24

2K 114 6
                                    

Chodziliśmy po galerii od dobrych trzech godzin i nadal niczego nie znaleźliśmy. Co z tego, że przymierzyłam ponad czterdzieści sukienek różnego rodzaju. Zaczynając od krótkich , kończąc na długich ciągnących się po ziemi. Za każdym razem było kategoryczne 'nie'. Jakey kupił sobie już nawet garnitur. Myślałam, że pójdzie w jeansach i białej koszulce, bo on i garnitur nie chodzą ze sobą w parze.

- Ostatni sklep, jak tu nic nie znajdziemy to się normalnie poddaje. - powiedział chłopak i pociągnął mnie za rękę.

Przechodziłam między półkami i wieszakami, rozglądając się za sukienką. Nic nie znalazłam, co by mi się podobało. Podeszłam do Jakey, który chyba coś znalazł.

- Mam. - wyciągnął różową sukienkę. - Idź to przymierz. - uśmiechnął się i popchnął mnie w stronę przymierzalni.

Wzięłam głęboki wdech i wydech. Zdjęłam swoje ubrania i założyłam sukienkę. Była różowa, ale to już wiecie, miała długi rękaw, a cała góra była z koronki. Plecy były wycięte. (zdjęcie na górze)

Otworzyłam drzwi przymierzalni i popatrzałam wyczekująco na Jakey'a. On jedynie przysłonił usta ręką aby nie krzyczeć.

- Tak, tak. Bierz to i zwijamy się dalej. - czy on zaczął fangirlować?

Wywróciłam oczami i przebrałam się w swoje ubrania. Poszłam zapłacić za zakup i wyszłam ze sklepu. Brunet czekał na mnie, klikając coś na telefonie.

- Jakuś, bo ja nie mam butów. - uśmiechnęłam się.

- O to się nie martw. Już zamówiłem, powinny przyjść pojutrze.- splótł nasze palce razem i prowadził w stronę dachu, gdzie był zaparkowany jego samochód.

***

- Czy my jedziemy nad morze? - spytałam patrząc kątem oka na chłopaka.

- A i owszem. - uśmiechnął się i pocałował moją dłoń.

- Za jakie grzechy? Czy Ty widzisz tą pogodę, zaraz będzie lać. - z jednej strony bardzo nie chciałam tam jechać, ale z drugiej miałam pewien pomysł.

- To Anglia, tu nie ogarniesz pogody.

Piętnaście minut później spacerowaliśmy po zimnym piasku wzdłuż plaży. Tak w niektórych miejscach w Brighton jest piasek, a w niektórych kamienie.

- Co jest między nami? - spytałam przerywając ciszę, która między nami zapanowała.

- Chciałbym żeby było coś więcej, ale Ty raczej nie chcesz. Więc zostańmy na relacji przyjaciele z korzyściami. - zatrzymał się i odwrócił się w moją stronę.

- Przyjaciele z korzyściami, powiadasz? - on jedynie pokiwał głową i mnie przytulił.

- Zamknij oczy. - szepnął mi na ucho.

- Po co? Nie jestem pewna, czy nie chcesz mnie zgwałcić. Jesteś nieprzewidywalny.

- Wiesz, chciałabyś żebym Cię zgwałcił, księżniczko. - ujął moją twarz w dłonie. - A teraz zamknij oczy.

- Mhm.. - zamknęłam oczy, a po chwili poczułam jego usta na moich. Na początku delikatnie mnie muskał, a później nasz pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny. Czułam jak woda delikatnie moczy moje stopy. Oderwałam się od chłopaka i popatrzałam na niego z uśmiechem. Popchnęłam go w stronę brzegu morza, a on do niego wpadł. Zaczęłam się śmiać jak jakaś psychopatka.

- A to niby za co? - powiedział wstając cały mokry.

- Hmm.. Za obudzenie mnie na zakupy. - wzruszyłam ramionami i ruszyłam w kierunku samochodu.

Gdy byłam w połowie drogi poczułam jak ktoś od tyłu mnie przytula. Oczywiście wiedziałam, że to Jake, ponieważ osoba ta była mokra. Zaczęłam piszczeć, jak idiotka i wyrywać się z jego uścisku. Puścił mnie i się do mnie uśmiechał. Splótł ponownie nasze palce i poprowadził do pojazdu stojącego na parkingu.

Przez drogę do domu nikt nie odzywał się ani słowem. Gdy już podjechaliśmy pod moją posesję, nachyliłam się i dałam buziaka w policzek chłopakowi.

- Dzięki za dziś. - uśmiechnął się i podał mi torbę z sukienką z tylnego siedzenia.

Szybko pokonałam dzielącą mnie odległość z samochodu do domu i zniknęłam za drzwiami domu.

***
Ponawiam pytanie czy chcielibyście abym założyła snapa i opowiadała bym wam o moich planach na książki ?
Nie, nie uważam się za jakąś sławna osobę, ale trochę mi się nie chce opisywać i pomyślałam, żeby na snapie o tym poopowiadać, a wy byście wybrali która opowieść bym miała pierwsza publikować ☺️
Pozdrawiam
xmisiayx

Dance with meOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz