry na skrzypcach Lilliane. Wymyśliłam to i potem na siłę wciskałam w historię. Obyłoby się bez tego.

Wiadomo też, że w historii coś musi się dziać. Postać musi się rozwijać, albo zwijać, to nie jest istotne akurat, ale musi zachodzić w niej jakaś zmiana pod wpływem wydarzeń. Idk ktoś umiera i jak to na nią wpływa? Co robi? Dlaczego? Czy ma to sens w kontekście wcześniejszych wydarzeń?

Myślicie, że sama na to odpowiem? Powinniście już wiedzieć, że nie ma na to szans. Mam AI od analizowania moich postaci.

Analiza fragmentu w kontekście Lilliane

1. Jak śmierć Marka wpływa na Lilliane?

Śmierć Marka wywołuje w niej silne emocje - od szoku, przez żal, po poczucie winy. Jej pierwsza reakcja to niedowierzanie i potrzeba działania. Chce pochować ciało, nie godzi się na pozostawienie go w ruinach. Przeraża ją myśl, że umierał sam, podczas gdy ona była stosunkowo bezpieczna. Wpada w spiralę myślenia o tym, że mogło to się stać wczoraj - zaczyna łączyć fakty i dopatrywać się niepokojących zależności, jak np. to, że w chwili, gdy była z Jackiem, Mark mógł walczyć o życie.

Najbardziej uderza w nią bezsilność - zarówno wobec samego faktu jego śmierci, jak i wobec Jacka, który fizycznie uniemożliwia jej podejście do ciała i zniechęca do dalszych prób. Mimo wszystko nie odpuszcza całkowicie - planuje pochówek w przyszłości, co pokazuje, że ta śmierć nie przejdzie u niej bez echa.

2. Co robi w reakcji na tę śmierć? Dlaczego?

Najpierw działa intuicyjnie i instynktownie - podąża śladami, chcąc dowiedzieć się, co się stało.

Doświadcza szoku i załamania - widok ciała sprawia, że prawie upada, traci siły.

Chce coś zrobić - od razu myśli o pochówku, próbuje znaleźć sposób na spalenie zwłok. Nie jest gotowa zostawić go w tym miejscu, jakby chciała w jakiś sposób „naprawić" sytuację, nawet jeśli nie da się już uratować życia.

Wchodzi w konflikt z Jackiem - zarzuca mu obojętność i ukrywanie prawdy, oskarża go o brak emocji. Jack jest dla niej brutalnym przypomnieniem, że nie ma sensu się łudzić - Mark nie żyje i nic tego nie zmieni.

Narzekanie na creepkyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz