Z góry przepraszam, że tak dawno nie było rozdziału ale były lekkie problemy :( Jutro lub pojutrze postaram się wrzucić kolejny by wam to wynagrodzić💗 Dziękuje także za dużo pozytywnych komentarzy, dzięki nim mam motywacje by pisać dalej. Miłego czytania! 💗
Erwin POV
Po telefonie od Monthany od razu zrobiłem się trochę bardziej pobudzony.
-Co się stało? - Zapytał zaciekawiony Kui po tym jak schowałem telefon do kieszeni.
-Grzechu dzwonił. Powiedział, że chce się spotkać. Mówił, że chodzi o Ivy. Może ją spotkał. -Zrobiłem pauzę- Wiecie co to oznacza? - Dodałem po chwili, spojrzałem na chłopaków i zacząłem zbierać swoje rzeczy.
-Co to oznacza? - Zapytał David.
-Że jest w mieście! - Założyłem swoją kurtkę.
-Jadę z tobą - Oznajmił Kui.
-Nie. Jadę sam. -Powiedziałem stanowczo. - Wiecie wszyscy, że mam najlepsze relacje z Monthana i powie mi wszystko. - Przytaknęli mi, a ja spojrzałem na Vasquéza i Lucasa.
-Dajcie znać jak się obudza, dobrze? - Jeszcze raz mi przytaknęli a ja wyszedłem z sali. A po chwili ze szpitala.
Gdy wsiadałem do auta dostałem SMS od Grzecha z lokalizacja. Zdziwiła mnie, nie powiem, że nie. Most? Ustawiłem GPS i zacząłem jechać. Na drodze było jeszcze mokro, jechałem szybko ale bezpiecznie by nie popaść w nie chciany poślizg. Na ulicach nie było samochód wiec mogłem trochę złamać prawo by dojechać szybciej. Gdy dojechałem na miejsce zobaczyłem radiolke Montanhy, a on sam jak zobaczył, że podjechał mój samochód wyszedł z swojego. Zaparkowałem na poboczu, i wyszedłem z auta, podszedłem pospiesznym krokiem w stronę mężczyzny.
-Co się stało? - Stanąłem naprzeciw policjanta i skrzyżowałem ręce na piersi.
- Wiem, że to głupie, ale uznałem, że muszę ci to powiedzieć - Spojrzał na mnie.
-Spotkałeś się z Ivy? - Spojrzał na mnie z zdziwionym wzrokiem.
-Tak al..
-Gdzie jest? Widziałeś gdzie pojechała i może jakim samochodem? - Przerwałem mu od razu po tym jak usłyszałem słowo „tak"
-Możesz mi kurwa nie przerywać? - Zrobił poważna minę i wyprostował swoją postawę.
-Przepraszam, martwię się po prostu - Spuściłem głowę w dół.
-Martwisz się? - Zapytał zdziwiony.
-Długo by tłumaczyć... Przepraszam, możesz opowiedzieć co się stało? - Policjant wstał jak wryty z lekko otwartymi ustami i patrzył na mnie.
-Mam coś na twarzy, że się tak gapisz? - Przewróciłem oczami.
-Chyba nigdy nie usłyszałem z twoich ust słowa „przepraszam" - Jeszcze raz przewróciłem oczami.
-Możesz mi w końcu powiedzieć co się stało?
-Wracałem z patrolu jakiś czas temu i jechałem przez ten most. Zobaczyłem stojący samochód na poboczu a po chwili ujrzałem osobę która siedziała na krawędzi. Za to, że jestem policjantem musiałem zobaczyć czy wszystko jest okej. Gdy podszedłem to tej osoby, zrozumiałem, że to Ivy. - Stwierdził.
-Myślisz, że chciała popełnić samobójstwo? - Zrobiłem krzywa minę.
-Wątpię... ale była pod wpływem - Spojrzał na mnie a ja podniosłem brwi do góry.
-Pod wpływem alkoholu? - Zapytałem a policjant zaczął kręcić głowa.
-Też, ale była też pod wpływem narkotyków. Szybko mówiła, jej ruchy były energiczne i szybkie, źrenice też miała powiększone. - Nie mogłem uwierzyć w to co słyszę. Ivy i narkotyki? Coś mi tu nie pasowało.
CZYTASZ
Słodka Zemsta ~5city [ ZAWIESZONE]
ActionJedna z największych grup przestępczych w Los Santos Za którą stał Erwin Knuckles - Największy bankbasta w całym mieście oraz Kui- Największy mąciciel w mieście i ich ludzie. Powili brakuje im ludzi do napadów a za niedługo miał być największy napad...