– Jola! – wracałam właśnie z biblioteki do pokoju nauczycielskiego, gdy usłyszałam głos Marii dochodzący z drugiego końca korytarza. Przystanęłam, czekając na nią – Masz chwilę?
– mam. Coś się stało?
– twoja klasa się stała – stanęłam. Ona też.
– znowu dokuczały Klarze?
– znów. – Westchnęłam ciężko – tym razem poszło o zwykłe przejęzyczenie.
– dziękuję, że mi o tym mówisz – chciałam jeszcze coś dodać, ale usłyszałam charakterystyczny stukot obcasów Aliny. Odwróciłam się w stronę drzwi wejściowych i automatycznie się uśmiechnęłam, widząc, jak idzie w naszym kierunku – Hej
– hej, piękna – odpowiedziała uśmiechnięta – I Jola
– o nieee – Maria podniosła obie ręce do góry, ale widać było, że to przywitanie Aliny poprawiło jej humor – ja się między wami nie mieszam.
– no ja do swojego szefa się przymilać nie mogę, to się poprzymilam do szefa mojej kobiety – patrzyłam z uśmiechem na Alinę – Masz, sklerotyczko.
Podała mi mój notatnik.
– to nie jest Klara?
Odwróciłam się w stronę drzwi. Na chwilę mnie zatkało, że moja uczennica wychodzi tak po prostu w trakcie lekcji, gdy razem z wicedyrektorką stałyśmy kilka metrów dalej.
– Klara? Klara! – powtórzyłam głośniej, gdy mnie zignorowała za pierwszym razem. W końcu stanęła i się do nas odwróciła. Płakała – co się stało?
– moja mama miała wypadek – powiedziała zapłakana – muszę jechać do szpitala.
Wymieniłam z Marią zaniepokojone spojrzenia, a potem popatrzyłam na Alinę. Ona też spojrzała na mnie.
– zawiozę ją – powiedziała, jakby czytała mi w myślach, i wyszła ze szkoły, zgarniając Klarę ze sobą
– Ona ma tylko matkę, prawda?
Tę ciszę przerwał szept Marii. Nie byłam w stanie odpowiedzieć. Kiwnęłam jedynie głową.
Byłam w stałym kontakcie z Aliną, która przez cały dzień była z Klarą w szpitalu. Pojechałam tam zaraz po pracy. Gdy zjawiłam się na korytarzu, który prowadził do sali operacyjnej, podeszła do mnie Alina.
– hej, skarbie
– i jak?
– nadal cisza. Dziewczyna wariuje, nikt jeszcze nic nam nie chce powiedzieć, operacja trwa – spojrzała w stronę Klary leżącej na dwóch krzesełkach, a potem na mnie – zasnęła.
CZYTASZ
Od Nowa
Fiksi PenggemarUlubiona przez uczniów Jolanta Żabińska w swoim prywatnym życiu przechodzi poważny kryzys. Rozwód z mężem to początek jej problemów, z którymi chce się sama zmierzyć. Przez zupełny przypadek trafia na kogoś, kto, nie znając jej, po prostu jej pomaga...
