23 March YEAR19 pt.4

89 4 1
                                        

Kjh POV

-dlaczego?

-dlaczego co?

-dlaczego go tak dobrze traktujesz? Jedzonko mu przynosisz, pieniążki mu na podróż dasz i co jeszcze? Nawet pobawić mi się z nim nie dasz.pff

-kurwa-cisnąłem Yunggukiem o jeden z kontenerów-wkurwiasz mnie do cholery. Czego nie rozumiesz w tym że nie dam ci go przeruchać

-może tego że chcesz się na nim zemścić, a jedyne co robisz to wysyłasz go daleko stąd

-ehhh-zwolniłem uścisk na kołnierzu jego skórzanej kurtki-może dlatego to robię bo nie chce go skrzywdzić

-że co kurwa?

-bo... to mnie dalej boli że przez niego hobi nie żyje ale... to jest dalej mój młodszy (o pare minut) braciszek

-nie pierdol teraz się o niego martwisz

-ehhh przez cały ten czas w poprawczaku zrozumiałem że to nie jego wina ale i tak chciałem się zemścić bo nie potrafiłem mu spojżeć w oczy. Moją zemstą miał być JK i ten zakład. Później dowiedziałem co mu zrobiłeś i uznałem że to za dużo ale i tak nie potrafiłem na niego spojżeć, a teraz nie mogę tego zrobić jeszcze bardziej bo wiem że skrzywdziłem go aż za bardzo

-to po co to wszystko?

-nie wiem... już sam nie wiem. Czuje że jak on wyjedzie to już nie będę się czuł tak winny skrzywienia jego psychiki

-ty sobie ze mnie jaja robisz. Zrobiłem to wszystko dla ciebie bo wiem że cierpiałeś a ty masz ochotę sobie odpuścić przez wyrzuty sumienia. Dlaczego nie miałeś ich gdy plułeś mu w twarz czy nawet gdy zamykałeś go e tym kontenerze? Hmm..? Ja naprawdę robię wszystko po to byś był szczęśliwy. Nawet nie zwracam uwagi na to jak sam siebie niszczę, a ty choć raz nie potrafiłeś przyznać się do własnych myśli i brnąć w to dalej

-Yungguk o czym ty mówisz

-mówię o tym że kocham cię debilu skończony, a ty widzisz czubek własnego nosa. Nawet nie wiesz jakie to wszystko było dla mnie ciężkie. Próba pomocy tobie skończyła się na byciu dupkiem jakim ty sam byłeś, a nawet gorszym. Jak wróciłeś to byłeś już nie co inny, a ja zostałem taki bo takiego mnie trzy lata temu oczekiwałeś. A jedynym powodem dla którego ruchałem się z nim było to że on wygląda jak ty-rozpłakał się, a ja nie wiedząc co już robić po prostu go przytuliłem.

-przepraszam

-naprawmy to

-jak

-nie wiem. Spróbujmy może od początku. Od ciebie i twojego brata a skończmy na nas

Może nikt nam tego nie wybaczy, ale może to jednak my powinniśmy stąd zniknąć? Albo zostać i naprawiać nasze błędy jeden po drugim czekając na cud jakim jest wybaczenie reszty ludzi.

_________________

Wiem miał być wczoraj ale nie mogłam go napisać.

Ogólnie to gratulacje dla mnie bo wyszłam z szafy yey

A i 2gether no najzajebistrza drama
(Nie ważne że nie ma takiego słowa)

Mam nadzieję że do soboty i że następny rozdział będzie długi, oraz że cokolwiek zrozumieliście z tego rozdziału💜

Siblings ✔️Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz