Zaparowana łazienka, a pomiędzy tym ciepłym unoszącym się powietrzem stał siedemnastolatek, który wciąż ze strachem wpatrywał się w lustro nie wiedząc czy to co widzi aby na pewno jest prawdziwe.
- Czego ode mnie chcesz? - spytał niepewnie stojąc jak najdalej od przedmiotu, które jakimś dziwnym sposobem nie odbijało jego odbicia, tylko ukazywało tą tajemniczą istotę. Stan silnego emocjonalnego napięcia obezwładnił jego ciało, a postać dokładnie skanowała każdy jego szczegół.
- Chcę ci pomóc i być przy tobie Jeonggukie. Wiem, że jesteś samotny i nie mogę już dłużej patrzeć jak cierpisz - szepnął kładąc dłoń na powierzchni lustra po swojej stronie, co wzbudziło jeszcze większy strach w siedemnastolatku.
- Mów mi Jimin - powiedział nagle patrząc prosto w oczy Jeongguka. Siedemnastolatek mimo rosnącego w nim strachu i tak nie mógł oderwać się wzroku od tej pięknej istoty. Wydawała mu się najpiękniejszym zjawiskiem jakim dotąd widział. Czuł, że w jakiś sposób mógł mu zaufać.
Jeongguk nie wiedział do czego zdolny Jimin i chociaż już raz przekonał się o jej to i tak tego nie pamiętał. Niebieskoki się o to postarał. Nie chciał wystarczyć tego chłopaka swoją nieprzewidywalnością.
- Widzę, że jesteś zmęczony - zaczął nagle - Idź się położyć śliczny - dodał czule się uśmiechając, aby potem od tak zniknąć.
Jeongguk nie wiedział co ma o tym myśleć. Nie wiedział czy ma uwierzyć w to zjawisko, czy może wciąż tłumaczyć sobie w myślach, że to tylko wyobraźnia. Nie wiedział też, że jego życia stopniowo zacznie się zmieniać.
Głośny trzask szafki rozległ się po korytarzu odbijając się o ściany, na których wisiały zdjęcia najlepszych uczniów. Siedemnastolatek pisnął przerażony, a jego ciało lekko drgnęło na ten nagły jak i głośny dźwięk.
Książki wypadły z jego dłoni ozdabiając swymi kartkami podłogę. Chłopak zgiął się chcąc pozbierać porozrzucane kartki lecz gdy jego dłoń sięgnęła za kolorowy skrawek papieru ujrzał czyjąś stopę właśnie na niej, która uniemożliwiała mu podniesienie owego przedmiotu.
- Może Ci pomóc? Ale wiesz nic za darmo. Myślę, że spodoba Ci się ten pomysł. Przecież lubisz takie zabawy. Jestem pewien, że ktoś ci płaci, wiesz musisz mieć skądś pieniądze. Masz jakiegoś sponsora? - zaśmiał się, a Jeongguk przysunął się bliżej kąta czując jak ten podły chłopak stoi coraz bliżej niego. Czuł się naprawdę podle. Dlaczego choć jeden dzień w tym budynku nie mógł przebiegać norlamie?
- W sumie twoi starzy mają szczęście, że zdechli - zaśmiał się - Na ich miejscu też wolałbym zginąć niż codziennie na Ciebie patrzeć - dodał.
- Jinhyun może już wystarczy, co? To przestaje robić się śmieszne i wygląda żałośnie. Znajdź sobie kogoś kto będzie chciał się z tobą użarać. Zaczepiasz go bo wiesz, że się nie postawi i ta pewność czyni cię silniejszm - zaczął miętowowłosy chłopak stający obok oprawcy Jeongguka, który wciąż szydził z bezbronnego siedemnastolatka.
- Pytałem cię o zdanie? Myślisz, że będę się ciebie słuchał. Wyleciałeś z naszej paczki więc spieprzaj i się nie wtrącaj
- Odszedłem - poprawił swojego byłego przyaciela - Po prostu nie chciałem mieć nic wspólnego z takimi podłymi ludzi jak ty i reszta tych twoich tak zwanych przyjaciół - zaśmiał się - Są z Tobą tylko dlatego, że masz na nich jakieś haki.
- A myślisz, że nie Ciebie nie mam?! - krzyknął w stronę Min'a uśmiechając się lecz wiadome było, że w środku czuł totalną bezradność. Czuł się jakby stąpał po lodzie, który z każdym momentem był coraz bardziej kruchy.
Wymienił krótkie spojrzenie z Minem po czym ruszył w kierunku głównego korytarza.
- Wszystko okej? - rzucił miętowowłosy w stronę nadal stojącego w kącie Jeongguka podając mu książki, których tamten nie zdążył pozbierać z ziemi.
- T-tak - odpowiedział niepewnie siedemnastolatek przyjmując nieco zdarte książki z rąk Yoongiego przy tym kłaniając się mu lekko.
- Trzymaj się i nie dawaj się im - zwrócił się Min w stronę Jeongguka.
- Dziękuję - wyszeptał.
Jeon odprowadził go wzrokiem po czym spakował książki do plecaka i ruszył w kierunku sali, w której miała odbyć się lekcja.
*
- Jeon, idź namoczyć gąbkę, jesteś dyżurnym w tym tygodniu chyba nie muszę ci przypominać - zaczął nauczyciel spoglądając wrogo na siedemnastolatka siedzącego w środowym rzędzie.
- D-dobrze - powiedział Jeongguk wstając od swojej ławki i powoli skierował się w stronę tablicy aby wziąć w dłonie suchą gąbkę.
- Myślisz, że tutaj przyjdzie? - spytał przyjaciel Jinhyuna, który stał przy umywalce.
- Tak, Jiwook powiedział mi, że on jest dziś dyżurnym. Mają lekcje na tym piętrze więc przyjdzie tutaj
- Idzie! - do łazienki wbiegł jeden z kolegów Jinhyuna.
- To teraz tylko pozostało czekać - zaśmiał się.
CZYTASZ
𝑴𝒊𝒓𝒓𝒐𝒓 𝑹𝒆𝒇𝒍𝒆𝒄𝒕𝒊𝒐𝒏 | 𝑱𝒊𝒌𝒐𝒐𝒌 ☑
HororSłowo za słowem, cios za ciosem - te na ciele zostawiały tylko siniaki i zadrapania widoczne tylko dla oczu, lecz prawdziwy ból nosił w sobie. - Jesteś najpiękniejszą osobą jaką widziałem... - Naprawdę mi pomożesz? - Tak, tylko pozwól mi stąd wyj...
