31 December YEAR18

117 6 13
                                        




kth POV

Dziś odbywały się moje i Jae urodziny i przy okazji sylwester. Ostatnio działo się dość mało. Jungguk zabierał mnie na randki i za każdym razem pokazywał że mogę mu ufać w każdym aspekcie. Bronił mnie za każdym razem gdy ktoś mnie wyzywał. Jestem w stanie zaufać mu w 100%. Tylko z nim czuję się dobrze i to dzięki niemu to już więcej nie powróciło. W sumie to może też dlatego że Jae mnie więcej nie zaczepia i Yungguk mnie omija szerokim łukiem. Możliwe że boi się że Jungguk sie o tym wszystkim dowie i go pobije czy coś. Nie wiem.

Ah i prawie zapomniałem Jimin i Yoongi są razem. Oczywiście mi o wszystkim opowiedział, bo jakby mógł nie. Zaczynam się teraz dogadywać też z Yoongim, co byłoby wcześniej nie możliwe.

Ale teraz nie o tym. Impreza trwa już w najlepsze. Postanowiłem dużo nie pić więc jedyne co wypiłem to tylko jedno piwo w ciągu 6h (impreza zaczęła się o 17). Moi przyjaciele byli już trochę podpici i inni prawie nie znajomi mi ludzie też. Nie dziwny był dla mnie widok Jimina praktycznie twerkującego przy kroczu Yoongiego, który wypił tyle alkoholu że normalny człowiek byłby już wywożony stąd karetką, ale on się normalnie trzymał na nogach i wyglądał nawet na trzeźwego. Jimin od zawsze miał słabą głowę i oczywiście musiał coś odwalić po wypiciu, jak na przykład to.

-hej kochanie nie martw się o nich Yoongi nie dopuści by Jiminowi się coś stało

-ok w takim razie kto się zajmie Yoongim. Ty widziałes ile on alkoholu wypił?

-spokojnie dla niego to nic

-oby

-sarbie rozluźnij się- złapał mnie w pasie i przyciągnął do pocałunku- są twoje urodziny więc chce je spędzić z tobą jak najlepiej

-ja tez tego chcę... Jungguk..?

-hmm?

-chcę ciebie- szepnąłem mu do ucha

-kochanie nie chcę cie do niczego zmuszać- zamruczał słodko gdy przygryzłem płatek jego ucha

-ale ty mnie nie zmuszasz... to ja tego chcę...

-w porządku tylko chodźmy do mnie?

-ok tu i tak jest za dużo ludzi

Po 20min byliśmy u niego w domu. Mieszkał on w wielkiej willi co mnie jakoś nie zaskoczyło. Gdy znaleźliśmy się u niego w pokoju to Jungguk pchnął mnie na łóżko i zawisnął nade mną.

-zdejmuj te ciuszki kochanie- zarumieniłem się od razu i zacząłem robić to o co prosił, pod czas gdy on robił to samo wciąż pochylając się nade mną. No bóg seksu we własnej osobie.

Gdy zostały mi same bokserki to ten kazał mi przestać. Powoli obcałowywał moje ciało doprowadzając mnie tym do szaleństwa, szczególnie gdy zahaczał o moje bokserki.

-kochanie czy to jest twój pierwszy raz- ehhh nie musiał o to pytać

-...n-nie

-...- odsunął się lekko ode mnie i uniusł lekko brew

-ehhh tamto to dość delikatna sprawa i...

- w porządku nie musisz się tłumaczyć. Nic się nie stało po prostu się nie spodziewałem. Przynajmniej wiesz że na początku może trochę boleć. Gotowy?

Kiwnąłem pewnie głową choć troszkę się bałem. Nie chciałem być skrzywdzony, ale ufam Kookiemu w każdym aspekcie i wiem że mnie nie skrzywdzi.

Powoli zdjął moją bieliznę jak i swoją. Nałożył sporo lubrykantu i wsmarował w moją dziurkę. Delikatnie mnie rozciągał i dzięki temu nie czułem takiego dyskomfortu. Przyciągnąłem go do swoich ust, a ten w tym czasie skończył mnie rozciągać i zaczął wsmarowywać lubrykant w swojego (o wiele za dużego) penisa.

-mogę?

-tak

Powoli zaczął we mnie wchodzić, a ja wbijałem w jego barki swoje paznokcie.

-spokojnie. Rozluźnij się. Nie zrobię ci krzywdy

-wiem to

Robił to cudownie. Był to mój najlepszy (prawdziwy) seks. Moje jęki odbijały się echem od ścian. A Kookie? On był cudowny. Rozpieszczał mnie jak tylko mógł. Gdy oboje doszliśmy wysapując nasze imiona to on przytulił mnie jak gdyby nigdy nic i przykrył mnie kocykiem. Było to dla mnie niesamowite uczucie szczególnie że nigdy nie doświadczyłem takiej bliskości i miłości jaką dał mi właśnie on. Powoli usypiałem w jego ramionach, lecz jeszcze przed totalnym odpłynięciem do krainy snów usłyszałem jego kojący głos.

-szczęśliwego nowego roku kochanie


























jjk POV

Wygrałem.

_____________________
Mam nadzieje że się wam podobał rozdział
Niestety nie uda mi się dodać rozdziału we wtorek ponieważ cały tydzień mam testy i kartkówki (dosłownie cały)
Dlatego rozdział pojawi się za tydzień
Nie nienawidźcie kookiego jeszcze będzie dobrze
Do piątku💜

Siblings ✔️Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz