Rozdział 21

2K 51 21
                                        

Pov. Molly
- Kochanie musisz wstawać- obudził mnie głos Harryego. Za oknem było jeszcze ciemno. Spojrzałam na zegarek który wskazywał godzinę 4.30.
- Jeszcze chwilka- odpowiedziałam i wtuliłam się w poduszkę. Byłam naprawdę bardzo zmęczona, bo dzisiejszej nocy kompletnie nie mogłam zasnąć.
- Za 5 minut zejdź na śniadanie, niedługo wyjeżdżamy- powiedział po czym pocałował mnie w policzek i wyszedł z pokoju.
Niechętnie wstałam z łóżka. Poszłam to łazienki i wzięłam zimny prysznic, ubrałam się w zwykłe dresy tak aby było mi wygodnie a włosy związałam w zwykłego koka.
Zeszłam na dół gdzie Harry właśnie kończył przygotować śniadanie.
Usiadłam przy stole i zabrałam się za jedzenie zrobionych przez niego kanapek.
Po skończonym posiłku Harry podawał część naszych walizek do szoferów.
- Wrócimy tu jeszcze? -zapytałam go gdy wychodziliśmy z domu. Mimo wszystkiego co się stało polubiłam to miejsce.
- Nie przejmuj się to tylko kwestia czasu kiedy wszystko wróci do normy- powiedział i przytulił mnie. Kilka łez spłynęło po moich policzkach.
- Chodź musimy już jechać.
Wsiedliśmy do samochodu.
- Skarbie proszę nie płacz już, obiecuję że wszystko będzie dobrze. A teraz może postarasz się zasnąć? Przed nami naprawdę długa droga.
- Dobrze spróbuje.
Ja z Harrym wygodnie usiedliśmy na tylnych siedzeniach samochodu. Za kierownicą siedział mężczyzna, którego pamiętam z drogi do szpitala. Był on umięśniony i miał niebieskie oczy i blond włosy. Był ubrany w czarny garnitur. Nie znałam imienia, byłam bardzo ciekawa jak on miał na imię, ale to nie była pora na takie pytania. Do bagażnika pakowali ostatnie walizki. W tym czasie położyłam się na klatce piersiowej Harryego. Czułam każdy z jego mięśni, jego bicie serca wydawało się takie spokojne. Chciałam aby ta chwila trwała wiecznie, jednak przetrwał mi odgłos odpalającego się silnika samochodu, wtedy przestałam marzyć i zapytałam Harryego:
- Już wyjeżdżamy?
- Tak skarbie- kiedy to powiedział pocałował mnie w czoło.

Kiedy brama zaczęła się otwierać ja obejrzałam się za siebie aby zobaczyć moich rodziców. Wiedziałam że nie prędko ich zobaczę ponownie. Pomachałam im na pożegnanie i odwróciłam się do Harryego i wróciłam do dawnej pozycji.
Jechaliśmy już ponad dwie godziny czas dłużył się w nieskończoność. Harry od dłuższego bawił się kosmykami moich jasnych włosów. W pewnym momencie zapytałam:
- Ile jeszcze bedziemy jechać?
- Jeszcze długa droga, a co się dzieję?- zapytał z troską i dotknął mojego policzka tak żebym spojrzała mu w oczy.
- Muszę coś ci powiedzieć-  odpowiedziałam niepewnie.
- Tak, skarbie - odpowiedział i jednocześnie się uśmiechnął uroczo i dotknął mojego uda.
Wtedy nieco się spiełam jednak kontynuowałam moją wypowiedź. I kiedy miałam mu wyznać prawdę odezwał się nieznajomy.
- Harry musimy zatrzymać się na stację paliw.
- Dobrze Nicholas- odpowiedział.
Wkrótce dotarliśmy na miejsce i wyszliśmy z samochodu rozprostować kości. W pobliżu był Mc więc ja i Harry poszliśmy coś zamówić, ponieważ byliśmy bardzo głodni. A Nicholas poszedł zatankować samochód.

Podeszlismy do panelu samoobsługi, ja i Harry zamówiliśmy po hamburgerze z  frytkami i wodą. Po kilkunastu minutach nasze zamówienie było gotowe. Odebralismy I poszliśmy zjeść na dwór. Kiedy byłam w połowie mojego jedzenia Harry nagle zapytał:
- Co chciałaś mi powiedzieć w aucie ?
- Powiem Ci kiedy dojedziemy do naszego domku- powiedziałam z złośliwym uśmieszkiem.
- No dobrze... - powiedział drocząc się ze mną.

Po skończonym posiłku wróciliśmy do auta gdzie czekał na nas Nicholas. Wsiedliśmy do samochodu ułożylismy się wygodnie A Nick ruszył w dalszą trasę. Po dłuższej chwili zasnełam...
Pov. Harrego
Przytuliłem Molly i kiedy chciałem jej coś powiedzieć zauważyłem że usneła. Za oknem widziałem przemijajace wsie. Po dłuższym patrzeniu w okno ja również zasnąłem
           ~Kilka godzin później~
Obudził mnie głos Nicholasa
- Harry obudź się
- Tak ?- powiedziałem zaspanyn głosem
- Już jesteśmy na miejscu
- O to świetnie- powiedziałem
Starałem wyjść z auta tak aby nie obudzić Molly i pomóc w rozpakowaniu walizek jednak to się nie udało
- Harry ?- zapytała Molly
- Już jesteśmy na miejscu, kochanie- powiedziałem
- Mogę wam pomóc- zapytała
- Nie nie trzeba. Idź dalej spać- powiedziałem
Podeszłem do bagażnika I zacząłem brać walizki do naszego domu z Nickiem. Kiedy wróciłem z domu zauważyłem Molly wyciągającą jedną z walizek. Cała Molly zawsze musi dopiąć swego.
Nie odzywałem się bo wiedziałem że I tak nie wygram. Kiedy skończyliśmy przenosić walizki do domku. Molly zaczęła
- Pięknie tu jest
- Taak cudownie tu jest
Domek znajdował się na plaży. Był on idealny dla naszej dwójki. Zewnątrz domek był starannie obity jasno niebieskim drewnem A dach był biały. Wewnątrz przewarzały jasne kolory z dodatkami koloru beżowego. Na parterze znajdowała się kuchnia i salon z jadalnią, które były ze sobą ze sobą połączone, znajdował się tam również mój gabinet . Na drugim piętrze znajdowała się nasza sypialnia z łazienką.
- Chciałabym zamieszkać tu na zawsze- powiedziała rozmarzona Molly
- Nie ma problemu- odwróciłem glowe w jej stronę i uśmiechnąłem się.

Klika godzin zajęło nam układanie wszystkich rzeczy z walizek. Kiedy skończyliśmy była już 18.00. Zdziwiłem się trochę, ponieważ myślałem że szybciej nam to pójdzie. Wtedy wpadłem na genialny pomysł
- Hej Molly
- Tak ? - zapytała
- Pójdziemy do kina, wiem że jest niedaleko- powiedziałem
- No dobra- odpowiedziała
Za 30 min byliśmy już gotowi. Uznaliśmy że pójdziemy pieszo. Przez ten czas rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. O równej 19 byliśmy już przy kinie. Zamówiliśmy bilety na komedię oraz kupiliśmy popcorn i napoje. Cały film trwał ok. 1.5 h. Był świetny. Mi I Harremu bardzo spodobał się ten film. Wróciliśmy do domku taksówką ponieważ było już ciemno. W niecałe 10 minut byliśmy na miejscu.
- Chodź pójdziemy nad plaże- zaproponowała Molly
- Wiesz co muszę dokończyć pracę, jak coś to będę w gabinecie- powiedziałem
- No dobrze to później dołącz- powiedziała z uśmiechem, a ja poszedłem w stronę gabinetu
               ~30 min później~
- W końcu skończyłem tą gównianą robotę- powiedziałem zmęczony
Wyszłedłem z gabinetu I zacząłem iść w stronę plaży. Przez okno nie widziałem w okolicy Molly przez co trochę się zestresowałem. Pobiegłem na plażę jednak nadal jej nie widziałem
- Kurwa- powiedziałem sam do siebie
Zastanawiałem się dlaczego dlaczego ona uciekła. Co zrobiłem nie tak. Wziąłem kamień aby rzucić nim do morza, jednak w ostatniej chwili zauważyłem skrawek papieru. Oderwałem go od kamienia i...

Teraz jest moja
  A.S

Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Jak oni mogli tak szybko nas zlokalizować. Nie mogłem uwierzyć, wziąłem telefon I wybrałem numer do Louisa
- Louis, musisz szybko przyjechać
- Ale mieliśmy być dopiero za tydzień- powiedział
- Znaleźli nas szybciej niż myslałem
- Co jak to ?!?- zapytał
- Porwali Molly, ja nie wiem co robić Lou- powiedziałem drżacym głosem
- Nie martw się, bedzie dobrze. Przyjadę jak najszybciej- powiedział
Nie mogłem spać całą noc. Rano zadzwonił dzwonek do drzwi...

Przepraszamy za długą nieobecność.
Postaramy się aby rozdziały pojawiały się już częściej i regularnie ♡. Ale nie obiecujemy ponieważ czekają nas egzaminy :/

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: Jan 27, 2021 ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

Musisz Być MojaOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz