23 March YEAR13 pt.2

84 2 1
                                        

Kth POV

Był to piękny sobotni poranek, a zarazem dzień festiwalu. Razem z moim braciszkiem postanowiliśmy przebrać się w te same kostiumy piratów. Wyglądaliśmy wręcz identycznie.

Był to cudowny dzień i nic nie mogło się w nim zepsuć. Dzieciaki biegały w różnych strojach i śpiewały.

Dzień ten był wyjątkowo słoneczny i ciepły, przyjemne melodie głośnej muzyki docierały do moich uszu, ale mimo to udało mi się usłyszeć głos mojego przyjaciela. Jimin oczywiście był przebrany za „groźnego" smoka.

-ładniej by ci było w kostiumie Śnieżki-zaczął się głośno śmiać więc oberwał porządnie w ramie.

Cała impreza trwała do późna i wszystko było dobrze puki...

-JAE!-ktoś krzyknął

Był to Hoseok

-o hej-powiedziałem

-h-hej

-szukasz kogoś?

-emm nie chciałem ci tylko coś powiedzieć

-tak?

-tylko mi nie przerywaj

-spokojnie

-Jae kocham cię

-a-ale ja...

Wtedy Hoseok uciekł ze łzami w oczach a mój głos nie przedarł się przez tłum gdy krzyczałem-nie jestem Jae.

...

Cały wieczór jak poparzeni goniliśmy z Jiminem w poszukiwaniu Hoseoka. Gdy Jae się o tym dowiedział był na nas wściekły. Pierwszy raz widziałem Jae tak zdenerwowanego i krzyczącego.

Wybiegliśmy w końcu poza lasek w stronę placu zabaw.

-debilu ty wiesz jaką on ma słabą psychikę.

Pokiwałem głową na nie.

-on ma problemy w domu. Nie raz do mnie przychodził z płaczem i go pocieszałem. Często powstrzymywałem go przed najgorszym. Wiesz co on może sobie zrobić?

-przepraszam ja.. nie chciałem

I wtedy zobaczyliśmy coś co zmieniło naszą relację na zawsze.

Hoseok powiesił się na linie przewiązane przez ulubioną huśtawkę Jae.

Hoseok nie żył.

Tak samo jak moja więź z bratem.

Od tamtej pory byliśmy dla siebie martwi.

A bardziej ja dla niego.

___________

Siblings ✔️Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz