przepraszam za opóźnienie ale brak internetu miałam :<
- Co tak długo ci to zajęło? - usłyszałam jego głos niemal od razu po przekroczeniu progu mieszkania.
Odwiesiłam płaszcz, zdjęłam buty i stanęłam z nim twarzą w twarz.
Uchyliłam usta, żeby zapytać go o to czy to co powiedział Zaccharia było prawdą. Jednak się powstrzymałam. Między nami było dobrze. Nie chciałam tego psuć. Jeszcze nie teraz.
- Zagadałyśmy się trochę - uśmiechnęłam się delikatnie.
Nathan podszedł bliżej mnie a następnie złapał mnie w biodrach. Delikatnie mnie uniósł na co oplotłam go nogami w pasie. Ręce położyłam na karku i zaczęłam delikatnie drapać paznokciami, wiedząc, że to bardzo lubił.
- Co masz za niespodziankę? - zapytałam patrząc w jego zielone oczy.
Nicole, obudź się, tego jest za wiele.
Nie rozumiałam tych głosów w mojej głowie. Starałam się je uciszyć. A udało mi się to tylko w tedy, gdy połączyłam ze sobą nasze wargi, nie dając dojść mu do słowa.
- Mmm, podoba mi się to - na jego wargach zakwitnął uśmieszek, gdy się w końcu odsunęliśmy od siebie. - Nie powiem ci co dla ciebie przygotowałem. Musisz sama zobaczyć.
Zeszłam z niego uśmiechając się delikatnie a następnie złączyłam razem nasze palce. Pociągnęłam go w stronę salonu. Tam jednak nic nie zauważyłam.
Prócz jednej rzeczy.
Na podłodze były rozsypane płatki róż. Puściłam jego rękę a następnie szłam za czerwonym śladem. Prosto do łazienki.
W niej było ciemno. Jedyne światło to porozstawiane na brzegu wanny świeczki oraz na innych szafkach. Płatki róż pływały w wodzie oraz leżały na podłodze. Na szafce obok wanny znajdowały się dwie lampki oraz pełna butelka wina.
Odwróciłam się przodem do Nathana, który patrzył na mnie z uśmieszkiem i opierał się o framugę drzwi z dłońmi założonymi na piersi.
Uśmiechnęłam się szeroko i pokonałam dzielącą nas odległość. Położyłam dłonie na jego policzkach a następnie przyłożyłam swoje wargi do jego. Stanęłam na palcach i przycisnęłam piersi do jego torsu. Chłopak położył dłonie na mojej talii i zacisnął na niej palce.
Uśmiechnęłam się przez pocałunek a następnie delikatnie odsunęłam twarz, jednak nadal go nie puściłam.
- Dziękuję - wyszeptałam i uchyliłam powieki.
Patrzył na mnie z błyskiem w oku, przez co poczułam mrowienie w podbrzuszu, a następnie jak stado motyli przejmuje mój żołądek.
- Nie masz za co dziękować, diamenciku - również wyszeptał. - To ja powinienem klękać na kolanach i dziękować za to, że postanowiłaś dać mi drugą szansę. Obiecuje, że nigdy jej nie zmarnuje. Bo cholernie mi na tobie zależy. I mogę dać ci nawet pieprzoną gwiazdkę z nieba, jeżeli to sprawi, że będziesz szczęśliwa.
Koniec tego. To zachodzi za daleko.
Czułam rumieńce na policzkach. Nie mogłam uwierzyć to, że znalazłam się w takim momencie w swoim życiu, że powoli zaczęło się układać. Stawałam się z dnia na dzień szczęśliwsza. I nic nie mogło mi tego zepsuć.
Oh, Nicole..
Usłyszeliśmy pukanie do drzwi, więc oderwałam się od Nathana ze zmarszczonymi brwiami.
- O, jedzenie przyjechało. Idealnie - klasnął w dłonie a następnie zniknął z mojego pola widzenia.
Nim się zorientowałam stanął przede mną z dwoma opakowaniami sushi.
CZYTASZ
Fighting for us
RomanceDruga część dylogii Fighting Pierwszy część dostępny na moim profilu - Fighting for you *** Nasza historia jeszcze się nie skończyła. To był dopiero jej początek. Prolog - 04.04.2023. Epilog - 20.10.2023
