24. Idzie w dobrą stronę

2.6K 177 21
                                        

Zaraz po przekroczeniu progu domu zobaczyłem moją siostrę przytulającą się do Hyunjina. Popatrzyłem w stronę chłopaka i zaraz złapałem dłoń Minho. Bałem się, że znowu zaczną się kłócić, jednak zamiast tego przeprosili się nawzajem i przytulili na zgodę. Ja i Jihyo poszliśmy do mojego pokoju, zostawiając tamtą dwójkę samą w salonie.

- Chłopaka sobie znalazłaś, siostra? - zapytałem z głupim uśmiechem. Widać, że darzy Hyunjina uczuciem.

- Żartujesz sobie? Nie... On mi tylko pomaga.

- Zapełnić pustkę w sercu i łóżku? - zaśmiałem się.

- Nie, idioto. Co ty masz w tym pustym łbie, że takie rzeczy ci do głowy przychodzą? Ja i Hyunjin? W życiu.

- Mnie nie oszukasz. Widzę, że wy kręcicie ze sobą. To dobrze. Cieszę się twoim szczęściem.

- Zamknij się już. Nic z tego nie będzie. Jest dobrym przyjacielem i nic poza tym.

- Friends with benefits? - uśmiechnąłem się szeroko. Dostałem poduszką w twarz.

- Debil jesteś, wiesz? Dziwię się, że jesteś synem moich rodziców.

- Też cię kocham, siostrzyczko - pobiegłem szybko do salonu i przytuliłem mocno mojego ukochanego.
- Musimy porozmawiać, to ważne - Hyunjin poszedł do Jihyo, więc mogliśmy spokojnie pogadać.
- Zrobisz coś dla mnie?

- Dla ciebie zrobiłbym wszystko, słońce. Kocham cię tak bardzo, że... - przerwałem mu zasłaniając jego usta dłonią.
- Potem dokończysz, dobrze? To ważne - Minho pokiwał głową i dał mi się wypowiedzieć.
- Nie uważasz, że moja siostra i twój przyjaciel wyglądają razem ładnie?

- Zdziwiło mnie, że się dziś razem przytulali, ale to jeszcze nic nie znaczy, Ji.

- Chciałbym, żeby Jihyo była szczęśliwa... Hyunjin mógłby jej to zapewnić.

- Nie wiemy, czy tak faktycznie będzie. Dajmy im spokój i nie mieszajmy się. Zobaczymy, co przyniesie czas. Ty też mnie na początku nie lubiłeś, pamiętasz? A teraz oboje darzymy siebie tak ogromnym uczuciem. Może u nich też coś zaiskrzy dopiero po jakimś czasie.

- Ale u nich już iskrzy... - popatrzyłem na głupio uśmiechającego się chłopaka.
- Co cię tak śmieszy?

- To urocze, że martwisz się o siostrę. Jesteś taki kochany... Cenię to w tobie. Cieszę się, że właśnie ciebie pokochałem - pocałował mnie delikatnie, na co ja objąłem go w pasie. Wspominałem już, że robi to niesamowicie? Po dłuższej chwili usłyszałem ciche chrząknięcie.

- Możecie nie wymieniać śliny, kiedy jestem w pobliżu? - oderwaliśmy się od siebie i popatrzyliśmy na stojącego w progu Hyunjina.
- Przyjdę do ciebie wieczorem, Minho. Chcę z tobą porozmawiać. Bądź wtedy w domu, dobrze? - uzgodnili godzinę spotkania, po czym chłopak wyszedł z domu. Szybko wróciliśmy do naszego poprzedniego zajęcia.

***
Małe ogłoszenia parafialne. Zaczynam publikować hyuniny. Jest sporo zmian. Rozdziały będą dłuższe, narracja nie jest już pierwszoosobowa, więc polecam zajrzeć.

||MinSung||Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz