- Brakowało mi Ciebie, tak bardzo bardzo... - zaczął Harry, według Sue mówił już za dużo, ona zrozumiała co miał powiedzieć, więc nie wiedziała czemu ciągnie to dalej. Faktycznie mówił szczerze, to było widać, najwyraźniej chciał żeby Susan go zrozumiała i wybaczyła, ale ona już to zrobiła.
Przerwała mu. Przerwała mu dotykając jego ust swoimi. Stali pod drzwiami i się całowali, był to pocałunek bardzo delikatny i pełny uczucia. Kobieta poczuła iskierkę. Tą samą iskierką, którą czuła już wcześniej. A Harry, Harry był po prostu szczęśliwy, jego twarz zmieniła się ze smutku w ogromną radość...
- Święty Boże! Co ty najlepszego wyrabiasz Tomlinson?! - oderwali się od siebie i zauważyli Panią May idącą w ich stronę z końca korytarza. - Całować się z gościem?! Wszystko powiem szefowi! Zwolni Cię w końcu!
- Sue nie może się całować ze swoim narzeczonym? - spytał Styles. Susan spojrzała na niego wzrokiem mówiącym "Że co?" a on odpowiedział, również wzrokiem w stylu "nie martw się".
- Narzeczonym? O Jezu bardzo was przepraszam, ale - wzięła dłoń Tomlinson - Tu nie ma pierścionka.
- To Pani nie wie? Taka jest moda, na oświadczyny bez pierścionka. - powiedział, przez co złotowłosa się uśmiechnęła.
- Och naprawdę? Cóż... Nie wiedziałam. - odpowiedziała i udała się do windy a drugim końcu korytarza.
Sue stanęła naprzeciw niego, spojrzała mu w oczy i powiedziała ciche "dziękuje".
- Teraz jesteś moją narzeczoną. - uśmiechnął się i pocałował, ale już nie delikatnie tylko namiętnie.
- Nie jestem. - szepnęła przez pocałunki, ale mężczyzna zwyczajnie to zignorował. Po jakimś czasie wziął ją na ręce i zaniósł do pokoju na łóżko (bez skojarzeń proszę), oboje na nim usiedli i patrzyli na siebie, jakby nie widzieli się parę lat, bo przecież w końcu nie widzieli.
- Kocham Cie, wiesz o tym? - zapytał Styles, nie odwracając wzroku od złotowłosej. Była w takim zakłopotaniu, tak nagle Harry się pojawił i wyznaje jej miłość, to było niespodziewane, dziewczyna przez te lata myślała, że ją tylko zranił i że chciał zranić, ale jednak prawda była inna, o wiele lepsza i... Bardziej zaskakująca. - Wiesz? - powtórzył.
- Kochasz? - spytała nie pewnie, a Styles kiwnął głową. - No to teraz już wiem. - uśmiechnęła się.
- A ty?
- Co ja? - zapytała marszcząc brwi.
- Czy ty... Mnie... - próbował to powiedzieć, ale jakoś ciężko mu było.
- Nie. - odpowiedziała.
Sorka że ten rozdział jest taki krótki ;)
CZYTASZ
True Love || H.S.
FanfictionCzy członek najpopularniejszego Boys Bandu może zwrócić uwagę na kuzynkę jego kolegi? Czy może się zakochać w Susan Tomlinson? Dziewczyna poznaje chłopaków z One Direction, najbardziej zainteresował się nią chłopak z burzą włosów na głowie -Harry S...
