Przeżyłam cały miesiąc bez kontaktu z Harry'm z czego jestem nawet dumna. Trochę wybiłam sobie go z głowy, ale nadal uwielbiam go jako artystę i człowieka. Przestałam naiwnie wierzyć, że wróci do Anglii i odnowi ze mną kontakt. Było miło, ale to najwidoczniej tyle.
Nawet było mi smutno kiedy przestaliśmy pisać, ale to tylko z początku odczuwałam taką pustkę. Później przyzwyczaiłam się do tego uczucia.
Obróciłam kolejny raz telefon w dłoni i z westchnieniem go odblokowałam. Dzisiaj urodziny Harry'ego. Zrezygnowałam z wysyłania mu życzeń, tak osobiście, w sensie przez SMSa. Twitter będzie o wiele lepszy. Zawsze tak robiłam.
Przeglądnęłam moją galerie, wybrałam jedno zdjęcie, które zrobiliśmy sobie na M&G. Dodałam je wraz z podpisem "Nie wierze, że on ma już 22!". To, że chcę zapomnieć o nim jako o chłopaku, nie znaczy, że zapomnę o nim jako o moim idolu. Nadal jest najprzystojniejszy na całej planecie i kocham go całym sercem.
Rzuciłam telefon na łóżko i postanowiłam zrobić zadania na jutro i pouczyć się trochę. Właściwie to nie zostało mi nic innego jak to, bo nie idę dzisiaj do Jamesa ani nigdzie indziej.
*****
Mozolnie zeszłam na dół po schodach, z nadzieją, że osoba za drzwiami da sobie spokój i odejdzie. Rodzice cały dzień dzisiaj siedzieli w restauracji, bo mieli jakieś przyjęcie, a ja zasiedziałam się przy książkach dobre kilka godzin. Na zewnątrz było już późno i myślę, że chociaż mama powinna już wrócić. Może to ona? Może po prostu zapomniała kluczy?
Otworzyłam drzwi, wcześniej oczywiście pozbywając się reszty przeszkód w postaci zamków. Zamarłam. Nie spodziewałam się tego. Naprawdę się tego nie spodziewałam.
- Hej, Ava.
- Harry? Co ty tu robisz? Przecież są twoje urodziny. Powinieneś być z rodziną, przyjaciółmi i Kendall i w ogóle. Na pewno nie tu. Nie mam dla ciebie prezentu, bo nie wiedziałam, że przylecisz. Nie odzywałeś się tak długo, pomyślałam, że o mnie zapomniałeś i nie chcesz już ze mną mieć kontaktu. - powiedziałam na jednym wdechu i wzięłam kolejny. - Mam twój pierścionek, bo zapomniałam ci go oddać, mam nadzieje, że nie jesteś zły. Zaraz ci go przyniosę, jest u mnie w pokoju. Gdybyś ch..
- Ava - zaśmiał się, przerywając mi. Zmarszczyłam brwi widząc, że robi krok w przód. Złapał mnie za policzek i pocałował. Normalnie, najzwyczajniej w świecie mnie pocałował. Przecież to było nienormalne! Chciałam go odepchnąć i powiedzieć, że przecież niedawno przytulał się z Kendall. To musiało coś znaczyć do cholery! Ale moja druga połowa, która odpowiadała na pewno nie za zdrowy rozsądek, tylko za moje chore marzenia, kazała mi stać tak dalej i co więcej oddać ten pocałunek. Czego posłuchałam? Na pewno nie tego, co powinno być odpowiednie, do tej sytuacji.
- Już? Uspokoiłaś się? - uśmiechnął się do mnie uroczo, a ja oczywiście głupia musiałam oddać ten uśmiech.
- Tak.. - mruknęłam pod nosem.
- Są twoi rodzice? - spytał.
- Są w restauracji, mają jakieś przyjęcie i nie mo..
- Ok. Mogę wejść? - znowu mi przerwał na co zmarszczyłam brwi i wpuściłam go do środka. - Wydawało mi się, że ktoś za mną jechał. Wiesz, nie chcę żeby robili jakieś zdjęcia - wyjaśnił zamykając za sobą drzwi. Kiwnęłam głową i nadal go obserwowałam. - Masz czas, prawda?
- Tak, tak. Po prostu uczyłam się, pomyśla..
- Uczysz się w piątkowy wieczór? - uniósł brew i spojrzał na mnie zagadkowo. Wstydziłam się przyznać, że tak naprawdę nie mam przyjaciół i nie wychodzę nigdy, no chyba, że z Jamesem. To byłoby dziwne.
- J..ja.. tak.
*****
- Wszystkiego najlepszego - szepnęłam kolejny raz dzisiaj.
- Dziękuję - zaśmiał się, a jego klatka piersiowa, na której leżałam zadrżała. - Mówiłaś mi to już dzisiaj kilka razy.
- Chce ci wynagrodzić to, że nie mam dla ciebie prezentu - wyjaśniłam. Było mi naprawdę głupio, bo co to za urodziny bez prezentu?
- Nie potrzebuje prezentu, żeby dobrze spędzić własne urodziny.
- Tęskniłam za tobą - wyznałam mocniej ściskając jego koszulkę w dłoni.
- Teraz mam trochę pracy w Londynie, więc może będziemy się spotykać częściej.
- Poważnie? - uniosłam głowę i oparłam się brodą o jego tors.
- Poważnie - odgarnął włosy z mojego czoła. Patrzyłam na niego z bardzo bliska. Czasem zastanawiałam się i to nie raz, czy to nie aby jakiś sen i zaraz zostanę z niego obudzona. Nie chciałam, żeby to co pomiędzy nami jest się kończyło. Po prostu nie. - Twój telefon cały czas brzęczy mi gdzieś pod głową - zaśmiał się i podniósł lekko, żeby wyciągnąć przedmiot spod poduszki.
- Um..? - zdziwiłam się kiedy zauważyłam powiadomienia ze Snapchata od moich koleżanek z klasy. Właściwie nigdy nie rozmawiamy o niczym innym niż o szkole, ja nie czuje takiej potrzeby, żeby się z nimi kolegować, a one raczej też nie chcą mnie w swojej paczce.
- Kto to? - spytał Harry kiedy skończyłam oglądać jak świetnie bawią się na urodzinach Andy'iego. O tej imprezie było głośno w szkole, a sam solenizant oczywiście zaprosił wszystkich "fajnych", oczywiście mnie nie. Nie było mi przykro, bo i tak bym nie poszła.
- Dziewczyny z mojej klasy - mruknęłam.
- Dlaczego nie jesteś z nimi na tej imprezie?
- Bo jestem tu z tobą - próbowałam się trochę wymigać od odpowiedzi. To nie jest dobry czas, żeby pokazywać mu jakim frajerem jestem.
- Wiesz, że nie o to mi chodzi - wywrócił oczami, a ja z powrotem położyłam się na jego torsie. Milczałam, aż wreszcie odpuścił. Naszedł mnie potwornie głupi pomysł i skierowałam przednią kamerę mojego telefonu tak aby zrobić nam zdjęcie. Nie tyle mi co Harry'emu.
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
- Ava, nie wysyłaj tego nikomu.
- Tylko do jednej z nich - spojrzałam na niego miną pieska. Chciałam im za wszelką cenę pokazać, że ja też mam życie towarzyskie, że mam przyjaciół, albo nawet chłopaka jeśli tak sobie to zinterpretują.
- Ava..
- Za późno - uśmiechnęłam się do niego szeroko, na co wypuścił głośno powietrze.
- Ava, jeśli ktoś mnie rozpozna...
- Nie rozpozna - mruknęłam i pocałowałam go w policzek.
_________________
Heej!
Tutaj idealnie widać jak Ava jest bardzo zapatrzona w Harry'ego >>>>
Trochę zawaliłam sprawę z rozdziałami, ale to wszystko przez to, że wkręciłam się w serial :c