Wysłałem Minho krótkiego sms'a. Musiałem porozmawiać z nim o tym, co zaszło. Spotkanie w parku było chyba najlepszą opcją. Bądź co bądź to nasza wspólna wina i powinniśmy ustalić, co dalej.
Byłem na miejscu jakąś godzinę przed czasem. Ciągłe siedzenie w domu mu nie służyło, bo ilekroć zostawałem sam od razu zaczynałem płakać. W tłumie ludzi się nie rozpłaczę. Mam taką nadzieję.
Wypatrzyłem chłopaka w tłumie ludzi i zaraz wstałem z ławki. Wymusiłem na sobie delikatny uśmiech, identyczny jaki ostatnimi czasy posyłam Jihyo.
- Wszystko dobrze? - zapytał głosem przepełnionym troskom. Martwił się o mnie? Pokiwałem głową, ale uznałem, że okłamywanie go w takiej sytuacji nie ma sensu. Pokręciłem powoli głową.
- Chcesz się przytulić? - to ostatnie czego chcę. Po wyrazie mojej twarzy mógł domyślić się odpowiedzi. Westchnął ciężko.
- Potrzebuję się komuś wygadać, Minho... Zawsze miałem tylko Jihyo, ale ona teraz mi nie pomoże. Nie powiem jej o tym, bo nie chcę jej stracić. Chcę o wszystkim zapomnieć, ale wspomnienia z tamtego wieczoru nie dają mi spokoju. Nie dam rady od tak wymazać tego z pamięci. Nie wierzę, że byłem w stanie zrobić coś takiego mojej własnej siostrze... - nie byłem pewny, czy chłopak jest wart mojego zaufania, jednak postanowiłem zrobić wyjątek i się mu wyżalić.
- Dość, że ty i moja dziewczyna jesteście rodzeństwem, to jeszcze jesteś chłopcem, Jisung. Całowałem się z chłopakiem. Nie wiem co we mnie wstąpiło i boję się, że to nie była chwila słabości. - popatrzyłem na niego trochę zakłopotany.
- Podobało ci się to? - zapytałem nieśmiało.
- Nie przerwałem tego... Wniosek nasuwa się sam. Na trzeźwo nawet bym nie pomyślał o czymś takim.
- Bycie innej orientacji niż hetero nie jest niczym złym. Jakoś z tym żyję - uśmiechnąłem się delikatnie - Moja siostra powinna zrozumieć gdybyś powiedział jej, że jednak nie chcesz być w związku z dziewczyną - spojrzałem w jego stronę - Nie wszystko stracone, Minho. Może tylko teraz tak ci się wydaje.
- Zmieńmy temat na jakiś przyjemniejszy - powiedział po dłuższej chwili ciszy - Nie chcesz iść na lody czy coś? - pokręciłem głową na co on cicho westchnął.
- Chodźmy do mnie. Obejrzymy razem jakiś film i może poznamy się lepiej. Jihyo będzie zadowolona, że dobrze się dogadujemy - nie do końca wiem czemu, ale się na to zgodziłem.
🌻🌻🌻
Pokój chłopaka był urządzony w kolorach beżu. Było tam dosyć czysto, nie licząc biurka, po którym walały się różne papiery, a całości dopełniały kubki po dawno wypitej już herbacie.
Siedzieliśmy blisko siebie na łóżku i oglądaliśmy ,,Avengersów" puszczonych z laptopa leżącego na kolanach Minho. Nie przyznałem mu się, że już to oglądałem. Nie chciałem psuć mu zabawy z seansu. W tym czasie patrzyłem na jego profil. Był tak skupiony na filmie, że nawet nie zauważył, że mu się przyglądam. Uśmiechnąłem się bardziej sam do siebie niż do niego. Serio trzeba było lepiej go poznać, żeby dostrzec, że jest zupełnie inny niż wydawał się na początku.
- Chcesz zobaczyć kotki? - zapytał, kiedy na ekranie wyświetliły się napisy końcowe. Z początku popatrzyłem na niego zszokowany, bo wiadomo co pierwsze nasuwało mi się na myśl, dopiero po chwili przypomniało mi się, jak Jihyo opowiadała o jego kotach. Pokiwałem głową i już po kilku minutach miałem do dyspozycji trzy puchate kulki. Pogłaskanie wszystkich na raz było niestety niemożliwe.
CZYTASZ
||MinSung||
Fiksi PenggemarKończący liceum Han Jisung poznaje chłopaka swojej siostry - przystojnego, starszego od niego Lee Minho... Sami nie wiedzą, jak potoczy się ich los. Może ich uczucia wymkną się spod kontroli? Kto wie?
