15

228 4 1
                                        

Siedząc w mieszkaniu Chrisa czułam się jak na przesłuchaniu .Chłopak wypytywał mnie dosłownie o wszystko .

-Powiedział ci ,że chyba cię kocha ,a ty sobie poszłaś ?

-Chris ja mam dziecko ,potrzebuje stabilności ,a nie niepewności .

-Wy macie Fizzy .Ethan jest jego synem ,a ty nie mówisz mu o tym .Gdyby wiedział ...

- Właśnie ze względu na to ,że sam nie wie czego chce ,nie mogę mu powiedzieć .Boję się , że ją kocha bardziej ,a gdy dowie się o Ethanie może podjąć złą decyzję .Nie chcę żeby żałował ,nie mogę mu pozwolić na to żeby z czasem się rozmyślił i zostawił Ethana .

-Fizzy chyba cię rozumiem .Tylko nie możesz wiecznie czekać .Daj mu jakieś ramy czasowe ,żeby się zdecydował ,bo inaczej oboje będziecie żyć w kłamstwie i będziecie cierpieć.

-Dobrze tato , obiecuję że umówię się z nim na kolację .

Spojrzałam przelotnie na zegarek i po uprzednim pożegnaniu się ,poszłam do pracy .Wiedziałam ,że te kilka godzin nad stosem papierów ,pozwoli mi zapomnieć chociaż na chwilę . Gdy zbliżała się pora przerwy nad moim biurkiem pojawiła się uśmiechnięta Megan .

-Dlaczego masz taką kwaśną minę ?

- Życie mi się znowu komplikuje.

-Mam dziwne wrażenie , że Harry jest w to zamieszany.

- Poniekąd .Skąd wy się w ogóle znacie ?

- Współpracuje z jego klubem piłkarskim ,a chłopak ma problemy i został do mnie pokierowany .

-Niech zgadnę ,nie możesz mi o tym powiedzieć ?

-Teoretycznie nie ,ale pamiętaj że o ty tu się zajmujesz papierkową robotą .

Po wypiciu wspólnej kawy i rozmowie na temat jej spotkania z Chrisem ,nadszedł czas na powrót do pracy .

Ciekawość doprowadziła mnie do teczki z nazwiskiem Styles i gdy wczytywałam się w szczegóły ,z każdym kolejnym zdaniem robiło mi się coraz bardziej przykro .

Jego dziadek zmarł i chłopak założył sprawę spadkową .Zobowiązał się spłacić jego długi ,tylko po to żeby posiadłość, na której mieszkał nie została zajęta przez komornika i babcia nie została bez dachu nad głową  .Często wspomniał ,że to właśnie tam przeżył najpiękniejsze chwile dzieciństwa .Uwielbiał wracać w to miejsce ,żeby pozbierać myśli .Mówił ,że jego babcia jest wspaniałą kobietą ,która zawsze potrafi rozwiązać jego problemy .

Ja: Chciałabym z tobą o czymś porozmawiać ? Jesteś dzisiaj wieczorem wolny ?

Harry : Czy po ostatnich wydarzeniach to dobry pomysł ?

Ja: W zasadzie to między innymi o tym musimy porozmawiać .

Harry: Przyjadę po ciebie o 19 .

Dam mu czas ,ale jeżeli zdecyduje ,że to ją kocha to będę musiała przekonać Chrisa ,że dla dobra wszystkich Ethan nie zostanie w to wmieszany .Nie pozwolę ,żeby cierpiał
*****************************

Changes (STALKER BOOK 2) ~H.S ✓Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz