Dzieci?

302 25 1
                                        

Minęło kilka dni od oświadczyn. Nikt o tym nie widział. Kara zamieszkała z Leną na tydzień. (Na tyle pozwoliła Eliza pozwoliła myśląc że Lena będzie pomagać Karze w nauce. Tak będzie tylko Kara o tym nie myślała). Lena razem z Karą były w rezydencji Luthorów. Oglądały film. Gdy nagle Kara zaczęła mówić.

-Lena?

-Tak kochanie?

-Chce dzieci!

Lenę zamurowało. Nie wiedziała co powiedzieć.

-No ja cię razcej nie zapłodnię. Chyba że można pójść w naukę...

-Nie oto mi chodzi.

-To w takim razie o co?

-Jak będziemy po ślubie to chcę mieć dzieci zawszr o tym mażyłam. Ale nie wiem czy ty chcesz mieć dzieci?

-Szczerze mówiąc nigdy nie myślałam o przyszłości więc nie miałam szansy o tym pomyśleć. Ale teraz mogę powiedzieć że wsumie fajnie byłoby być mamą.

-To znaczy że chcesz mieć dzieci?

-Dlaczego nie?

-To w takim razie odrazu po ślubie adoptujemy dzieci. Ponieważ jesteśmy dwoma dziewczynami to nie ma jak spłodzić dziecka.

-Kara spokojnie nie galopuj tak do przodu. Nie uważasz że to za wcześnie na rozmowę o dzieciach. Kilka dni temu ci się oświadczyłam. A ty nawet nie masz 18 lat.

-ALE JA CHCE DZIECII!!!

-Kara spokojnie. Narazie sama zachowujesz się jak dziecko.

-Sugerujesz że jestem dziecinna? - Spytała Kara podnosząc się z kanapy.

-Oglądamy film który wybrałaś. Czyli małą Syrenkę. Masz na sobie piżamę z myszką miki. A tam obok stolika na ziemy leżą twoje kapcie w jednorożce.

-To o niczym nie świadczy!

-Kara masz niedługo 18 lat i jak spytałam Ci chcesz zrobić w urodziny. Powiedziałaś że chcesz pojechać do Disneyland.

Kara spojrzała się na Lenę i w milczeniu odeszła do pokoju Leny gdzie położyła się na łóżku i odwróciła.

-KARAAA CHODŹ TU. NIE BĘDĘ SAMA OGLĄDAĆ TEJ BAJKI.

Gdy Lena nie usłyszała odpowiedzi wiedziała że jej przyszła żona obraziła się na nią. Poszła więc do kuchni. Wzięła lody z zamrażalki i dwie łyżeczki. Poszła na górę do swojego pokoju.

Zapukała. Cisza. Zapukała drugi raz cisza. Więc weszła do środka.

-Nie chciałabyś lodów?

-Nie!

-No dobrze w takim razie je wyrzucam.

-Nie!

Lena położyła Lody i lyzdzki na stoliku po czym położyła sie6 na łóżku i przytuliła do Kary.

-Zostaw mnie nie potrzebuje twojego przytulania!

-Nie puszcze cię dopuki nie powiesz dlaczego tu leżysz.

-Powiedziałaś że jestem dziecinna.

-Kochanie nie chciałam cię urazić ale na temat o dzieciach jest jescze za wcześnie.

-Ale ja chce mieć dzieci.

-I ja ci obiecuje że będą dzieci tylko w przyszłości a nie teraz.

-Naprawdę?

-Tak a teraz wstań sama tych lodów nie zjem.

Szkoła/Supercorp Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz